Szymon Hołownia wróci do rządu? Sekielski żartuje. "Obejmie Ministerstwo Dram"
Szymon Hołownia szykuje się do wejścia do rządu, a Maciej Berek - do objęcia stanowiska sędziego TK. Czy Sławomir Ćwik zagłosuje za wejściem polityka do Trybunału? Jak przyznał poseł w "Poranku TOK FM", cała sprawa z Berkiem stawia go w "niezręcznej sytuacji".
Z tego artykułu dowiesz się:
- Czy Hołownia otrzymał propozycję stanowiska w rządzie Donalda Tuska?
- Jakie stanowisko w rządzie mógłby objąć Szymon Hołownia?
- Czy Maciej Berek zostanie sędzią Trybunału Konstytucyjnego?
- Kiedy Sejm będzie głosował nad kandydaturą Macieja Berka do TK?
- Kto - zdaniem Sławomira Ćwika - odpowiada za chaos w Trybunale Konstytucyjnym?
Szymon Hołownia - były marszałek Sejmu i były przewodniczący Polski 2050 - po wielu miesiącach bycia szeregowym posłem chce wejść do rządu. Jak przyznał we wtorek na antenie TVN24, nie otrzymał żadnej propozycji, ale jest na nie otwarty. - Namalowałem sobie już na drzwiach [napis - przyp. red.] "wicepremier". Codziennie ćwiczę przechodzenie i rozdawanie ukłonów. Oczywiście żartuję. Nie było takiej propozycji. Jest dużo plotek i pogłosek - mówił Hołownia w rozmowie z prowadzącą program "Kropka nad i" Moniką Olejnik.
Poseł Unii Centrum Sławomir Ćwik wyraził nadzieję, że Hołownia nie podzieli losu obecnej liderki Polski 2050 Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, której w otrzymaniu stanowiska wicepremiera przeszkodził rozłam w partii. - Taki serial Szymonowi na pewno by się nie przysłużył. (...) Nie chcę znęcać się nad Szymonem i jego przyszłością polityczną, natomiast na pewno zapisze się on w annałach polskiej politologii jako osoba, która zdobyła bardzo duże poparcie, ale też w bardzo krótkim czasie je utraciła - wskazał w "Poranku TOK FM" członek komisji cyfryzacji, innowacyjności i nowoczesnych technologii.
We wtorkowym wywiadzie Szymon Hołownia zadeklarował, że mógłby pełnić funkcję ministra ds. bezpieczeństwa informacyjnego - o wakacie miał mu dać znać premier Donald Tusk. Prowadzący poranną audycję Tomasz Sekielski widzi polityka w innej roli. - Słyszałem taki dowcip, że Hołownia obejmie Ministerstwo Dram, bo nikt nie hamletyzuje tak jak on. Myśli pan, że powstanie taki resort? - zapytał dziennikarz. - Nie sądzę, żeby pan premier zdecydował się na utworzenie takiej instytucji - odparł Sławomir Ćwik.
Sejm wybierze Berka do TK. "PiS utracił moralne prawo"
W piątek Sejm będzie głosował nad powołaniem Maciej Berka - byłego ministra ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu i bliskiego współpracownika premiera, na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Wcześniej, w czwartek, ma ją zaopiniować sejmowa Komisja Sprawiedliwości. Poseł Sławomir Ćwik podkreślił, że wynik głosowania nie jest przesądzony, ponieważ Berek potrzebuje bezwzględnej większości głosów.
Rok temu Sejm przyjął ustawę o Trybunale Konstytucyjnym, która przewidywała, że polityk może zostać sędzią TK dopiero po czterech latach od zakończenia działalności politycznej. Chodziło o to, żeby ograniczyć możliwość dokonywania bezpośrednio politycznych nominacji do TK. Maciej Berek jest politykiem, a od jego odejścia z funkcji ministerialnej nie minął nawet miesiąc.
Jak przyznał gość TOK FM, ten fakt stawia go - jako przedstawiciela wnioskodawców podczas prac nad tą ustawą - w "niezręcznej sytuacji". - Z jednej strony broniłem zasady czteroletniej karencji dla polityków przed powołaniem do Trybunału, (...) z drugiej - mam świadomość, że ta ustawa nie weszła w życie decyzją prezydenta powiązanego z Prawem i Sprawiedliwością, a strona prawicowa ją poparła. Ustawa została przekazana do Trybunału Konstytucyjnego, gdzie decyzję podejmuje polityk PiS, więc PiS utracił moralne prawo do powoływania się na zapisy tej ustawy - podkreślił Ćwik. Jak dodał, ustawa przewidywała również wybieranie sędziów TK większością 3/5 głosów, czyli w sposób wymagający współpracy z opozycją.
Ponadto - jak przypomniał polityk, w kwietniu Nawrocki przyjął ślubowanie tylko od dwójki z szóstki wybranych przez Sejm sędziów TK. - To, co robi prezydent Nawrocki, nie przyjmując ślubowania wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego, do czego jest zobowiązany i współdziałanie z nim Bogdana Święczkowskiego w mojej ocenie wypełnia znamiona przestępstwa z artykułu 128 kodeksu karnego. To nic innego jak zamach stanu na konstytucyjne organy państwa. Trybunał Konstytucyjny jest organem konstytucyjnym, a prezydent razem z Bogdanem Święczkowskim uniemożliwiają jego pracę poprzez niedopuszczanie prawidłowo wybranych sędziów - podkreślał Sławomir Ćwik. Zapytany, co w takiej sytuacji można zrobić, odparł, że Nawrockiego należy postawić przed Trybunałem Stanu, a prokuratura powinna wszcząć postępowanie.
Źródło: TOK FM