advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polityka

Czworo europosłów PiS bez immunitetu. Jest decyzja Parlamentu Europejskiego

PAP/tokfm.pl
2 min. czytania
09.11.2023 11:49
Parlament Europejski w czwartkowym głosowaniu zdecydował o uchyleniu immunitetu europosłom PiS: Beacie Kempie, Beacie Mazurek, Patrykowi Jakiemu i Tomaszowi Porębie.
|
|
fot. D.Żuchowicz/J.Orzechowski/P.Ogorzałek / Agencja Wyborcza.pl

Podstawą do uchylenia immunitetów czworgu europosłów z Polski był subsydiarny akt oskarżenia, złożony przez Rafała Gawła, aktywistę oraz założyciela Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych.

Gaweł, który przebywa w Norwegii, wniósł akt oskarżenia w listopadzie 2021 r. po tym, gdy prokuratura dwukrotnie oddalała zarzuty jako bezzasadne. Zarzucił politykom, że 'popełnili przestępstwa rasistowskie na terenie Polski', podając dalej lub lajkując w mediach społecznościowych spot wyborczy PiS z kampanii przed wyborami samorządowymi w 2018 roku. Spot dotyczył zagrożeń związanych z napływem nielegalnych imigrantów do Europy.

Następnie sędzia warszawskiego sądu, członkini stowarzyszenia Iustitia, Edyta Snastin-Jurkun skierowała do PE wniosek o uchylenie immunitetów. Gilles Lebreton, poseł sprawozdawca w Komisji Prawnej PE, której zadaniem jest opiniowanie takich wniosków, uznał, że jest on motywowany politycznie i rekomendował jego odrzucenie. Jednak we wtorek Komisja Prawna zagłosowała za przyjęciem wniosku.

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty 'taniej na zawsze'. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Europosłowie PiS bez immunitetów. Kempa komentuje

- Cała sprawa jest wynikiem tego, że 'polubiłam i udostępniłam' spot mojej własnej partii na Twitterze. Immunitet dla nas powstaje po to, aby żaden poseł do Parlamentu Europejskiego nie był ścigany za korzystanie z wolności słowa w sprawach politycznych. Tutaj to nie organy państwa ścigają, ale przestępca, który uciekł z UE z więzienia i gromadzi środki na swoje utrzymanie 'ścigając znanych polityków' - podkreśliła polityk.

Beata Kempa wróciła uwagę, że spot wyborczy, na podstawie którego Gaweł sformułował swoje oskarżenie, zawiera stanowisko 'z którym zgadza się większość reprezentowanego przeze mnie społeczeństwa'.

- Co gorsza, sprawa ma typowo polityczny charakter, gdyż oskarżycielem jest osoba prywatna, a nie władze państwowe, które zgodnie z prawem umorzyły sprawę. Oskarżycielem jest wielokrotny przestępca, przeciwko któremu postępowanie zostało wszczęte w 2013 roku, gdy premierem był Donald Tusk, ówczesny kolejny szef Europejskiej Partii Ludowej (EPL). Sądy wielokrotnie i w różnym czasie skazywały pana Gawła za przestępstwa, w tym m.in. za oszukanie Fundacji George'a Sorosa - przypomniała europosłanka.

Zaznaczyła też, że żaden z eurodeputowanych, którym PE odebrał immunitet nie brał udziału w powstaniu spotu wyborczego

- Tu nie chodzi o to, czy się zgadza, czy nie z poglądami eurodeputowanych na temat polityki migracyjnej, ale o to, czy można mieć w tej sprawie odmienne zdanie. Sprawa dotyczy, więc wolności słowa, dla której ustanowiono immunitet. Chodzi o możliwość swobodnego wyrażania swoich poglądów w ramach debaty publicznej i zgodnie z prawem, nawet, jeśli mają one charakter kontrowersyjny - podsumowała eurodeputowana PiS.