,
Obserwuj
Polityka

Rozłam w Polsce2050? Pełczyńska-Nałęcz: Nie ma zgody na wendetę personalną

3 min. czytania
16.02.2026 09:36

Polska 2050 jest stabilnym i trwałym elementem koalicji 15 października - zapewniała w TOK FM przewodnicząca partii Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Przyznała jednak, że w jej ugrupowaniu są osoby, które nie potrafią się pogodzić z tym, że to właśnie ona w wewnętrznych wyborach została jego szefową.

Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej . Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz
Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej . Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz
fot. Fot . Kuba Atys

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie działania podjęła Rada Krajowa Polski 2050 dla załagodzenia konfliktu?
  • Dlaczego Polska 2050 może się podzielić?
  • Czy Polska 2050 zagraża stabilności koalicji rządzącej?

- Jak ktoś nie potrafi w demokrację, nie potrafi uznać wyników demokratycznych wyborów i nie potrafi demokratycznie przegrać, to musi swoje spory personalne załatwiać poza Polską 2050 - stwierdziła w "Poranku TOK FM" przewodnicząca Polski 2050 Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz zapowiedziała, że nie będzie zmiany szefa klubu, ale jednocześnie podkreśliła, że "nie ma zgody na wendetę personalną z powodu tego, kto jak głosował w wyborach". Liderka Polski 2050 przypomniała, że pierwszego dnia posiedzenia Sejmu zaprosiła Paulinę Hennig-Kloskę na spotkanie, jednak ta się na nim nie pojawiła. - Jak się nie przychodzi na rozmowy, to trudno się komunikować - skomentowała gościni TOK FM.

Uchwała "kagańcowa" albo "pokojowa"

Sobotnia Rada Krajowa Polski 2050 zobowiązała członków partii, by do Zjazdu Krajowego zaplanowanego na 21 marca zaprzestali eskalacji napięć, chce też zawieszenia postępowań dyscyplinarnych oraz powstrzymania się od zmian personalnych w organach publicznych i samorządowych. Po obradach Rady Krajowej odejście z Polski 2050 ogłosiła posłanka Żaneta Cwalina-Śliwowska. Według niej nie do końca jest przejrzyste, w jaki sposób została zwołana Rada Krajowa i czy stało się to zgodnie z regulaminem.

Z kolei wiceprzewodnicząca Polski 2050 Paulina Hennig-Kloska w niedzielę wieczorem uczestniczyła w zdalnym spotkaniu ze strukturami ugrupowania, które poparły ją w ostatnich wyborach, gdy rywalizowała o stanowisko szefowej partii z Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz.

Uchwała ta - jak wytłumaczyła Pełczyńska-Nałęcz w TOK FM - jest "pokojowa" i służy temu, by wszyscy w partii czuli się bezpiecznie. - To nie jest uchwała o bezkarności - zaznaczyła przewodnicząca Polski 2050.

- Jak było głosowanie nad uchwałą, to była ona okej, a jak została przegłosowana nie po myśli niektórych ludzi, to nagle się okazało, że uchwała jest nielegalna - tak Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz odniosła się do tej sytuacji. Polityczka dodała, że choć po wyborach na nowego przewodniczącego partii Polska 2050 wszyscy kandydaci - w tym Paulina Hennig-Kloska - wielokrotnie deklarowali, że uznają wyniki wyborów, a natychmiast po wyborach zgodnie ruszą do pracy, to niektórzy nie dotrzymali tego zobowiązania.

- Najwyraźniej nie są w stanie pogodzić się z wynikami wyborów. To, co proponuję, to jest zgoda i praca, a nie dalsze spory personalne. Tego nikt w Polsce 2050 nie chce - skomentowała gościni Dominiki Wielowieyskiej. I przypomniała, że Paulina Hennig-Kloska przegrała z nią pięć demokratycznych wyborów w partii.

Redakcja poleca

Rozłam w Polsce 2050. Spór zagraża koalicji rządzącej?

Konflikt w Polsce 2050 dotyczy m.in. Pawła Śliza, przewodniczącego klubu partii. - Klub jest bardzo podzielony. Czy w związku z wypowiedziami części posłów, którzy są bardzo krytyczni wobec szefa klubu, nie będzie pani szukać jakiegoś porozumienia, próby znalezienia kandydatury kompromisowej? Groźba jest taka, że około 20 posłów może opuścić klub - spytała prowadząca "Poranek TOK FM" Dominika Wielowieyska.

- To są groźby deklarowane przez bardzo nieliczne osoby, więc ja bym była niezwykle ostrożna z ufaniem tym deklaracjom werbalnym - odparła Pełczyńska-Nałęcz. Liderka Polski 2050 podkreśliła, że do zarządu partii wybrała również kontrkandydatkę oraz inne osoby, które nie poparły jej w wyborach. - Mamy pluralistyczny zarząd - wyjaśniła.

Pełczyńska-Nałęcz skomentowała też wypowiedź europosła z jej partii, Michała Koboski, który w TVN24 powiedział, że projekt pod nazwą Polska 2050 Szymona Hołowni dobiega końca. Według szefowej ugrupowania, te słowa wywołały głęboki sprzeciw wśród partyjnych działaczy.

Według Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz spór w Polsce 2050 wykracza poza partię. - Osoby, które nie są w stanie uznać wyników wyborów w Polsce 2050 i są gotowe stawiać także swoje zobowiązania koalicyjne wobec wyborców, dlatego że nie mogą się zastosować do demokratycznego wyboru, to ja już to pozostawiam ich sumieniu politycznemu - stwierdziła przewodnicząca partii. - My jako Polska 2050 jesteśmy w koalicji 15 października i z tej koalicji absolutnie nie wychodzimy. Jak ktoś chce być rozłamowcem tej koalicji, to jest już jego decyzja - uznała gościni TOK FM. - Polska 2050 jest stabilnym i trwałym elementem koalicji 15 października - przekonywała.

Kobosko deklarował, że jest bliski opuszczenia Polski 2050. Wcześniej swoje odejście zapowiedziała posłanka Żaneta Cwalina-Śliwowska, z kolei Aleksandra Leo chce podjąć decyzję w tej sprawie w ciągu kilku dni.

Źródło: TOK FM/ Fot . Kuba Atys