Obraził powstańczynie, Świątek nazwał "tandeciarą". Kim jest Krzysztof Wyszkowski?
Działacz opozycji antykomunistycznej Krzysztof Wyszkowski został w poniedziałek odznaczony przez prezydenta Karola Nawrockiego Orderem Orła Białego "w uznaniu zasług dla przemian demokratycznych w Polsce oraz za osiągnięcia w działalności państwowej i publicznej". Obecnie 79-latek jest znany przede wszystkim ze swojej kontrowersyjnej działalności na platformie X. Kim jest Krzysztof Wyszkowski?
Z tego artykułu dowiesz się:
- kim jest Krzysztof Wyszkowski;
- za co Krzysztof Wyszkowski został odznaczony Orderem Orła Białego;
- jaką rolę Wyszkowski odegrał w opozycji demokratycznej w PRL;
- jakie są związki Wyszkowskiego z IPN, którym kierował Nawrocki;
- dlaczego Wyszkowski przez lata pozostawał w konflikcie z Lechem Wałęsą;
- dlaczego w ocenie Dominiki Wielowieyskiej Wyszkowski "jest "kłamcą i oszczercą".
Krzysztof Wyszkowski został odznaczony podczas uroczystości w Gdańsku upamiętniających 46. rocznicę Porozumień Sierpniowych. Dyrektor Biura Odznaczeń i Nominacji w Kancelarii Prezydenta Piotr Oleńczak, przedstawiając Wyszkowskiego, podkreślił, że to antykomunistyczny działacz niepodległościowy w czasach PRL, rozpracowywany przez Służbę Bezpieczeństwa od 1975 roku, współpracownik Komitetu Samoobrony Społecznej KOR, współzałożyciel Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża oraz uczestnik strajku w Stoczni Gdańskiej.
"Krzysztof Wyszkowski to wojownik, który wyposażony w tarczę swego życiorysu i wiedzę; wierny swoim ideałom, zasłużony dla Polski. Wypowiada swoje przekonania w sposób zdecydowany. Bez takich ludzi Solidarność nigdy by nie powstała" - napisał prezydent RP Karol Nawrocki na platformie X.
Kim jest Krzysztof Wyszkowski?
Krzysztof Wyszkowski urodził się 10 listopada 1947 roku w Mrągowie (obecnie ma 79 lat). Przed ukończeniem 16. roku życia podjął pracę jako robotnik fizyczny w Miejskim Przedsiębiorstwie Budownictwa Miejskiego w Olsztynie, później był operatorem spychacza, konwojentem, ajentem stacji benzynowej i pracownikiem Olsztyńskich Zakładów Samochodowych. W 1974 roku wymógł na kierownictwie OZOS odmowę wpisania do komunistycznych związków zawodowych. Był inwigilowany przez Służbę Bezpieczeństwa od 1975 roku, jako "figurant" Sprawy Operacyjnego Rozpracowania kryptonim "Kanał".
Od 1977 roku Wyszkowski był w środowisku Komitetu Obrony Robotników. Rok później inicjator i autor "Deklaracji Komitetu Założycielskiego Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża". Wyszkowski w 1979 roku dokonał pierwszej - w najnowszej historii Polski - lustracji obywatelskiej ujawniając na łamach pisma WZZ "Robotnik Wybrzeża", że Edwin Myszk, udający antykomunistę, jest agentem SB. Od 1979 roku zajmował się wydawaniem publikacji podziemnych. W 1980 roku był uczestnikiem strajku w Stoczni Gdańskiej, gdzie stworzył oficjalne wydawnictwo strajkowe i nadał tytuł "Solidarność" biuletynowi strajkowemu. Wyszkowski w kwietniu 1981 roku został sekretarzem redakcji "Tygodnika Solidarność".
