,
Obserwuj
Polityka

Karol Nawrocki podjął decyzję w sprawie "lex szarlatan". "Poważne sprawy wymagają poważnej debaty"

oprac. Katarzyna Rogowska tokfm.pl
2 min. czytania
20.08.2026 13:57

Karol Nawrocki skierował ustawę "lex szarlatan" do Trybunału Konstytucyjnego, a do tego zapowiedział własną wersję przepisów uderzających w pseudomedyków. - Ta ustawa ma jak najbardziej sens - komentowała w TOK FM onkolożka dr n.med. Paulina Jagodzińska-Mucha.

Karol Nawrocki
Karol Nawrocki
fot. Jacek Domiński/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • dlaczego Karol Nawrocki skierował "lex szarlatan" do TK;
  • co zakłada ustawa "lex szarlatan";
  • jaką własną inicjatywę zapowiedział Karol Nawrocki w sprawie walki z pseudomedycyną;
  • kim jest Jerzy Zięba i dlaczego jego wizyta w Kancelarii Prezydenta wzbudziła kontrowersje.

Prezydent Karol Nawrocki skierował ustawę o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta - tak zwane "lex szarlatan" - do Trybunału Konstytucyjnego. Nowela, którą dostał na biurko prezydent, zakłada m.in. że Rzecznik Praw Pacjenta będzie mógł wydawać ostrzeżenia publiczne, jeżeli strona postępowania dopuści się praktyki, która może zagrażać pacjentom.

Według Nawrockiego przepisy nie są jednak odpowiednio przygotowane. - Skonstruowano je tak, że wielotysięcznymi karami może zostać obłożony zarówno ktoś, kto sprzedaje zioła czy suplementy, jak i realny szarlatan zniechęcający do leczenia medycyną opartą naukowo. Poważne sprawy wymagają poważnej debaty i ostrych przepisów - przekazał.

Karol Nawrocki zapowiedział przedstawienie własnej inicjatywy, która miałaby zablokować działalność oszustów szkodzących zdrowiu, nie uderzając przy tym w uczciwych ludzi, np. zielarzy. - Nie będzie decydował jeden urzędnik, ale niezawisły sąd po rzetelnym procesie - ogłosił prezydent.

"Trudno w to uwierzyć, ale Karol Nawrocki zablokował ustawę chroniącą pacjentów przed oszustami, wyłudzeniami i groźnymi niesprawdzonymi terapiami" - napisał na X Donald Tusk. "Zamiast po stronie chorych, stanął po stronie szarlatanów" - ocenił.

Onkolożka: ustawa "lex szarlatan" "zgodna z aktualnym stanem wiedzy"

O "lex szarlatan" w "TOK360" została zapytana dr n.med Paulina Jagodzińska-Mucha, onkolog kliniczny Narodowy Instytut Onkologii imienia Marii Skłodowskiej-Curie. - Medycyna musi odróżnić nadzieję od dowodu. Jeśli mówimy o nowej terapii w onkologii czy w jakiejś innej dziedzinie medycyny, powinniśmy wówczas jasno powiedzieć, na jakim etapie są badania kliniczne, jakie są korzyści, jakie są ryzyka i czego jeszcze nie wiemy na ten temat - mówiła.

- Ta ustawa nie jest wymierzona w lekarzy, mówi o nowych eksperymentach czy innowacyjnych terapiach zgodnie z aktualnym stanem wiedzy i my lecząc pacjentów, powinniśmy się właśnie kierować medycyną opartą na faktach, medycynie, która jest potwierdzona w randomizowanych badaniach klinicznych, a nie nadzieją. Dlatego sądzę, że ta ustawa ma jak najbardziej sens - oceniła gościni Wojciecha Kowalika.

Przypomnijmy, że dzień przed tym, jak "lex szarlatan" przeszło przez Sejm i Senat, w Kancelarii Prezydenta złożył wizytę Jerzy Zięba, czyli czołowy promotor polskiej pseudonauki i inżynier z wykształcenia. Według oświadczenia kancelarii Zięba był tylko jednym z członków delegacji, która przedłożyła podpisaną przez 25 tysięcy osób petycję o odrzucenie ustawy. "Czasami pomyłki się zdarzają" - komentował wizytę Zięby szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki i przekonywał, że "to spotkanie nie ma żadnego znaczenia dla podjęcia decyzji".

Źrodło: TOK FM , TVN24