,
Obserwuj
Polityka

Nowy ambasador USA to "zdecydowany trumpista". "Nie będzie miał zahamowań"

3 min. czytania
04.09.2025 20:24

Thomas Rose wkrótce obejmie funkcję ambasadora USA w Polsce. - Jest religijnym Żydem. Nie będzie miał cienia wątpliwości czy angażować się w razie publicznych objawów antysemityzmu - mówił w TOK FM Eugeniusz Smolar. Ekspert z Centrum Stosunków Międzynarodowych. Podkreślił, że to "element, który może być bardzo poważnym utrudnieniem dla PiS i Karola Nawrockiego".

fot. Rex Features/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie doświadczenie ma Thomas Rose przed objęciem stanowiska ambasadora.
  • Dlaczego Eugeniusz Smolar uważa przyszłego amerykańskiego ambasadora USA w Polsce za "zdecydowanego 'trumpistę'".
  • Jakie wyzwania może napotkać polski rząd w relacjach z Rose'em.

Thomas Rose, który ma objąć stanowisko ambasadora USA w Polsce to przedsiębiorca, komentator polityczny i był dyrektor generalny gazety "The Jerusalem Post". W lipcu amerykański Senat zatwierdził jego nominację, co oznacza, że może złożyć listy uwierzytelniające prezydentowi Polski i formalnie zacząć pełnienie funkcji. Kiedy pojawiły się pierwsze informacje, że to Rose będzie nowym amerykańskim ambasadorem w Polsce, w mediach często powtarzano, że jest znany jako "ognisty konserwatysta, zagorzały syjonista i ortodoksyjny Żyd".

Eugeniusz Smolar z Centrum Stosunków Międzynarodowych określił w TOK FM przyszłego amerykańskiego ambasadora jako "zdecydowanego trumpistę".

Rose aktywnie deklaruje wsparcie polityki prowadzonej przez prezydenta USA. Po nominacji wyraził wdzięczność Trumpowi i zapewnił, że jeśli zostanie zatwierdzony na stanowisko ambasadora, codziennie będzie "robić wszystko, co w jego mocy, aby promować, bronić i wspierać interesy Stanów Zjednoczonych i naszego wspaniałego Donalda Trumpa".

Tom Rose "nie będzie miał zahamowań"

Smolar w "Wywiadzie politycznym" zwrócił uwagę na "element, który może być bardzo poważnym utrudnieniem dla PiS i prezydenta Karola Nawrockiego". - Tom Rose jest religijnym Żydem. Jest zdecydowanie, ale to zdecydowanie, proizraelski i bez jakichkolwiek wątpliwości co do polityki, jaką rząd izraelski prowadzi na przykład w sprawie Gazy - mówił rozmówca Karoliny Lewickiej. W ocenie Smolara Rose "nie będzie miał cienia wątpliwości czy angażować się w razie publicznych objawów antysemityzmu w Polsce".

Gość TOK FM podkreślił, że "jest szereg innych elementów, na które Tom Rose będzie czuły". Jako "bardzo ważne politycznie" uznał to, że "Rose nie będzie miał żadnych zahamowań, aby wywierać presję na polski rząd, zapewne z poparciem pana prezydenta, w sprawach, które są w interesie Stanów Zjednoczonych". Wymienił przy tym między innymi podatek cyfrowy.

Trudne zadanie dla rządu

Przypomnijmy, że przyszły ambasador USA ostro krytykował plany wprowadzenia w Polsce tzw. podatku cyfrowego. "To niezbyt mądre! Autodestrukcyjny podatek, który zaszkodzi tylko Polsce i jej relacjom z USA. Prezydent Trump również odpowie odwetem, jak i powinien zrobić. Odwołajcie podatek, aby uniknąć konsekwencji!" - napisał w marcu w mediach społecznościowych.

Donald Trump i członkowie jego gabinetu wielokrotnie przedstawiali nakładane przez europejskie państwa podatki cyfrowe oraz unijne regulacje i kary dla amerykańskich koncernów jako przykłady nieuczciwego traktowania Ameryki przez Unię Europejską. 

Redakcja poleca

- Jedno wiemy: Trump bez wątpienia oczekuje wzajemności. A nie wiemy, do czego zobowiązał się prezydent Nawrocki w rozmowach kuluarowych. Bardzo trudno będzie rządowi Donalda Tuska powiedzieć: "My się na coś nie zgadzamy" - stwierdził Eugeniusz Smolar. - Presja zarówno administracji Trumpa, jak i przyszłego ambasadora, może okazać się bardzo skuteczna i niebezpieczna. A dokonuje się to w warunkach, w których prawica wynosi pod niebiosa zasadę polskiej suwerenności. Okazuje się, że (...) ta suwerenność jest naruszona przez naszego najważniejszego sojusznika - dodał. 

Redakcja poleca

Źródło: TOK FM