Po wprowadzeniu stanu wojennego został zatrzymany 13 grudnia 1981 roku w Grand Hotelu w Sopocie. Następnie był internowany w Strzebielinku, skąd uciekł latem 1982 roku, wykorzystując okazję, jaką stworzyło przewiezienie go do szpitala. Wyszkowski pozostawał w podziemiu do 22 lipca następnego roku, gdy został tymczasowo aresztowany, ale zwolniono go na mocy amnestii. W maju i sierpniu 1988 roku uczestniczył jako doradca Komitetów Strajkowych w strajkach w Stoczni Gdańskiej. W 1989 roku pod pretekstem funkcji dźwiękowca ekipy Video Studio Gdańsk był jedynym niezależnym obserwatorem obrad Okrągłego Stołu, a następnie w miesięczniku "Kultura" opublikował pierwszą krytyczną relację z tych wydarzeń.
"Lista Macierewicza" i spór z Wałęsą
Wyszkowski po objęciu kierownictwa "Tygodnika Solidarność" przez Jarosława Kaczyńskiego został w kierownikiem działu politycznego. Wszedł w skład sztabu wyborczego Wałęsy i napisał mu przemówienie na temat polityki zagranicznej, w którym głównym celem było wejście Polski do NATO. W latach 1991–1992 Wyszkowski był doradcą premierów Jana Krzysztofa Bieleckiego i Jana Olszewskiego. W maju 1992 roku na łamach dziennika "Nowy Świat" ujawnił, że ówczesny szef MSZ Krzysztof Skubiszewski był agentem Służby Bezpieczeństwa. Następnie w wywiadzie dla Polskiej Agencji Prasowej poinformował, że w Sejmie zasiada ok. 60 byłych agentów SB, co spowodowało zgłoszenie uchwały zobowiązującej ministra SW do przedstawienia listy agentów w naczelnych instytucjach państwa polskiego. Uchwała została zaprezentowana Sejmowi 4 czerwca 1992 roku jako tzw. "lista Macierewicza".
W 2005 roku w wypowiedzi dla TVN ujawnił, że Lech Wałęsa był agentem SB w latach 70., co spowodowało 15-letni proces zakończony uniewinnieniem przez Sąd Najwyższy w 2020 roku.
Wyszkowski w kwietniu 2016 roku został doradcą ds. politycznych i historycznych wojewody pomorskiego Dariusza Drelicha. W czerwcu tego samego roku został powołany przez Sejm w skład Kolegium Instytutu Pamięci Narodowej (prezesem tej instytucji w latach 2021-2025 był Karol Nawrocki). W czerwcu 2023 roku został powołany w skład Kolegium IPN na kolejną kadencję, która potrwa siedem lat.
Krzysztof Wyszkowski w 2016 roku został odznaczony Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski, a dwa lata później Krzyżem Wolności i Solidarności.
Od uczestniczek powstania do Igi Świątek. Obraźliwe wpisy Wyszkowskiego
Decyzję prezydenta o uhonorowaniu Wyszkowskiego najważniejszym polskim odznaczeniem państwowym ostro skrytykowała prowadząca "Poranek TOK FM" Dominika Wielowieyska. - To po prostu kłamca i oszczerca - oceniła.
W 2019 roku Wyszkowski komentując planowane przez Gdańsk uroczystości związane z rocznicą wybuchu II wojny światowej, obraził prezydentkę miasta Aleksandrę Dulkiewicz oraz jej dziecko.
