,
Obserwuj
Polityka

"Kurs na zgliszcza", czyli wojna w Zjednoczonej Prawicy. "Jaki poczuł krew Morawieckiego"

oprac. Marta Zdanowska
3 min. czytania
19.03.2024 06:29
W obozie Zjednoczonej Prawicy wrze. Patryk Jaki skrytykował ostro Mateusza Morawieckiego. - Ta wojna teraz to nie jest wojna wewnętrzna, tylko zewnętrzna. I to jest kurs na zgliszcza - oceniła w TOK FM Eliza Olczyk z "Wprost".
|
|
fot. MACIEK JAŹWIECKI

Patryk Jaki podczas spotkania w Pabianicach skrytykował byłego premiera Mateusza Morawieckiego. - Jest bardzo wiele pretensji do nas o to, że byliśmy za słabi wobec UE, jeżeli chodzi o rozbijanie układu III RP, jeżeli chodzi o TVN i tak dalej - mówił. - Ktoś za to wszystko odpowiada. To nie jest tak, że u nas nie ma ludzi odpowiedzialnych. Mówię to wprost i powiem państwu jeszcze raz: jeśli jeszcze raz premierem będzie Morawiecki, nie daję państwu żadnej gwarancji, że nie będzie tak samo - stwierdził jeden z najbliższych współpracowników Zbigniewa Ziobry.

Słowa polityka Suwerennej Polski zdenerwowały polityków PiS. Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać. "Może już Patryk uwierzyłeś, że przerosłeś Prezesa, Premiera i Głowę Państwa" - napisał na X Piotr Müller, były rzecznik rządu Mateusza Morawieckiego.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

"Patryk Jaki poczuł krew Mateusza Morawieckiego"

Jak ocenił w TOK FM Jacek Nizinkiewicz Patryk Jaki "poczuł krew Mateusza Morawieckiego i będzie go atakował". - Tak jak atakował Morawieckiego wcześniej jego podwładny w rządzie, czyli min. Zbigniew Ziobro - mówił dziennikarz "Rzeczpospolitej", dodając, że ataki Jakiego to kontynuacja tego, co działo się, gdy Morawiecki i Ziobro pracowali wspólnie w jednym rządzie.

Nie można zapominać, że pozycja Morawieckiego nie jest mocna. A do jej osłabienia doprowadziło to, że były premier głośno zapowiedział chęć kandydowania na nowego szefa Prawa i Sprawiedliwości. Sytuacja byłego premiera może być jeszcze bardziej skomplikowana. Bo jak stwierdził Nizinkiewicz, Morawieckiemu mogą zaszkodzić kolejne ujawniane przez media nagrania. - To nie tylko te nagrania z Orlenu z Obajtkiem, ale myślę, że wiele innych rzeczy zostało pozostawione przez byłe służby i prokuraturę - powiedział komentator "Poranka Radia TOK FM".

Taśmy Obajtka pokazują 'zgniły układ'. 'Sami się podsłuchiwali'

Atak Patryka Jakiego ma też służyć politykowi Suwerennej Polski w rozgrywce przed wyborami do Parlamentu Europejskiego. Współpracownik Ziobry chciałby dostać dobre miejsce na liście PiS, które da mu szansę na reelekcję. - Jeżeli więc będą atakowali, jeżeli dojdzie do wojny wewnętrznej z Suwerenną Polską, to PiS zostanie osłabione przed wyborami samorządowymi i europejskimi. W związku z tym Kaczyński będzie musiał jakoś spacyfikować Jakiego i Suwerenną Polskę. Czytaj: dać im to, czego chcą przed wyborami - argumentował Nizinkiewicz w rozmowie z Dominiką Wielowieyską.

Czego boi się Solidarna Polska?

Nieco inną ocenę sytuacji w Zjednoczonej Prawicy przedstawiła Eliza Olczyk. - Ta wojna to nie jest wojna wewnętrzna, tylko zewnętrzna. I to jest kurs na zgliszcza - uważa dziennikarka "Wprost". Gościni przypomniała o atakach Jacka Kurskiego na Morawieckiego. Były prezes TVP ocenił, że to właśnie Morawiecki ponosi winę za porażkę PiS w ostatnich wyborach. - Jeżeli chodzi o te donosy, to myślę, że Kaczyński niespecjalnie się nimi przejmuje - stwierdziła gościni TOK FM.

Zdaniem Olczyk ataki Suwerennej Polski mogą świadczyć o tym, że rosną szanse Morawieckiego na zostanie następcą Jarosława Kaczyńskiego. - Morawiecki w nieformalnych rozmowach mówi wprost, że jeżeli on zostanie szefem PiS-u, to nie będzie miejsca (w koalicji) dla Suwerennej Polski. I moim zdaniem tego się Patryk Jaki i Suwerenna Polska najbardziej boją. Z bigniew Ziobro też się tego bał, ale był zręczniejszym politykiem, nie wychodził z takimi frontalnymi atakami na trzy tygodnie przed wyborami. Bo to jest po prostu działanie na szkodę własnej formacji - podsumowała dziennikarka.

Zbigniew Ziobro opublikował zdjęcie po operacji. Podał szczegóły dotyczące stanu zdrowia