Pożar w Skarżysku-Kamiennej to sabotaż? "Celem może być zmiana polityczna"
- Tego typu działania być może mają na celu zmianę polityczną - tak o pożarze w hali produkcyjnej w Skarżysku-Kamiennej mówił w TOK FM prof. Jakub Godzimirski. Eksperta z Norweskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych wskazał też, jaki efekt chcą osiągnąć autorzy tego aktu sabotażu.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co produkuje firma ze Skarżyska-Kamiennej, w której doszło do podpalenia?
- Dlaczego podejrzewa się sabotaż i jakie jest możliwe tło polityczne takiego działania?
- O czym mówił premier Donald Tusk na Westerplatte?
W nocy z niedzieli na poniedziałek doszło do pożaru hali produkcyjnej w Skarżysku-Kamiennej. Ogień wybuchł w hali należącej do firmy WB Electronics. Produkuje ona części do dronów, z których korzysta wojsko polskie oraz armia ukraińska. Wiadomo już, że doszło do podpalenia. Według informacji Radia Eska zamaskowany mężczyzna włamał się na teren firmy, rozlał benzynę z butelek wyjętych z plecaka i podpalił ją zapalniczką. Podpalacz zbiegł z miejsca zdarzenia. Prokuratura wszczęła śledztwo.
- Takie działania mogą być wykorzystywane w sferze informacyjnej. Wiadomo, że w Polsce są siły polityczne, które przestrzegają przed większym zaangażowaniem w konflikt w Ukrainie - tak o potencjalnym sabotażu w Skarżysku-Kamiennej mówił w TOK FM prof. Jakub Godzimirski z Norweskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.
Według rozmówcy Przemysława Iwańczyka "może to mieć na celu dojście do władzy tych środowisk, które są mniej krytycznie nastawione wobec agresji rosyjskiej w Ukrainie". Ekspert przypomniał, że w 2027 roku czekają nas wybory parlamentarne.
Gość "Przedpołudnia TOK FM" wskazał też, że tym wypadku podstawowym problemem jest kwestia atrybucji. - Można oczekiwać, że Rosja stoi za tym, co się dzieje. Natomiast dosyć trudno zdobyć przekonujące potwierdzenie - tłumaczył rozmówca Przemysława Iwańczyka. - Łatwiej zidentyfikować zawodowych oficerów rosyjskiego wywiadu - dodał prof. Godzimirski.
O kluczowej roli nadchodzącej jesieni i zimy dla bezpieczeństwa Polski mówił premier Donald Tusk na Westerplatte podczas uroczystości upamiętniających wybuch II wojny światowej.
- Zagrożenie ze strony Rosji nie jest niczym nowym - komentował prof. Jakub Godzimirski. Według gościa "Przedpołudnia TOK FM" możemy się spodziewać nasilenia ataków hybrydowych ze strony Rosji.
- Rosja eskaluje swoje działania wobec nie tylko Ukrainy, ale i reszty Europy - stwierdził ekspert z Norweskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, przypominając, że Polska znajduje się wysoko na rosyjskiej liście państw nieprzyjaznych. Jak podkreślił, w tym kontekście dramatyzm słów premiera jest zrozumiały.
Źródło: TOK FM