Ujawnili, co PiS wyrabiał w spółkach Skarbu Państwa. "To przechodzi ludzkie pojęcie"
Jak wskazało Ministerstwo Aktywów Państwowych, audyty były przeprowadzane przez profesjonalne firmy zewnętrzne z zachowaniem zasad ładu korporacyjnego. Minister Jakub Jaworowski poinformował, że złożono już blisko 50 zawiadomień do prokuratury, a liczba ta może jeszcze wzrosnąć. Jednocześnie podał, że blisko 95 członków zarządów spółek z udziałem Skarbu Państwa nie otrzymało absolutorium. Jaworowski zwrócił uwagę na olbrzymią skalę nieprawidłowości, które dotyczyły różnych aktywności spółek.
O audytach i raporcie MAP mówił w środowym Poranku Radia TOK FM Marcin Kulasek, wiceminister aktywów państwowych i sekretarz generalny Nowej Lewicy. Jak podał, jeśli chodzi spółki Skarbu Państwa z sektora obronnego (czyli tego, którym on się zajmuje) - 'nie ma aż tak spektakularnych nieprawidłowości jak np. w Orlenie'.
- Nikt zębów czy botoksu za państwowe pieniądze w zbrojeniowych spółkach Skarbu Państwa nie robił. Mówię to z lekkim uśmiechem. Ale to, co poprzednia ekipa wyprawiała, przechodzi ludzkie pojęcie, mówiąc kolokwialnie - podkreślił w rozmowie z Maciejem Głogowskim.
- Patrząc na wynik audytu w spółkach, które pan nadzoruje to, co robi największe wrażenie? - dopytywał prowadzący. - Przede wszystkim wydawanie pieniędzy lekką ręką. Bo czy rzeczywiście od tego jest Fundacja Polskiej Grupy Zbrojeniowej, by wydawać pieniądze m.in. na sponsoring w firmach zaprzyjaźnionych ludzi, w których zasiadali prominentni działacze albo funkcjonariusze Prawa i Sprawiedliwości? - pytał retorycznie polityk Nowej Lewicy.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
'Przynależność do partii rzecz wtórna'
W ocenie gościa TOK FM, choć w koalicji także zdarza się np. zatrudnienia znajomych z partii, to nie da się tego porównać. - Tym się różnimy od poprzedników, że jeżeli nawet ktoś ma poglądy politycznej i przynależy do partii, to nie ma sytuacji, że umowny akwarysta odpowiada np. za firmy produkujące trotyl - zastrzegł Kulasek.
Dopytywany w tym kontekście o aferę w PKP czy Totalizatorze Sportowym, przekonywał, że 'takie rzeczy od razu zostają poprawione i uderzamy się we własną pierś'. - Jeszcze raz wracam do tego z uporem maniaka: to kompetencje są podstawą, a czy ktoś przy okazji - a resztą Konstytucja gwarantuje tę możliwość - przynależy do partii, to już jest rzecz wtórna - skwitował w TOK FM.
Także dziś minister aktywów państwowych ma przedstawić projekt kodeksu dobrych praktyk nadzoru właścicielskiego.
Skłócona koalicja. Chodzi o odpolitycznianie spółek Skarbu Państwa. 'Projektowi wyrwano serce'