Jak doszło do uwolnienia Poczobuta? "Wymiana pięć na pięć"
Oprócz Andrzeja Poczobuta uwolnionych zostało dwóch innych obywateli Polski oraz dwóch z Mołdawii. - W wymianie został uwolniony za to rosyjski archeolog i jeszcze inne cztery osoby, rosyjscy szpiedzy. Była to więc wymiana pięć na pięć osób - mówił w TOK FM Anton Żukau, rzecznik prasowy Centrum Białoruskiej Solidarności.
- Andrzej Poczobut został uwolniony;
- Oprócz Poczobuta uwolnionych zostało dwóch innych obywateli Polski oraz dwóch obywateli Mołdawii;
- Szef polskiej dyplomacji - podczas konferencji - wyraził nadzieję, że uwolnienie Poczobuta doprowadzi do nowego otwarcia w relacjach polsko-białoruskich.
Donald Tusk poinformował we wtorek, że polski dziennikarz i działacz mniejszości polskiej Andrzej Poczobut jest wolny. "Witaj w polskim domu, Przyjacielu" - napisał premier na X, dołączając zdjęcie z powitania z Poczobutem. Dziennikarz spędził 1860 dni w więzieniu o zaostrzonym rygorze.
"Wymiana na polsko-białoruskiej granicy to finał trwającej dwa lata skomplikowanej dyplomatycznej gry, pełnej dramatycznych zwrotów akcji. Udało się dzięki świetnej pracy naszych służb, dyplomatów i prokuratury oraz wielkiej pomocy amerykańskich, rumuńskich i mołdawskich przyjaciół" - nadmienił szef polskiego rządu.
Poczobut wolny. "Wymiana pięć na pięć"
- Było wiele różnych negocjacji. Cieszymy się, że to się wreszcie udało - komentował w "TOK360" Anton Żukau, rzecznik prasowy Centrum Białoruskiej Solidarności. Jak dodał, oprócz Andrzeja Poczobuta uwolnionych zostało dwóch innych obywateli Polski oraz dwóch obywateli Mołdawii. - W wymianie został uwolniony za to rosyjski archeolog i jeszcze inne cztery osoby, rosyjscy szpiedzy. Była to więc wymiana pięć na pięć osób - mówił dalej Żukau.
Informacje te przekazał również na konferencji prasowej szef Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Radosław Sikorski podkreślił, że uwolnienie Poczobuta nie byłoby możliwe "bez prezydenta Donalda Trumpa, jego decyzji, a także bez specjalnego wysłannika USA ds. Białorusi Johna Coale'a i całego Departamentu Stanu".
Sam John Coale napisał na X: "Dziś jako specjalny wysłannik prezydenta USA (Donalda) Trumpa ds. Białorusi, wraz z zespołem pomogłem doprowadzić do uwolnienia trzech Polaków i dwóch Mołdawian". - To były bardzo złożone negocjacje, kilka krajów było w to zaangażowanych, ale w końcu się nam udało. Jesteśmy z tego bardzo zadowoleni - mówił Coale, który też występował na konferencji w MSZ.
Co chce osiągnąć Łukaszenka?
Anton Żukau w "TOK360" mówił, że Łukaszenka mógł chcieć coś dla siebie tym działaniem "wyhandlować". - Warto powiedzieć, że trwają negocjacje w sprawie innych więźniów politycznych i widzimy, że Stany Zjednoczone usunęły sankcje wobec różnych białoruskich firm - powiedział rozmówca Filipa Kekusza. Zaznaczył, że dla Łukaszenki ważny jest też swobodny dostęp do portu w Kłajpedzie na Litwie, który pomógłby mu w międzynarodowym handlu.
Szef polskiej dyplomacji - podczas konferencji - wyraził nadzieję, że uwolnienie Poczobuta doprowadzi do nowego otwarcia w relacjach polsko-białoruskich, ale - jak zaznaczył - inicjatywa leży po stronie Alaksandra Łukaszenki. - Nie chcę tutaj składać jakichś obietnic bez pokrycia, ponieważ taki "fałszywy świt" wstawał już wcześniej - stwierdził. Zaznaczył także, że w stosunkach tych w przeszłości były epizody "odwilży", w których na Białorusi nie było żadnych więźniów politycznych.
Sikorski podkreślił, że Poczobut, którego witał na granicy z Białorusią premier Tusk, jest obecnie wygłodniały i wycieńczony, ponieważ przebywał w bardzo surowym więzieniu przez pięć lat. Jego zdaniem jest on "symbolem oporu na Białorusi". - Andrzej Poczobut był uwięziony wyłącznie dlatego, że mówił prawdę - zaznaczył.
Źródło: TOK FM, PAP