NFZ czeka na pieniądze. Co Nawrocki zrobi z ustawą? "Tego nie wykluczam"
Dzień po rządowym szczycie medycznym odbędzie się szczyt również poświęcony ochronie zdrowia, ale organizowany przez prezydenta. Dziennikarka portalu Medycyna Praktyczna i miesięcznika "Służba Zdrowia" oceniła w TOK FM, że tych "zawodów" na szczyty "na pewno nie wygra pacjent".
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są plany rządu dotyczące składki zdrowotnej;
- Ile może wynieść w przyszłym roku deficyt w Narodowym Funduszu Zdrowia;
- Co przewiduje nowelizacja ustawy o Funduszu Medycznym.
Premier Donald Tusk w czwartek na szczycie medycznym, organizowanym przez Ministerstwo Zdrowia, poinformował, że rząd nie planuje podniesienia składki zdrowotnej. Jak stwierdził, "nie ma takiej możliwości, żeby w tym, w przyszłym roku" to zrobić. Tymczasem Narodowy Fundusz Zdrowia alarmuje, że deficyt w przyszłym roku szacowany jest na około 23 miliardów złotych. Ministerstwo Zdrowia przedstawiło w październiku resortowi finansów propozycje, które w 2026 roku miałyby przynieść blisko 10,4 mld zł oszczędności. Zakładają one m.in. reformę wynagrodzeń, limity w poradniach specjalistycznych i korekty na listach darmowych leków dla dzieci i seniorów.
Jak przekonywał podczas szczytu minister finansów i gospodarki Andrzej Domański, "wpływy ze składki zdrowotnej rosną, co jest możliwe dzięki rosnącej gospodarce i rynkowi pracy". Przekazał, że w 2023 r. wyniosły one 141 mln zł, w tym roku będzie to 173 mld zł, a w przyszłym roku - 184 mld zł. Domański zaznaczył, że mimo wzrostu wpływów ze składki pieniędzy na ochronę zdrowia brakuje i dlatego w tym roku na ten cel zostało przeznaczonych dodatkowo 6,5 mld zł z rezerw, poza tym 1,5 mld zł jako refundacja zmniejszonej składki zdrowotnej oraz ponad 1 mld zł w obligacjach skarbowych.
- Informacje płynące z tego szczytu są dość niespójne i chyba nie do końca prawdziwe. Pan minister ma rację mówiąc, że wpływy ze składki rosną, ale już wiemy, że w tym roku po trzech kwartałach brakuje 3,5 mld zł. Na zakończenie roku być może nie będzie nawet 170 miliardów - komentowała w TOK FM Małgorzata Solecka, dziennikarka portalu Medycyna Praktyczna i miesięcznika "Służba Zdrowia", która uczestniczyła w szczycie.
Podkreśliła, że "to oczywiście więcej niż w poprzednich latach, ale jest jakiś problem". - Zacina się mechanizm finansowania ochrony zdrowia. Nakłady rosną, ale o wiele szybciej rosną koszty - dodała ekspertka.
Co Karol Nawrocki zrobi z ustawą o NFZ?
W związku z problemami finansowymi NFZ w piątek w trybie pilnym był procedowany rządowy projekt nowelizacji ustawy o Funduszu Medycznym. Zgodnie z uchwaloną przez Sejm nowelizacją Narodowy Fundusz Zdrowia będzie mógł otrzymać w tym roku dodatkowo 3,6 mld zł. Nowelizacja zakłada także, że minister zdrowia nie przekaże w 2025 r. z budżetu państwa do Funduszu Medycznego 4 mld zł. Zmiany mają wejść w życie 15 grudnia. Prezydent ma czas na decyzję w sprawie tej ustawy do 5 grudnia.
- Wydaje się, że Karol Nawrocki podpisze przynajmniej część dotyczącą przekazania tych miliardów do NFZ. Natomiast nie wykluczam tego, że przepis o umorzeniu składki zdrowotnej na rzecz Funduszu Medycznego, czyli tych 4 miliardów złotych, na przykład prześle do Trybunału Konstytucyjnego, bo wiemy, że te pieniądze zostały już wydane - oceniła Solecka.
Jeden szczyt rządowy, drugi prezydencki
Czwartkowy szczyt medyczny był jednym z takich wydarzeń w tym tygodniu. Na piątek zaplanowany jest bowiem szczyt medyczny organizowany przez głowę państwa, na który została zaproszona ministra zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda. Obecny na rządowym szczycie szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki zapytał premiera Donalda Tuska czy szefowa resortu zdrowia będzie mogła uczestniczyć w piątkowym szczycie u prezydenta.
Gościni TOK FM oceniła to pytanie jako "niewątpliwie bardzo złośliwe i wręcz upokarzające". - Pani minister odpowiedziała tak, jak mogła odpowiedzieć, że na spotkaniu w Pałacu Prezydenckim będzie przedstawiciel kierownictwa Ministerstwa Zdrowia, czyli można się domyślać, że nie ona sama. Nie potwierdziła swojej obecności - przekazała dziennikarka.
Na pytanie czy rząd czy prezydent wygra tę "rywalizację" na szczyty medyczne, odparła: "Na pewno nie pacjent". - Nie mówię, że rządowi nie zależy na tym, żeby system działał dobrze i rzeczywiście pacjent był bezpieczny. Wszyscy chcą, żeby było dobrze, jednak od polityków wymaga się skuteczności od realizacji chęci. Dobrze chęci, dobre założenia nie wystarczą - podsumowała Solecka.
Źródło: TOK FM, PAP. Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Wyborcza.pl