Nikt nie wierzy, że Romanowski wróci do Polski. "Raz już skłamał"
Czy list żelazny rzeczywiście mógłby doprowadzić do powrotu Marcina Romanowskiego do Polski? A może to tylko sposób na jego ucieczkę pod skrzydła Donalda Trumpa? Co się stanie z Romanowskim i Zbigniewem Ziobro, jeśli PiS wróci kiedyś do władzy? Na te pytania próbują odpowiedzieć Jacek Nizinkiewicz z "Rzeczpospolitej" oraz prof. Sławomir Sowiński z UKSW.
- List żelazny dla Marcina Romanowskiego może nie rozwiązać problemów w sprawie polityka PiS;
- Pomimo spekulacji, eksperci z TOK FM sugerują, że jeśli PiS powróci do władzy, Zbigniew Ziobro może odzyskać pozycję prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości;
- Czy Marcin Romanowski wróci do Polski bez przeszkód? Ekspert wskazuje, że list żelazny może być jedynie przepustką do nowego życia w USA.
List żelazny dla Marcina Romanowskiego miałby otworzyć drogę do jego powrotu do Polski bez ryzyka aresztowania, ale właśnie wokół tego scenariusza pojawiają się problemy. Eksperci analizowali w czwartkowym "Poranku" TOK FM, czy takie rozwiązanie może rzeczywiście doprowadzić do wyjaśnienia sprawy. Sowiński zwrócił uwagę na zasadniczy dylemat: z jednej strony państwo powinno zachować pryncypialność wobec osób, których wiarygodność jest kwestionowana, z drugiej: musi mieć narzędzia pozwalające mu skutecznie działać.
- W idealnym świecie to byłoby tak, że gdy dostał ten list żelazny, przyjeżdża do Polski, jest chroniony, nie idzie do aresztu, może zeznawać. Ale wiadomo, że tak nie będzie. Pan Romanowski raz już skłamał, już raz powiedział, że będzie współpracował z prokuraturą, a jednak wyjechał. Wiemy, że ma problemy finansowe, a taki list żelazny bardzo by mu ułatwił wyjazd do USA i dołączenie do Zbigniewa Ziobry - mówił Jacek Nizinkiewicz.
Rozmowa zeszła również na przyszłość Zbigniewa Ziobry. Nizinkiewicz nie zgodził się ze stwierdzeniem, że Ziobro i Romanowski są już skończeni w polskiej polityce. - Jeżeli PiS wróci do władzy, jestem w stanie się założyć, że Zbigniew Ziobro będzie prokuratorem generalnym oraz ministrem sprawiedliwości - przekonywał.
Źródło: TOK FM