Jaki będzie kolejny krok Putina? "Wszyscy się tego obawiają"
Mamy do czynienia z władzami, które mogą postępować nieracjonalnie - tak o akcjach dywersyjnych Rosji na terenie Polski mówił w TOK FM Mariusz Cielma, redaktor naczelny miesięcznika "Nowa Technika Wojskowa".
Z tego artykułu dowiesz się:
- Czym są operacje pod fałszywą flagą?
- Co produkuje firma, w której podłożono ogień?
- Najbliższe miesiące mogą być kluczowe nie tylko dla niepodległości Ukrainy, ale dla bezpieczeństwa Polski i całego wolnego świata - powiedział premier Donald Tusk podczas obchodów wybuchu II wojny światowej na Westerplatte. Szef rządu nie po raz pierwszy ostrzegał, że Polska musi być przygotowana na eskalację ze strony Rosji i apelował, by "pomóc przetrwać Ukrainie".
- Musimy się przygotowywać do ciężkiej jesieni i zimy, jaka może dotknąć Ukrainę - stwierdził w audycji "TOK360" Mariusz Cielma, redaktor naczelny miesięcznika "Nowa Technika Wojskowa". Jak wyjaśnił ekspert w rozmowie z Filipem Kekuszem, nie spodziewa się przełomu na samej linii frontu, ale ataki rakietowe i dronowe nie ustaną. - Ukraińcy mają problem z pełną obroną powietrzną, już nie tylko przed pociskami balistycznymi typu Iskander, ale i przed dronami. Przeciwnik też rozwija swoje zdolności - mówił gość TOK FM.
Pożar w Skarżysku-Kamiennej. "Wojskowe systemy bojowe"
Redaktor "TOK360" przypomniał, że nie tylko w polskiej, ale i np. fińskiej przestrzeni medialnej pojawiają się narracje o atakach i aktach dywersji Rosji poza Ukrainą. - Już dzisiaj mamy do czynienia z aktami dywersji, choćby wydarzenie z ostatnich kilkudziesięciu godzin, kiedy podpalono zakład produkcyjny firmy WB Electronics - potentata produkcji dronów - wskazał Cielma, zaznaczając, że są to drony szeroko wykorzystywane w Ukrainie.
- To są klasyczne, wojskowe, zaawansowane systemy rozpoznawcze czy bojowe. Tutaj nie mówimy o producencie tzw. dronów komunijnych - mówił ekspert.
Rosyjskie operacje pod fałszywą flagą
- Wszyscy się obawiają, jaki będzie krok dalej - przyznał gość TOK FM. A skoro Kreml nie może pochwalić się sukcesami w Ukrainie, to - zdaniem Mariusza Cielmy - z perspektywy Władimira Putina sukcesem jest operacja pod tzw. fałszywą flagą. Jak wyjaśnił redaktor "Nowej Techniki Wojskowej", może chodzić o scenariusze, które nie wskazują bezpośrednio na działalność Rosjan. Mogą to być np. przejęte od Ukraińców drony, które będą wystrzelone przez Rosjan, działania grup dywersyjnych na pograniczu albo - w opinii Mariusza Cielmy - najmniej prawdopodobne klasyczne starcie graniczne. - Można i należy się tego obawiać - podkreślił gość Filipa Kekusza.
I stwierdził, że polski rząd powinien prowadzić kampanię informacyjną, by dbać o jednoznaczność przekazu ws. dywersji i walczyć z dezinformacją. - Jest to też element mobilizacji społecznej i akceptacji dla bardzo dużych wydatków zbrojeniowych - mówił gość TOK FM. Realne poczucie zagrożenia - zdaniem Cielmy - ma określone uzasadnienie.
Źródło: TOK FM