,
Obserwuj
Polityka

"Polska Zbrojna" odpowiedzią na weto Nawrockiego. Na czym polega plan B rządu Tuska? [WYJAŚNIAMY]

oprac. Katarzyna Rogowska tokfm.pl
4 min. czytania
13.03.2026 13:44

"Polska Zbrojna" - tak nazywa się program, który - według zapowiedzi premiera Donalda Tuska - zastąpi zawetowany przez prezydenta Karola Nawrockiego program SAFE. Czym jest i jak będzie finansowany plan B rządu? Wyjaśniamy.

Donald Tusk podczas nadzwyczajnego posiedzenia rządu
Donald Tusk podczas nadzwyczajnego posiedzenia rządu
fot. Jacek Domiński/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak prezydent Karol Nawrocki uzasadnił weto ws. programu SAFE?
  • Czym jest zaproponowany przez rząd program "Polska Zbrojna"?
  • W jaki sposób ma być finansowany?
  • Co z pieniędzmi na infrastrukturę obronną i służby podległe MSWiA (Straż Graniczna, policja, SOP)?
  • W jaki sposób rząd zamierza zrealizować program omijając sprzeciw Pałacu Prezydenckiego?

Prezydent Nawrocki zawetuje ustawę ws. SAFE

W czwartek (12 marca) prezydent Karol Nawrocki wygłosił orędzie, w którym poinformował, że zawetuje Ustawę o Finansowym Instrumencie Zwiększenia Bezpieczeństwa (FIZB) implementującą program SAFE w Polsce.

Przypomnijmy, na czym polega unijny program SAFE (Security Action for Europe). Jest to mechanizm pożyczkowy wart łącznie 150 mld euro, z którego Polska - jako największy beneficjent - może pozyskać 43,7 mld euro (ok. 185-200 mld zł). Zgodnie z deklaracjami rządu, ok. 80-89 proc. tych środków trafi do polskich firm zbrojeniowych na 139 projektów obronnych. Pożyczki są nisko oprocentowane - w pierwszym roku będzie to ok. 3,17 proc., potem stopa oprocentowania będzie zależeć od rynkowych kosztów emisji obligacji UE, z długoterminową spłatą.

Kluczowa jest zasada warunkowości - oznacza to, że Polska mogłaby wykorzystać środki na zakupy sprzętu wojskowego i obronnego produkowanego głównie w krajach europejskich w celu wspierania unijnego przemysłu zbrojeniowego. Każda konkretna transakcja musiałaby być zatwierdzona przez Komisję Europejską. Wypłaty środków nastąpiłyby dopiero po podpisaniu wiążących umów z dostawcami. Pierwsze środki dla Polski z programu SAFE w kwocie 6,5 mld euro mogłyby zostać wypłacone jeszcze w marcu.

Redakcja poleca

Karol Nawrocki w swoim orędziu podkreślił, że nigdy nie podpisze ustawy, która "uderza w naszą suwerenność, niezależność, bezpieczeństwo ekonomiczne i militarne". Jak stwierdził, SAFE to kredyt zaciągany na 45 lat, a koszt jego odsetek może wynieść nawet 180 mld zł. "Polacy będą musieli więc zwrócić drugie tyle, co wartość udzielonego kredytu, a zarobią na tym zachodnie banki i instytucje finansowe" - powiedział.

Zdaniem Nawrockiego "SAFE to mechanizm, w którym Bruksela poprzez tzw. zasadę warunkowości może arbitralnie wstrzymać finansowanie, a nasze państwo i tak nadal będzie musiało spłacać ten dług".

Już kilka tygodni temu premier Donald Tusk zadeklarował, że w razie prezydenckiego weta rząd wdroży "plan B", czyli sfinansuje polskie projekty obronne inną drogą. W piątek (13 marca) odbyło się nadzwyczajne posiedzenie rządu w tej sprawie. Podczas posiedzenia przyjęto uchwałę o uruchomieniu programu "Polska Zbrojna".

Redakcja poleca

Program "Polska Zbrojna" to rządowa inicjatywa mająca na celu realizację kluczowych projektów obronnych, w tym modernizację armii. Finansowanie opiera się tu na pożyczkach o łącznej kwocie niemal 44 mld euro z europejskiego programu SAFE, które rząd planuje podpisać z Komisją Europejską bez nowej ustawy, wykorzystując istniejący Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych zarządzany przez BGK. Program - tak jak program SAFE - obejmuje 139 projektów, w tym 87 projektów Ministerstwa Obrony Narodowej. Jak przekazał rzecznik Komisji Europejskiej, KE pracuje nad umową pożyczkową z Polską w ramach SAFE, by wypłacić pieniądze w kwietniu.

Początkowy "plan B" rządu zakładał brak ok. 2,5 mld euro, które zostałyby wydane na na służby podległe MSWiA (jak m.in. policja, Straż Graniczna) oraz infrastrukturę obronną w razie podpisania ustawy przez prezydenta. Jednak, według ustaleń Wirtualnej Polski, te pieniądze się znajdą. Jak? Najpierw środki, które początkowo planowano przeznaczyć w ramach SAFE na infrastrukturę oraz wzmocnienie służb podległych MSWiA, mogłyby zostać skierowane na wydatki zbrojeniowe. Następnie finansowanie tej infrastruktury i wspomnianych służb zostałoby pokryte z budżetu państwa, w tym częściowo z budżetu MON.

Rząd pracuje nad dwoma wariantami przesunięcia środków w budżecie:

  •  w 2026 r. - wariant wymagający nowelizacji budżetu, co oznacza przesłanie projektu na biurko prezydenta. Wiąże się to z ryzykiem, ponieważ Nawrocki może zawetować nowelizację lub skierować ją do Trybunału Konstytucyjnego;
  •  w 2027 r. - wariant polegający na przesunięciach w projekcie budżetu na przyszły rok, przesłanym do Sejmu. Oznacza to mniejsze ryzyko, bo nie wymaga natychmiastowego podpisu prezydenta. W tym przypadku rząd będzie działał na podstawie samego projektu budżetu po jego przyjęciu przez Sejm i przesłaniu do prezydenta. Nawet jeśli Nawrocki skieruje ustawę do TK (blokując podpis), budżet tymczasowo obowiązuje w formie projektu - rząd będzie mógł więc realizować wydatki do czasu orzeczenia Trybunału. Ta luka konstytucyjna (art. 228 Konstytucji RP), wykorzystywana w sporach, pozwala ominąć pełną kontrolę Pałacu bez naruszenia prawa.

Posłuchaj:

O zawetowaniu SAFE przez Karola Nawrockiego mówił Andrzej Bobiński z Polityki Insight.

Posłuchaj:

Weto w sprawie SAFE? Według prezesa Naczelnej Rady Adwokackiej i członka Trybunału Stanu mec. Przemysława Rosatiego, to zdarzenie kwalifikujące się do postawienia prezydenta przed Trybunałem Stanu.

Źródło: PAP, Wirtualna Polska, tokfm.pl