,
Obserwuj
Polska

List żelazny dla Romanowskiego? Sąd zdecydował ws. wniosku posła PiS

2 min. czytania
30.09.2026 13:26

Sąd Okręgowy w Warszawie rozpatrzył w środę wniosek posła PiS Marcina Romanowskiego ws. listu żelaznego. Polityk, który był wiceministrem sprawiedliwości, uciekł z Polski. 

Marcin Romanowski w 2024 r. stawił się w Prokuraturze
Marcin Romanowski w 2024 r. stawił się w Prokuraturze
fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.pl

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego Marcinowi Romanowskiemu zależy na liście żelaznym?
  • Gdzie może przebywać poszukiwany Marcin Romanowski?

Były wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski jest poszukiwany listem gończym ws. Funduszu Sprawiedliwości od grudnia 2024 roku. Możliwe, że polityk przebywa w Naddniestrzu, czyli prorosyjskiej republice separatystycznej na terytorium Mołdawii. To stamtąd w sierpniu wysłał pismo z prośbą o tego rodzaju zabezpieczenie.

Redakcja poleca

Sąd Okręgowy w Warszawie rozpatrywał dziś wniosek w sprawie listu żelaznego dla byłego wiceministra sprawiedliwości.

Jak poinformował obrońca Romanowskiego, mecenas Bartosz Lewandowski, sąd wydał list żelazny wobec byłego wiceszefa resortu sprawiedliwości. 

Co list żelazny może zapewnić poszukiwanemu politykowi PiS-u?

Jak wyjaśnił reporter TOK FM Błażej Kulesza, dzięki listowi żelaznemu Romanowski - na czas postępowania - nie trafiłby do aresztu. Zdaniem obrońcy Romanowskiego, mecenasa Bartosza Lewandowskiego, wydanie takiego dokumentu przyspieszy śledztwo w sprawie afery w Funduszu Sprawiedliwości.

- Instytucja listu żelaznego jest właśnie po to, by zagwarantować z jednej strony interes wymiarowi sprawiedliwości, by postępowanie karne się dalej toczyło. Ale także, by zagwarantować osobie, która jest poszukiwana, odpowiadanie z wolnej stopy. Mój klient z tej ścieżki chce skorzystać - mówił. 

Posiedzenie sądu odbyło się z wyłączeniem jawności. Prokuratura już wcześniej krytycznie odnosiła się do wniosku Romanowskiego, a w sierpniu tego roku Sąd Okręgowy w Warszawie nie uwzględnił wniosku obrońcy Marcina Romanowskiego o uchylenie Europejskiego Nakazu Aresztowania.

Jak mówił prokurator Piotr Woźniak, informację o Naddniestrzu, skąd miał wysłać list do sądu, są wciąż niepotwierdzone. -Skierowaliśmy dwa wnioski o pomoc prawną: europejskie nakazy dochodzeniowe do Ukrainy i do Rumunii oraz wniosek o pomoc prawną do Mołdawii. Na chwilę obecną procesowej odpowiedzi na te wnioski nie mamy - dopowiedział. 

Na byłym wiceministrze sprawiedliwości ciąży 19 zarzutów w związku z aferą w Funduszu Sprawiedliwości. 

Źródło: TOK FM