Dlaczego Nawrocki teraz domaga się reparacji? "Sprawa SAFE ich uwiera. Będzie chciał zatrzeć to wrażenie"
Prezydent ma nowy pomysł na pieniądze dla polskiej armii. Podczas obchodów na Westerplatte wezwał Niemcy do wypłacenia Polsce reparacji. Pieniądze z tego tytułu - według Karola Nawrockiego - powinny trafić do wojska. - Cieszę się, że prezydent ma takie "złote" pomysły na szybkie zdobycie pieniędzy - ironizowała w TOK FM Katarzyna Skrzydłowska-Kalukin.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jaki nowy pomysł na zwiększenie nakładów na wojsko ma Karol Nawrocki?
- Czy pomysł reparacji ma szansę na realizację?
Prezydent na Westerplatte podczas obchodów 87. rocznicy wybuchu II wojny światowej zaapelował do kanclerza Niemiec o załatwienie sprawy reparacji. - Prawdziwa, twarda, sojusznicza deklaracja wobec Polski wymaga tego, aby nasi sojusznicy z Berlina i nasi sąsiedzi wypłacili nam zadośćuczynienie, które Polska przekaże na polskie siły zbrojne, na polski przemysł zbrojeniowy; żebyśmy nie musieli brać zachodnich kredytów; abyśmy dostali to, co nam się należy - stwierdził Karol Nawrocki.
- Widzę, że prezydent porzucił myśl, że to Adam Glapiński dostarczy gotówkę (dla wzmocnienia). Przypomnę, że Narodowy Bank Polski notuje co roku stratę i nie przekazuje pieniędzy do budżetu. Teraz prezydent przerzucił się i jest nowy pomysł, że to będą reparacje - komentowała w "Poranku" TOK FM Dominika Wielowieyska.
Dziennikarka nawiązała do słynnego pomysłu "SAFE 0 proc.", który firmował prezydent razem z prezesem banku centralnego. Miała to być alternatywa - zdaniem Nawrockiego dla programu SAFE, który został przez niego zawetowany.
Prezydent domaga się reparacji
Zdaniem prof. Sławomira Sowińskiego Polska, gdy w przeszłości można było domagać się reparacji do Niemiec, "nie była dość podmiotowa, żeby się po partnersku dogadać się z Berlinem".
- Ta sprawa powinna być domknięta. Ale rzecz nie tylko w deklaracjach, które powtarzają politycy, żeby nabić sobie punktów popularności, tylko w skuteczności (...). A z tym mamy kłopot - uważa ekspert z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, dodając, że relacje polsko-niemieckie "są dość napięte".
Zdaniem gościa TOK FM, dopóki nie dojdzie do poprawy relacji, wypowiedzi ws. reparacji to będą jedynie "symboliczne, odświętne deklaracje, z których nic nie wynika".
Dominika Wielowieyska przypomniała opinie, że na drodze dyplomatycznej sprawa reparacji jest zamknięta. - Ale jest kwestia zadośćuczynienia (...), to można byłoby załatwić. Takie starania były, ale ani rządowi PiS-u, ani rządowi Tuska takiego zadośćuczynienia dla ofiar wojny nie udało się załatwić - powiedziała dziennikarka.
Katarzyna Skrzydłowska-Kalukin uważa, że sprawa reparacji "od strony symbolicznej jest bardzo ważna".
- Bo w Niemczech jest bardzo mała świadomość zachowań Niemców wobec Polaków w czasie wojny - argumentowała. Wracając do dzisiejszej wypowiedzi Karola Nawrockiego dziennikarka "Kultury Liberalnej" powiedziała: "Cieszę się, że prezydent ma takie "złote" pomysły na szybkie zdobycie pieniędzy". - Kolejne gwiezdne wojny za 300 lat to może te reparacje by sfinansowały - dodała.
Prof. Sowiński uważa, że kolejny pomysł ws. pieniędzy dla polskiej armii pojawił się zapewne także w związku z zawetowanie SAFE. - Sprawa SAFE ich uwiera, bo to nie przekonało Polaków, wojskowych. Pewnie będzie chciał zatrzeć to wrażenie formułując inne propozycje - podsumował gość "Poranka TOK FM".
Źródło: TOK FM, PAP