Awantura wokół TK. Konstytucjonalista: Wszystko stanęło na głowie, a teraz jeszcze robi piruety
- O ile mi wiadomo, pan prezydent Nawrocki nie był na pierwszym roku prawa, ani nie skończył studiów prawniczych. Prezydent nie odróżnia organu władzy państwowej, jakim jest urząd prezydenta, od swojej własnej osoby - tak postępowanie głowy państwa wobec sędziego TK Macieja Berka komentował w TOK FM dr Marcin Krzemiński, konstytucjonalista z Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Prezydent Karol Nawrocki przybył do siedziby Trybunału Konstytucyjnego, miał tam rozmawiać z prezesem Bogdanem Święczkowskim. Pod TK trwa protest po tym, jak sędzia Maciej Berek złożył w Sejmie - w gabinecie marszałka Włodzimierza Czarzastego - ślubowanie. Zrobił to w Sejmie, a nie w Pałacu Prezydenckim, bo od ponad miesiąca - od momentu jego wyboru przez Sejm - prezydent nie zaprosił Berka na tę uroczystość. A wczoraj eksperci z Komisji Weneckiej orzekli, że wobec takiej obstrukcji ślubowanie można złożyć w innej formie.
Pod Trybunałem doszło do przepychanek. Prokuratura wszczęła już postępowanie w sprawie zachowania m.in. Roberta Bąkiewicza wobec policjantów. A wewnątrz Trybunału prezes Bogdan Święczkowski blokuje dostęp do gabinetów sędziów.
Kryzys wokół TK. "10 lat temu wszystko stanęło na głowie, a teraz jeszcze robi piruety"
- Jestem nauczycielem akademickim i proszę sobie wyobrazić, jak ja prowadzę zajęcia od dekady, to jest coś niesamowitego. 10 lat temu nam się wydawało, że wszystko stanęło na głowie. Natomiast teraz nie dość, że stanęło na głowie, to jeszcze robi piruety - mówił w “TOK360” dr Marcin Krzemiński, konstytucjonalista z Uniwersytetu Jagiellońskiego. - Tydzień temu zaczynałem zajęcia z pierwszym rokiem prawa i mówiłem im, że będziemy mówić m.in. o TK i to będą dziwne zajęcia, bo będę im opowiadał rzeczy, które kompletnie nie mają pokrycia w praktyce - dodał w rozmowie z Adamem Ozgą.
Karol Nawrocki powiedział w środę, że “nie wie, przed kim przysięgał Maciej Berek, ale na pewno nie przed Prezydentem RP”. - A jeśli nie dokonał tej formalności, oczywistej dla studentów I roku studiów, że wobec prezydenta takie ślubowanie przebiega w bezpośrednim sąsiedztwie prezydenta i wobec prezydenta, a najlepiej w Pałacu Prezydenckim, to z całą pewnością nie jest sędzią TK – stwierdził prezydent.
Ekspert stanowczo się z tym nie zgadza. - Nie ma przysięgi, jest ślubowanie. O ile mi wiadomo, pan prezydent Nawrocki nie był na pierwszym roku prawa, ani nie skończył studiów prawniczych. Prezydent nie odróżnia organu władzy państwowej, jakim jest urząd prezydenta, od swojej własnej osoby - mówił dr Krzemiński.
Jak tłumaczył, ślubowanie jest składane wobec organu władzy państwowej. - W momencie kiedy nagrana rota ślubowania trafia do Kancelarii Prezydenta, to jest ono złożone wobec organu. Tak samo jak np. składamy wniosek do starosty o pozwolenie na budowę, nikt przecież nie chodzi na osobiste wysłuchanie u starosty, tylko do organu się składa wniosek w zakresie jego kompetencji - wskazał konstytucjonalista.
- Natomiast na niekorzyść prezydenta w tej analogii działa to, że prezydent tutaj nie ma żadnych kompetencji, nie może decydować czy sędzia złoży ślubowanie, jak złoży, kiedy. Tak naprawdę to jest kompetencja sędziego - podsumował prawnik.
Źródło: TOK FM