,
Obserwuj
Świat

Niebezpieczny incydent w kokpicie samolotu Flydubai. "Pasażerowie przeżywali gigantyczny stres"

2 min. czytania
30.09.2026 20:48

- Jest to przerażająca sytuacja, w której tak szybko samolot traci wysokość i nabiera prędkości i wyobrażam sobie, że pasażerowie przeżywali gigantyczny stres, z którym będą sobie musieli radzić przez wiele lat - mówił w TOK FM pilot i ekspert rynku lotniczego Eryk Kłopotowski.

Samolot FlyDubai
Samolot FlyDubai
fot. Ariel Schalit/Associated Press/East News
  • Sprzeczka między dwoma pilotami miała spowodować, że samolot Flydubai lecącącego z Dubaju do Tel Awiwu zmienił trasę i został zmuszony do lądowania w Arabii Saudyjskiej;
  • Dane z systemów śledzenia lotów pokazują, że maszyna w ciągu zaledwie 29 sekund gwałtownie obniżyła pułap z 9600 metrów do około 5160 metrów.

Samolot lecący z Dubaju do Tel Awiwu musiał w środę awaryjnie lądować ze względu na incydent w kokpicie. Jak podają izraelskie władze, jeden z pilotów próbował zaatakować drugiego nożem, chcąc przejąć kontrolę nad maszyną. Inni członkowie załogi wraz z pasażerami mieli obezwładnić napastnika i pozwolić na bezpieczne lądowanie na terenie Arabii Saudyjskiej.

- Jest to przerażająca sytuacja, w której tak szybko samolot traci wysokość i nabiera prędkości i wyobrażam sobie, że pasażerowie przeżywali gigantyczny stres, z którym będą sobie musieli radzić przez wiele lat - mówił w "TOK360" pilot i ekspert rynku lotniczego Eryk Kłopotowski.

Jak wskazał w rozmowie z Adamem Ozgą, mimo że piloci przechodzą liczne testy psychologiczne, nie zawsze jest możliwe zapobieganie takim incydentom. - Z samolotów korzysta kilka miliardów podróżnych. To oznacza miliony osób zatrudnionych w lotnictwie. I nie zawsze jesteśmy w stanie w stu procentach skontrolować absolutnie wszystkich i być świadomi ich intencji - zaznaczył.

Samolotem podróżowało łącznie około stu siedemdziesięciu osób. Według medialnych doniesień rannych jest kilku członków załogi, natomiast spośród pasażerów nikt nie ucierpiał.

Ministerstwo obrony Izraela określa ten incydent jako próbę zamachu terrorystycznego. Jak twierdzi Benjamin Netanjahu, napastnik został zatrzymany przez władze w Arabii Saudyjskiej.

Źródło: TOK FM