"Wielki marsz za Polską". Dwa marsze w Warszawie 25 maja
Dwa polityczne marsze w Warszawie
- Musimy powstrzymać marsz Donalda Tuska do jednowładztwa - mówił popierany przez PiS kandydat na prezydenta Karol Nawrocki podczas wieczoru wyborczego. Na 25 maja zaprosił wszystkich, którym dobro Polski jest bliskie, do Warszawy na "wielki marsz za Polską".
Nawrocki podczas wystąpienia zwrócił uwagę, że w niedzielę przypada rocznica urodzin Jana Pawła II. - To szczególna rocznica, która zobowiązuje nas wszystkich także w trakcie najbliższych wyborów - ocenił.
- W poszukiwaniu dialogu, niezależnie od tego, jak państwo głosowaliście w pierwszej turze wyborów prezydenckich, wszystkich tych, którym dobro Polski, dobro naszej ojczyzny jest bliskie. Dla wszystkich tych, dla których Polska jest ważna, niezależnie od waszych poglądów politycznych, i wszystkich was, chcę zaprosić 25 maja do Warszawy na wielki marsz za Polską. Polska musi wygrać - oświadczył.
Nawrocki przekonywał, że tylko "kandydat zmiany potrzebny jest Rzeczpospolitej". - Kandydat zmiany tego, co dzisiaj dzieje się w Polsce. Musimy powstrzymać marsz Donalda Tuska do jednowładztwa. I w tym wielkim marszu, w tym wielkim ruchu społecznym jest miejsce dla wszystkich, którzy mówią: po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy. Niech żyje Polska! Do zwycięstwa! - podkreślił Nawrocki.
Karol Nawrocki pokona Trzaskowskiego? 'Polacy chcą takiego zakapiora'
Trzaskowski też zaprasza na marsz 25 maja w Warszawie
25 maja w Warszawie "wielki marsz patriotów" organizuje także Platforma Obywatelska. Choć początkowo marsz miał się odbyć przed pierwszą turą wyborów, tak zapowiadał w marcu premier Donald Tusk. Po konsultacji ze sztabem wyborczym Rafała Trzaskowskiego data została zmieniona.
- Przed pierwszą turą mamy wielu kandydatów. Żeby mieć pewność, że łatwiej będzie moim kolegom i koleżankom zaakceptować to zaproszenie (...). To był jeden z powodów, dla których zmieniliśmy datę - tłumaczył Rafał Trzaskowski.
Teraz podczas wieczornego wiecu, tuż po wieczorze wyborczym, Trzaskowski zaprosił na niego "wszystkich - tych, którzy czasami różnią się ze mną poglądami, ale chcą budować, a nie niszczyć. Tych, którzy chcą harmonii, a nie chaosu. Tych, którzy chcą współpracy, a nie niszczenia i konfliktu".
Posłuchaj: