,
Obserwuj
Polityka

Berek już w TK, ale końca sporu nie widać. "Jestem przerażona tym, co robi jedna ze stacji"

2 min. czytania
14.10.2026 11:19

Spór o Trybunał Konstytucyjny wchodzi w kolejną fazę, a zaprzysiężenie Macieja Berka spowoduje kolejną odsłonę wojny? W "Poranku" TOK FM padły mocne słowa o działaniach głowy państwa, prawnych granicach jego kompetencji i atmosferze przed siedzibą Trybunału.

Miasteczko przed TK
Miasteczko przed TK
fot. Jacek Szydłowski / Forum

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie emocje wywołała przysięga Macieja Berka?
  • Dlaczego Magdalena Gałczyńska obawia się eskalacji konfliktu?
  • Co sugeruje Zbigniew Parafianowicz o Kancelarii Prezydenta?
  • Które obawy są związane z Karolem Nawrockim i jego rolą?

Maciej Berek złożył w środę, podczas uroczystości w Sejmie, ślubowanie sędziego Trybunału Konstytucyjnego, dodając formułę, że robi to "wobec prezydenta". Sprawa wywołuje duże, polityczne emocje. W "Poranku" TOK FM  Magdalena Gałczyńska była sceptyczna, co do tego, czy zaprzysiężenie Berka zmieni cokolwiek w całej sytuacji. Według dziennikarki, impas jest już tak wielki, że sprawa wydaje się przesądzona i TK pozostanie sparaliżowany. Jednocześnie obawia się eskalacji i wybuchu przemocy:

- Szczerze mówiąc, obawiam się tego, co może wydarzyć się przed Trybunałem. Od kilku tygodni funkcjonuje tam coś w rodzaju miasteczka namiotowego, w którym gromadzą się zwolennicy PiS-u oraz określonych stacji telewizyjnych, mówiąc najdelikatniej, sprzyjających tej partii. Jestem przerażona tym, co obecnie dzieje się na antenie jednej z tych stacji - alarmowała gościni Dominiki Wielowieyskiej. Jak dodaje, do zaognienia konfliktu przyczynia się prezydent Nawrocki, który niczym "dziki lokator" chce brać rząd na przeczekanie, poprzez nieodbieranie przysiąg od prawidłowo wybranych sędziów. Finalnie faktycznie doszło do przepychanek z policją. 

Redakcja poleca

Nie zgadza się z nią Zbigniew Parafianowicz, który pyta, czy Kancelaria Prezydenta otrzymała oficjalne zaproszenie na uroczystość? Dziennikarz zwracał uwagę, że obawy strony rządowej mogą wynikać z ryzyka, iż Karol Nawrocki będzie próbował rozszerzać swoje kompetencje poprzez reinterpretację konstytucji. Jednocześnie bronił prawa zwolenników PiS do protestowania przed Trybunałem, podkreślając, że prawo do demonstracji nie powinno zależeć od poglądów politycznych uczestników.

Źródło: TOK FM