Czarzasty kontra ambasador USA. Co powinna zrobić Polska? "Sprawa jest absolutnie oczywista"
- Gdyby tak się zachował ambasador w normalnych relacjach partnerskich, stałby się persona non grata - ocenił decyzję o zerwaniu kontaktów ambasady USA z marszałkiem Sejmu Jacek Żakowski. Roman Imielski dodał, że oczekuje wezwania ambasadora na dywanik.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego ambasador Tom Rose zerwał kontakty z Włodzimierzem Czarzastym?
- Dlaczego komentatorzy TOK FM krytykują postawę ambasadora USA?
- Jak teraz powinien - według komentatorów - zareagować polski rząd?
Ambasador USA Tom Rose zerwał kontakty z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym, bo ten nie poparł kandydatury Donalda Trumpa do pokojowej nagrody Nobla. Na niezdrową relację z ambasadą Stanów Zjednoczonych zwrócili uwagę komentatorzy TOK FM.
- Gdyby tak się zachował ambasador w normalnych relacjach partnerskich, stałby się persona non grata - ocenił prowadzący "Poranek TOK FM" Jacek Żakowski. Redaktor stwierdził, że gdyby chodziło o inny kraj, to rząd oczekiwałby zmiany ambasadora. - Powiedziałby: nie chcemy z tym panem rozmawiać, przyślijcie kogoś lepszego, kto wie, jak się zachować - powiedział Żakowski. I przypomniał, że za czasów rządów PiS-u rząd wzywał ambasadorów zaprzyjaźnionych państw.
- Oczekiwałbym od rządu wezwania Toma Rose’a na dywanik i przypomnienia mu o tym, na czym polega misja ambasadora - podkreślił Roman Imielski z "Gazety Wyborczej". - Jeszcze nigdy po 1989 r. nie zdarzyło się, żeby ambasador obcego państwa w Polsce powiedział, że zrywa z drugą osobą w państwie - dodał dziennikarz.
Tom Rose argumentował, że zrywa kontakty z marszałkiem Sejmu z powodu "oburzających i nieuzasadnionych obelg pod adresem prezydenta USA Donalda Trumpa". Czarzasty zaś odpowiedział, że nie poparł kandydatury Trumpa do pokojowej nagrody Nobla, gdyż ten "prowadzi politykę siły, transakcyjną, destabilizuje sytuację międzynarodową".
Jak skomentował Roman Imielski, ruch Włodzimierza Czarzastego wpisuje się w politykę europejską. - Europa zaczyna rozumieć, że nie da się normalnie negocjować z Trumpem. Europa musi stawiać tamę i być asertywna - ocenił gość TOK FM.
Według Konstantego Geberta, współpracownika Kultury Liberalnej, Tom Rose powinien był "wyekspediowany do Waszyngtonu w ciągu 24 godzin". - Tak się nie stanie - przyznał Gebert, wskazując również na problem z ambasadą Polski w USA. - Nie ma ambasadora, jest pełniący obowiązki ambasadora, a to trochę komplikuje relacje - dodał publicysta. I stwierdził, że "sprawa jest absolutnie oczywista" i Rose powinien być wezwany na dywanik.
Zgodziła się z nim Agnieszka Wiśniewska z Krytyki Politycznej. Redaktorka zwróciła też uwagę, że Włodzimierz Czarzasty głośno powiedział, co myśli. - Jest w tym odwaga. To, co powinniśmy robić, to z odpowiedzialnością i odwagą mówić prawdę - skomentowała gościni TOK FM.
Źródło: TOK FM/ Anita Walczewska/East News