,
Obserwuj
Polityka

Trzaskowski odkrył karty. "Wchodzi na pole, na którym mocny był PiS"

4 min. czytania
07.12.2024 15:07
"Cała Polska naprzód" - to hasło kampanii wyborczej Rafała Trzaskowskiego. Kandydat Koalicji Obywatelskiej ogłosił je w czasie konwencji w Gliwicach. - Ma pokazać kandydata jako reprezentanta wszystkich środowisk - komentował w TOK FM prof. Szymon Ossowski z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza.
|
|
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER / ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

W czasie konwencji w Gliwicach przemawiał premier Donald Tusk, a także kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta w wyborach w 2025 roku, czyli Rafał Trzaskowski. Hasło kampanii obecnego prezydenta Warszawy ma brzmieć: 'Cała Polska naprzód'. Trzy najważniejsze tematy kampanii to z kolei: gospodarka, bezpieczeństwo i równość.

Prof. Szymon Ossowski zwrócił uwagę w TOK FM, że hasło kandydata ma łączyć różne środowiska i pokazać, że Rafałowi Trzaskowskiemu zależy na całej Polsce. - Starał się zobrazować, że zna problemy nie tylko dużych miast jak Warszawa, ale i małych miast oraz wsi; poruszał kwestie rolnictwa - wskazywał dziekan Wydziału Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

Jak przy tym ocenił, 'wydaje się, że dwuczłonowe hasło jest lepsze'. - Ale to było wielokrotnie powtarzane. Wydaje się też, że może być łatwe do zapamiętania - zastrzegł w rozmowie z Maciejem Głogowskim.

Otwierają Notre Dame, ale bez papieża Franciszka. 'Utarł nosa Macronowi i to podwójnie'

Katarzyna Skrzydłowska-Kalukin z 'Kultury Liberalnej', także gościni TOK FM, rozłożyła z kolei hasło na czynniki pierwsze. Wskazała, że zaczyna się od słowa 'cała', 'czyli nie podzielona, nie jednej czy drugiej partii - to było powtarzane na różne sposoby'. Drugie słowo znalazło - według komentatorki - odbicie w tym, o czym potem mówił Rafał Trzaskowski. - Odwoływał się do polskiej gospodarki, polskich rolników - wyliczyła. I wreszcie 'naprzód' - tu prezydent Warszawy wskazywał rzeczy i kwestie, które należy zreformować i przyspieszyć.

ustawę w tej kwestii Andrzej Duda zawetował).

Kulisy urodzin Radia Maryja. Rydzyk z Jędraszewskim wszystko zepsuli

Trzaskowski zaczął od gospodarki. 'Próbuje przejąć rolników'  

Duży segment wystąpienia Rafał Trzaskowski poświęcił gospodarce, która - jak podkreślał - powinna być potęgą. Wskazywał na kwestie m.in. niższych rachunków za energię, niższych stóp procentowych, a także cen masła. Stwierdził, że polska gospodarka ma być konkurencyjna, zaś Unia Europejska ma nie narzucać zbyt wielu ograniczeń i ma pozwalać się rozwijać.

- Mieliśmy tu niesamowicie zgrabne połączenie kilku problemów - wskazywała Katarzyna Skrzydłowska-Kalukin. Wymieniła przedsiębiorców, o których poparcie Trzaskowski będzie chciał powalczyć, ale także konsumentów i rolników, którzy mogą być wobec niego sceptyczni. - Dużo mówił o polskiej żywności. (...) Odbijał to, czym mógłby rzucać w niego PiS. Widać, że szuka głosów na wsi, a jego przywiązaniem do dużych miast gra przeciw niemu PiS. Trzaskowskie próbuje przejąć rolników - mówiła, dodając, że mocnym sygnałem była obietnica podpisania ustawy o języku śląskim (

ustawę w tej kwestii Andrzej Duda zawetował).

Prof. Ossowski zwrócił uwagę, że pierwszą poruszoną kwestią była tania energia. - Czyli coś, co dotyka wszystkich. Postawienie na gospodarkę było dobre, bo wiąże się z jakością życia. A to decyduje o sukcesach i porażkach wyborczych - podkreślił.

Kolejne 'trupy w szafie'? W tle prelekcje Nawrockiego w zakładzie karnym. 'Kaczyński musi połknąć żabę'

Wskazał też na drobne aluzje do kontrkandydata, którego Trzaskowski i KO uznają za najgroźniejszego, czyli do Karola Nawrockiego. Chodzi o słowa, że otwarta dłoń może wygrać z zaciśniętą pięścią - to nawiązanie do bokserskiej przeszłości kandydata popieranego przez PiS.

Rozmówca Macieja Głogowskiego zwrócił też uwagę na dość krytyczny stosunek do Unii Europejskiej, który wyraził Rafał Trzaskowski. Podkreślanie, że UE działa źle, znów odbiera narrację kontrkandydatowi.

Bezpieczeństwo nie tylko militarne. 'Flaga nie tylko dla PiS'

Kolejnym wątkiem poruszonym w wystąpieniu Trzaskowskiego było bezpieczeństwo. Mówienie o tym - zdaniem Katarzyny Skrzydłowskiej-Kalukin - jest wymogiem stawianym wobec kandydata na prezydenta. Działo się tak również na

etapie prawyborów w PO, gdzie właśnie po te kwestie sięgał Radosław Sikorski.

- Ale Trzaskowski nie koncentrował się tylko na 5 proc. PKB na obronność czy produkcji zbrojeniowej. Mówił o bezpieczeństwie cywilnym, a to było wytykane władzy jako coś, co nie działa. Mówił, że to także bezpieczeństwo energetyczne czy bezpieczeństwo przed atakiem cybernetycznym - wyliczała.

Komentatorzy zwrócili również uwagę na to, jak kandydat KO mówił o patriotyzmie, a więc narracji eksploatowanej przez PiS. - Jego kontrkandydat buduje kampanię na kwestii patriotyzmu, dlatego Trzaskowski rozminowywał to pole, mówiąc np. o Powstaniu Warszawskim - wskazał prof. Szymon Ossowski. I dodał, że KO 'wchodzi na pole, na którym mocny był PiS i jego kandydaci'.

Zaś Skrzydłowska-Kalukin podkreśliła udane - jej zdaniem - podejście pod budowę pozytywnego patriotyzmu, które w przeszłości nie zawsze kończyło się dla PO dobrze. W tym kontekście wspomniała o słynnym czekoladowym orle z czasów Bronisława Komorowskiego. W Gliwicach jednak - jak oceniła - prezydentowi Warszawy poszło znacznie lepiej. - Flaga nie należy już tylko do PiS - podsumowała w TOK FM.