Polscy żołnierze obronią tylko granic Polski? "Błaszczak podważył całą ideę NATO"
Polityczne szaleństwo i nieodpowiedzialność - tak o słowach byłego ministra obrony Mariusza Błaszczaka z Prawa i Sprawiedliwości mówił w TOK FM Wiesław Szczepański, wiceszef MSWiA.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co powiedział Mariusz Błaszczak o ewentualnej reakcji Polski na atak na innego członka NATO?
- Gdzie w ostatnich dniach doszło do podpaleń?
Mariusz Błaszczak został we wtorek zapytany w Radiu ZET, czy polscy żołnierze powinni pójść z odsieczą, gdyby Rosja zaatakowała kraje bałtyckie. Były szef MON odparł, że polscy żołnierze powinni bronić polskich granic. Zdaniem Wiesława Szczepańskiego to zaprzeczenie idei Sojuszu Północnoatlantyckiego.
- Uważam, że to, co zrobił pan Błaszczak, jest nieodpowiedzialne. Trzeba być politycznym szaleńcem, by mówić o tym, że jesteśmy w NATO, oczekujemy od swoich sojuszników pomocy, ale z drugiej strony, kiedy oni będą jej potrzebowali, to będziemy stali i czekali - mówił gość Tomasza Sekielskiego w "Poranku TOK FM". Wiceszef MSWiA porównał taką postawę do sytuacji z 1939 roku, kiedy to - mimo zapewnień, że wspomogą Polskę - Francja i Wielka Brytania początkowo nie zareagowały na niemiecki atak.
Artykuł 5. NATO zakłada, że atak zbrojny na jednego członka NATO jest traktowany jako atak na wszystkich, a to zobowiązuje sojuszników do udzielenia mu pomocy. Wiesław Szczepański zaznaczył też, że polscy żołnierze walczą poza granicami kraju - również o bezpieczeństwo Polski.
Jak chronione są zakłady infrastruktury krytycznej?
Resort spraw wewnętrznych sprawdza, w jaki sposób są w Polsce chronione zakłady o strategicznym znaczeniu - mówił w TOK FM wiceszef resortu Wiesław Szczepański. To reakcja po ostatnich pożarach w zakładach produkujących dla wojska w Skarżysku-Kamiennej i Lublinie.
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji rekomenduje firmom sprawdzenie i przeanalizowanie planów ochrony - przekazał w "Poranku TOK FM" Wiesław Szczepański, wiceminister tego resortu i wiceprzewodniczący Nowej Lewicy. Jednocześnie gość Tomasza Sekielskiego podkreślił, że nie łączy pożarów w Lublinie i Skarżysku-Kamiennej.
W nocy z niedzieli na poniedziałek doszło do pożaru hali produkcyjnej w Skarżysku-Kamiennej. Ogień został podłożony w hali należącej do firmy WB Electronics. Produkuje ona części do dronów, z których korzysta wojsko polskie oraz armia ukraińska. Z kolei w Lublinie pożar wybuchł w niedzielę w spółce, która produkuje elementy do samolotów dla Zakładów Lotniczych w Świdniku. Straty w przypadku Lublina gdzie produkowane są elementy do samolotów to blisko 30 mln zł.
Jak na razie sprawców nie udało się ustalić. Służby badają, na ile te podpalenia mają związek z działaniami obcych służb - w tym Rosji - wyjaśnił w TOK FM wiceminister.
- My ze swojej strony podejmujemy teraz szereg działań sprawdzających, w jaki sposób te zakłady były chronione. Zakłady infrastruktury krytycznej muszą mieć specjalne plany ochrony. Muszą mieć również tę ochronę, która jest dla tych zakładów przewidziana - podkreślił gość TOK FM.
Źródło: TOK FM