"Mam problem z tym, że Giertych jest prawnikiem Krala. Jest granica wybierania sobie klientów"
Poseł Michał Moskal spotkał się na Ibizie z Przemysławem Kralem. - Na Nowogrodzkiej niektórzy już mówią, że jest po chłopie - komentowala w TOK FM Dominika Długosz. Dziennikarka "Newsweeka" przyznała też, że ma problem z tym, iż prawnikiem prezesa firmy Zondacrypto jest Roman Giertych.
Jak w PiS komentowane są nowe informacje ws. posła Michała Moskala?
Jakie rozmowy prowadził Tomasz Sakiewicz z firmą Zondacrypto?
Czy zaangażowanie się posła KO mec. Romana Giertycha w sprawę Krala to dobre rozwiązanie?
Afera Zondacrypto zatacza coraz szersze kręgi. Okazuje się, że z Przemysławem Kralem - prezesem upadłej giełdy kryptowalutowej Zondacrypto, który według informacji medialnych współpracuje z prokuraturą - na Ibizie spotkał się Michał Moskal, poseł Prawa i Sprawiedliwości. Polityk PiS angażował się w prace nad ustawą ws. kryptowalut.
Pojawia się też kolejny wątek: związek giełdy Zondacrypto i TV Republika, w której to telewizji giełda mocno się reklamowała. Szef Republiki Tomasz Sakiewicz chciał odsprzedać część telewizji właśnie Przemysławowi Kralowi. Onet dotarł do listu intencyjnego oraz umowy w tej sprawie.
- Afera się rozkręca. Politycznie jest to kłopot. Bardzo wyraźnie widać, że telewizja Republika i PiS - jak zawsze - próbują przekształcić to w aferę Donalda Tuska, tylko że nie widzę tutaj związków z Donaldem Tuskiem - komentowała w "Poranku TOK FM" Dominika Długosz. Dziennikarka "Newsweeka" wskazała na inną postać z polskiej sceny politycznej, która również przewija się w tej sprawie. To były funkcjonariusz Centralnego Biura Antykorupcyjnego Artura Chodzińskiego. To właśnie on towarzyszył Michałowi Moskalowi na spotkaniu z Przemysławem Kralem na Ibizie.
Jak wyjaśnił prowadzący środowy "Poranek TOK FM" Tomasz Sekielski, Chodziński - który pracował we wrocławskiej delegaturze CBA w czasach, dy ministrem sprawiedliwości był Zbigniew Ziobro - skontaktował Krala również z byłym prokuratorem generalnym. Na konto fundacji Zbigniewa Ziobry trafiło 450 tys. zł darowizny od kancelarii prezesa giełdy Zondacrypto. - Nie chciał, ale wziął z obrzydzeniem - ironizowała Długosz.
Z kolei dr Kinga Wojtas z Fundacji Stan i UKSW oceniła, że ta afera nie będzie miała wpływu na scenę polityczną. - Niestety, tak to się dzieje w polskiej polityce, że przepływ informacji, wiedzy i konsekwencji jest bardzo zamknięty. Rozliczalność w polskiej polityce tak naprawdę nie istnieje - stwierdziła gościni TOK FM. Według niej nawet wskazanie winnych nie przyniesie żadnych konsekwencji politycznych. - Jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że chachmęcimy - mówiła ekspertka.
Giertych prawnikiem Krala. "Powinna być granica"
Komentatorki odniosły się również do informacji, że to Roman Giertych jest prawnikiem Przemysława Krala. - Mam z tym duży problem - przyznała Długosz.
- Jeżeli mamy gościa związanego z tak gigantyczną aferą, a jego prawnikiem reprezentującym go przeciwko de facto państwu polskiemu jest wiceszef klubu partii rządzącej, to ja uważam, że gdzieś powinna być granica wybierania sobie klientów - argumentowała dziennikarka.
Szef Naczelnej Rady Adwokackiej Przemysław Rosati ocenił w "Poranku TOK FM", że mamy do czynienia z konfliktem ról i bardzo dużą pokusą wykorzystywania informacji. - W tym wypadku pan Roman Giertych ma bezwzględny obowiązek zachowania tajemnicy obrończej. Nikt nie może go z tego zwolnić. Tajemnica obrońca de facto zamyka usta i wiąże ręce adwokatowi Romanowi Giertychowi przed podejmowaniem jakichkolwiek działań, zwłaszcza przed pokusą wykorzystania informacji, które poweźmie będąc obrońcą pana Krala - mówił mec. Przemysław Rosati. I dodał, że jego zdaniem nie mamy do czynienia z konfliktem interesów.
- Każdy z nas funkcjonuje w wielu rolach i każdy z nas dokonuje decyzji - stwierdziła dr Wojtas, porównując to do sytuacji, w której miałaby udzielać korepetycji studentowi, który miałby zaraz zdawać u niej egzamin. - Ja nie mam takiego dylematu - podkreśliła komentatorka "Poranka TOK FM".
Źródło: TOK FM