,
Obserwuj
Polityka

PiS i Rozwój Plus zawalczą o funkcję wicemarszałka Sejmu? "Ujawniam małą tajemnicę"

oprac. Katarzyna Rogowska tokfm.pl
3 min. czytania
21.08.2026 09:57
Obserwuj nas na Google

- Nie po to zakładaliśmy Konfederację, żeby teraz łączyć się z PiS-em - tak działacz Konfederacji Michał Nieznański odpowiedział na pytanie o wspólną listę prawicy do Sejmu. Ujawnił też "małą tajemnicę" dotyczącą zmian, które mają zajść w izbie niższej. - Marszałek Włodzimierz Czarzasty zapytany oficjalnie, powiedział, że jest jedno miejsce, natomiast ja mówię o ploteczkach kuluarowych - podkreślił gość "Poranka TOK FM".

Mateusz Morawiecki i Jarosław Kaczyński
Mateusz Morawiecki i Jarosław Kaczyński
fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.pl

Z tego artykułu dowiesz się:

  • czy Konfederacja chce wspólnej listy prawicy do Sejmu i Senatu;
  • czy Andrzej Zapałowski wystartuje z list Konfederacji;
  • jakie zmiany - według kuluarowych plotek - mają zajść w prezydium Sejmu.

Jarosław Kaczyński wezwał do stworzenia wspólnej listy prawicy do Senatu i Do Sejmu pod patronatem prezydenta Karola Nawrockiego. Oprócz Prawa i Sprawiedliwości miałyby znaleźć się na niej Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego, Konfederacja oraz część Konfederacji Korony Polskiej bez Grzegorza Brauna.

Jeżeli chodzi o pakt senacki, stanowisko lidera Konfederacji Nowa Nadzieja Sławomira Mentzena jest już od dawna znane - uzależnia on powstanie sojuszu od dwóch warunków: patronatu prezydenta Karola Nawrockiego oraz udziału trzech liczących się partii (PiS, Konfederacji i mniejszych środowisk prawicowych). Za liczącego się gracza Mentzen nie uznaje Marka Wocha, z którym porozumienie zawarł Kaczyński. "Woch to kabaret, a nie pakt senacki" - stwierdził polityk. 

Michał Nieznański, działacz Konfederacji i rzecznik prasowy partii w okręgu warszawskim, uważa, że w wyborach do Senatu "powinna nastąpić demokratyczna walka dwóch bloków - lewicowego i prawicowego". - Wtedy jest szansa, żeby Senat również był bardziej w stronę prawą, aniżeli obecnie - uzasadnił gość "Poranka TOK FM".

Wspólnej listy do Sejmu natomiast Nieznański "absolutnie sobie nie wyobraża". - Nie wyobrażam sobie, żeby nasi wyborcy głosowali na jedną listę, na której będzie pan Mateusz Morawiecki czy Jarosław Kaczyński. Nie po to w 2018 roku zakładaliśmy Konfederację i wystartowaliśmy w wyborach parlamentarnych, a wcześniej w eurowyborach, żeby teraz łączyć się z PiS-em, bo tak naprawdę to zjednoczenie sił prawicowych powstało na bazie buntu wobec rządów Mateusza Morawieckiego - zaznaczył rozmówca Dominiki Wielowieyskiej.

Konfederacja już szykuje listy. Wielowiejska pyta o człowieka Brauna

Gość TOK FM nie chce też startować z Konfederacją Korony Polskiej Grzegorza Brauna, który został wyrzucony z Konfederacji w styczniu ubiegłego roku. - To rozłączenie pomogło i jednej, i drugiej stronie otworzyć się na nowych wyborców. Ci wyborcy chcą głosować na dwie oddzielne partie i chcą widzieć różnicę. My również chcemy, żeby wyborcy, pokazując tę różnicę, dali znak przyszłemu rządowi, które ustawy i który program danej partii chcą wprowadzać w życie - tłumaczył Nieznański.

Z ustaleń prowadzącej poranną audycję wynika jednak coś innego. - Nowa Nadzieja podzieliła się z Ruchem Narodowym jedynkami w 41 okręgach i jeden okręg jest dla Andrzeja Zapałowskiego, który jest związany z Braunem - wskazała, na co Nieznański odparł, że Zapałowskiemu bliżej jest do Konfederacji niż do Brauna. - Co do podziału jedynek, proszę być spokojnym. Będzie to podział, który zadowoli jedną i drugą stronę - dodał.

Redakcja poleca

Jak zapowiedział w tym tygodniu Krzysztof Szczucki z Rozwój Plus, klub parlamentarny Mateusza Morawieckiego rozważa walkę o stanowisko wicemarszałka Sejmu. Kandydat z Rozwój Plus byłby rywalem dla kandydata z PiS Marcina Ociepy.

Kogo wybierze Konfederacja? - Ujawniam małą tajemnicę, która krąży po holu sejmowym - powiedział Michał Nieznański. Według niego trwają pracę nad dodatkowym miejscem w prezydium Sejmu. - Marszałek Włodzimierz Czarzasty zapytany oficjalnie, powiedział, że jest jedno miejsce, natomiast ja mówię o ploteczkach kuluarowych, które usłyszałem od dziennikarzy, więc skądś te plotki musiały się wziąć. Natomiast tu by trzeba byłoby zmienić regulamin Sejmu - podkreślił gość TOK FM.

Źródło: TOK FM, TVN24, X.com