Arłukowicz tłumaczy "wpadkę" Tuska z porodówką w Lesku. "Co pani nazywa nieudolnym odkręcaniem?"
Były minister zdrowia Bartosz Arłukowicz bronił w TOK FM premiera Tuska. Zapewniał, że szef rządu nie mijał się z prawdą w sprawie porodówki w Lesku na Podkarpaciu. - Wystarczy popatrzeć z bliska, co tam się dzieje - mówił.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co premier Tusk powiedział o porodówce w Lesku?
- Dlaczego słowa szefa rządu wywołało wiele kontrowersji?
- Kto jest związany z zamieszaniem wokół szpitala w Lesku?
Donald Tusk w piątkowym programie w TVN24 mówił, że porodówka w szpitalu w Lesku nie jest zamknięta. Słowa premiera wywołały szybką reakcję, nie tylko posłowie i posłanki opozycji pisali w mediach społecznościowych, że oddział jest zamknięty.
- Wokół tej porodówki trwa przepychanka. Wystarczy popatrzeć z bliska, co tam się dzieje. Dlaczego pani dyrektor szpitala trzykrotnie występowała do wojewody o zamknięcie tej porodówki? A potem podnosi krzyk, że porodówka jest zamknięta? - pytał w "Poranku TOK FM" były minister zdrowia Bartosz Arłukowicz.
Polityk KO podkreślił, że sprawie "warto przyjrzeć się bliżej".
- Tak, ta porodówka jest zamknięta i jest w remoncie. I tu pojawia się kolejne pytanie, dlaczego ten remont się nie kończy? - dodał
O przypadku ostatniej porodówki w Bieszczadach pisali na tokfm.pl Marcin Starzec oraz Elżbieta Mazur-Bielat. Oddział położniczo-ginekologiczny w Lesku został zawieszony 1 lipca 2025 roku. Jak informował resort zdrowia, przyczyną były braki kadrowe i remont placówki.
Dominika Wielowieyska komentowała tę sprawę na platformie X. "Jakby nie kombinować, to porodówka w Lesku jest zamknięta i premier Donald Tusk minął się z prawdą. Lepiej tłumaczyć, dlaczego podejmuje się takie, a nie inne decyzje zamiast żonglować faktami" - napisała dziennikarka prowadząca poniedziałkowy "Poranek TOK FM".
Porodówka w Lesku jak poczta w Pacanowie
Bartosz Arłukowicz stwierdził, że warto spojrzeć na organ, który zarządza szpitalem, czyli starostwo powiatowe. - Starostą powiatowym w Lesku jest Wojciech Stelmach. Zasłynął on z tego, że za czasów PiS-owskich był regionalnym dyrektorem Poczty Polskiej w Kielcach. Miała wtedy miejsce sytuacja, że pani naczelnik poczty w Pacanowie zadała pytanie posłowi PiS-u, który później poskarżył się Stelmachowi. On wówczas postanowił zwolnić tę kierowniczkę za to tylko, że ośmieliła się zadać pytanie posłowi PiS-u - przypomniał europoseł. I wskazał, że to właśnie Stelmach nagłaśnia sprawę zamkniętej porodówki w Lesku.
Tokfm.pl pisało o sytuacji w Pacanowie: Naczelniczka poczty z Pacanowa poskarżyła się posłowi PiS na drożyznę. Grozi jej zwolnienie z pracy.
Dominika Wielowieyska stwierdziła, że premier "zaliczył wpadkę", mówiąc, że porodówka jest "nie została zamknięta". - Następują próby dosyć nieudolnego odkręcania, że porodówka jest w remoncie itd. wszystko tego wygląda dosyć słabo - komentowała dziennikarka.
- Co pani nazywa "nieudolnym odkręcaniem"? Fakty? Ta porodówka jest w remoncie - przekonywał Arłukowicz. - Tak, ona jest zamknięta, jest także w remoncie, który przedłuża się w nieskończoność. To kolejne pytanie, dlaczego remont tyle trwa? - kontynuował europoseł.
Jak przekazał mediom obecny dyrektor, w placówce nie ma pokoju narodzin. Po likwidacji oddziału położniczo-ginekologicznego placówka zabiegała o kontrakt na oddział ginekologii planowej. Szpital nie przyjął oferty NFZ, bo - jak twierdzi dyrekcja - nie było gwarancji jego finansowania.
Źródło: TOK FM