"Dulkiewicz nie wie nawet tego, kto jest ojcem jej córki, więc nic dziwnego, że do swoich bezecnych szaleństw na rocznicę wojny wybrała niemieckiego oszusta i żydowskiego aferzystę. Gdańszczanie - obudźcie się i odeślijcie tę tuskoidową bandę antypolaków do domu wariatów" (...) "1.09 finałem tuskoidowego 'świętowania' będzie mianowanie ojcem dziecka Dulkiewicz N.N. kanoniera z pancernika Schlezwig-Holstein poległego w ataku na Westerplatte. Ambasadorzy Niemiec i Rosji, wręczą jej zaległe alimenty w zamian za odszkodowanie za ludobójstwo Polaków. Dulkiewicz nie była prostytutką i wiedziała, kto był ojcem. Ale razem z nim popełniła przestępstwo, zatajając jego nazwisko i odpowiedzialność za opiekę nad dzieckiem. Zrobili to zapewne dla własnej korzyści, ale z krzywdą dla swojej córki i powinni za to zostać ukarani" - pisał na platformie X.
Post oczywiście wywołał burzę w sieci - Wyszkowski go usunął i zamieścił kolejny wpis, w którym przeprosił Dulkiewicz i ocenił swoje wcześniejsze słowa jako "zbyt agresywne".
Kolegium IPN nie wyciągnęło wobec Wyszkowskiego żadnych konsekwencji. Jacek Karnowski, który był wtedy prezydentem Sopotu, ostro potępił te wpisy, nazywając je "obrzydliwym hejtem" i oficjalnie zaapelował do ówczesnego wojewody pomorskiego o dyscyplinarne zwolnienie Wyszkowskiego z funkcji urzędnika państwowego. W odpowiedzi Krzysztof Wyszkowski złożył zawiadomienie do prokuratury na Jacka Karnowskiego, zarzucając mu stosowanie "mowy nienawiści" w wypowiedziach medialnych.
Od Wyszkowskiego dostało się także byłej prezesce Polskiej Akcji Humanitarnej Janinie Ochojskiej, która w 2019 roku startowała z ramienia Koalicji Obywatelskiej do PE i prowadziła kampanię, zmagając się jednocześnie z rakiem piersi. "Znam wybitne kobiety chorujące na różne postaci raka, ale żadna z nich nie poniżyła się do takiej metody wypraszania poparcia" - napisał wtedy Wyszkowski na Twitterze.
- Zabolało mnie, bo wydaje mi się, że nawet kiedyś mogliśmy się spotkać, bo jednak tych ludzi z początku Solidarności bardzo wielu znałam - skomentowała Ochojska w rozmowie z Radiem Zet.
Wielowieyska przypomniała także kontrowersyjny wpis Wyszkowskiego uderzający w powstańczynie Annę Przedpełską oraz - niedawno zmarłą - Wandę Traczyk-Stawską. Obie w październiku 2021 roku przemawiały na prounijnej manifestacji w Warszawie. "Ci powstańcy stają po stronie Dirlewangera" - skomentował Wyszkowski. Oskar Dirlewanger był niemieckim zbrodniarzem wojennym, odpowiadającym m.in. za wymordowanie tysięcy cywilów w czasie Rzezi Woli.
IPN odciął się wówczas od tej wypowiedzi. "Krzysztof! Proszę! Nie!!! Tak nie wolno! Są jednak rzeczy i sprawy nieporównywalne" - napisał Sławomir Cenckiewicz, wtedy także członek Kolegium IPN. Rafał Leśkiewicz - ówcześnie rzecznik IPN, a dziś - prezydenta Nawrockiego ocenił, że "ten komentarz nie miał prawa się pojawić".
W 2022 roku natomiast Wyszkowski skrytykował w niewybrednych słowach Igę Świątek, która zdecydowała się wziąć w 31. Finale Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy (WOŚP), przekazując swoją rakietę tenisową. "Mówili, że ojciec porządny, a tu Jednak zwykła siemana tandeciara; szkoda…" - ocenił Wyszkowski, komentując wspólne zdjęcie sportsmenki z Jerzym Owsiakiem.
Posłuchaj:
O kontrowersyjnych odznaczeniach Orderem Orła Białego rozmawialiśmy ze Sławomirem Szczockim, historykiem z działu Edukacji Zamku Królewskiego w Warszawie.
Źródło: PAP, x.com, Onet, Radio Zet