Oni już wiedzą, co stanie się w drugiej turze wyborów. "Crossowanie prawaków"
- Ponad co trzeci młody wyborca zagłosował na Sławomira Mentzena, a prawie co piąty na Adriana Zandberga. W grupie wiekowej 18-29 lat wygrały więc prawicowe i lewicowe skrajności;
- Co stanie się w drugiej turze wyborów prezydenckich, w której zabraknie skrajnych kandydatów?
Co z wyborami 1 czerwca? Oni już wiedzą
Młodzi wyborcy zaskoczyli w niedzielnych wyborach prezydenckich. Po pierwsze frekwencją, bo - według sondażu late poll Ipsos - zagłosowało ich prawie 73 proc. Po drugie tym, że wybrali inaczej niż starsi: niemal 35 proc. osób w wieku 18-29 oddało głosy na Sławomira Mentzena, a prawie 19 proc. na Adriana Zandberga. W tej grupie wyborców liderzy Konfederacji i Razem zostawili daleko w tyle Rafała Trzaskowskiego i Karola Nawrockiego. Pierwszy dostał od młodych tylko 13 proc. poparcia, a drugi 11 proc. Co ten elektorat zrobi w drugiej turze wyborów 1 czerwca?
- Dla mnie te wybory straciły już sens - mówi 26-letni Karol Malczyński. - Głosowałem na Mentzena, bo to jedyna alternatywa dla PiS i KO. Sławek zrobił swoje i przyczai się do wyborów parlamentarnych, a ja razem z nim. Odpuszczam drugą turę prezydenckich, bo to stara gra. Nie moja - dodaje pracownik banku.
- Też nie będę wybierała między Trzaskowskim a Nawrockim. Nie po to głosowałam na Zandberga, który jechał po rządzie, żeby teraz wspierać kandydata Tuska. Tym bardziej prawak Nawrocki jest u mnie bez szans. To polityka, która śmierdzi mi zepsutym śledziem. Nigdy nie brałam i nie wezmę w niej udziału. Rozumiem, że Nawrocki jest gorszy od Trzaskowskiego i że w polityce nie powinno się szukać ideału, ale nie mam zamiaru wpychać sobie tego śledzia do ust. Żaden moralny szantaż tutaj nie zadziała - krzywi się 21-letnia Karolina Jagielska, studentka anglistyki.
Jeśli Putin zaatakuje Polskę, spuści na nas deszcz tych maszyn. 'Zostań kupy gruzu'
- Głosowałam na Zandberga, ale skoro odpadł, to teraz wybiorę Trzaskowskiego. Wiadomo, że z poczuciem obciachu. Dla mnie to taki sam boomer jak Donald Tusk, ale chodzi o zastopowanie Nawrockiego. Ten koleś to moim zdaniem samo zło. Gdyby został prezydentem Polski, to już całkiem moglibyśmy zapomnieć o prawie do aborcji, związkach partnerskich i walce z katastrofą klimatyczną. Do tego zwiększyłby się najazd na Ukraińców i innych migrantów. Dla mnie to horror - ocenia 29-letnia Weronika Domańska.
Jak zagłosują w drugiej turze wyborów? "Biadolą, że rozedrzemy Polskę"
Z Weroniką spotkałem się już w marcu, gdy Sławomir Mentzen rósł w przedwyborczych sondażach i zajmował w nich trzecie miejsce. Popierał go Dawid, chłopak Domańskiej. Zaprosiłem tę konfederacko-lewicową parę do rozmowy, bo wydała mi się jak Polska w pigułce - niby pęknięta na pół, ale dalej w całości. Weronika docinała z uśmiechem Dawidowi: "Liczę na to, że ze Sławkiem będzie jak zawsze. Sondaże przepowiadają mu świetny wynik, a potem wychodzi na scenę i mówi: 'Ponieśliśmy porażkę'. Mam nadzieję, że w maju będziesz wyglądał, jakby bolał cię ząb. Zostanę z tobą, dopóki Mentzen będzie przegrywał".
- Tym razem to Dawid poszedł w taniec zwycięzcy, a ja wyglądam, jakby mnie bolał ząb. Bo wynik Zanberga (niecałe 5 proc. - przyp. autora) jest słaby, a Mentzena dobry (prawie 15 proc.). W dodatku będę musiała głosować na Trzaskowskiego. Widać, że Polska staje się fabryką obciachu. Tak, przykłada się do tego mój chłopak, ale przecież się z nim nie rozstanę. Nie jesteśmy z plemion KO i PiS, które cancelują się w związkach, przy rodzinnych stołach i w towarzystwie za to, że głosują inaczej. To śmieszne - podkreśla 29-latka.
Jak dodaje, po ogłoszeniu sondażowych wyników głosowania młodych poczuła na własnej skórze ten "plemienny wibe". - Starzy zaczęli nas dissować. W necie czytałam drwiny: "To idzie młodość". Odpowiadali im eksperci, że jesteśmy radykalni, ale jak popróbujemy życia, to złagodniejemy i zmądrzejemy. Czyli damy wkręcić się w wojnę PO i PiS. Wszędzie widzę głosy rozczarowania, że jeszcze tego nie robię i nie głosuję tak, jak chcą starsi - wzdycha.
Nawrocki 'nie doczekał nawet pierwszej tury'. 'Zrobił się taki incydent'
Przyznaje, że dostało się jej również od matki, która głosowała na kandydata Koalicji Obywatelskiej. - Dla niej Karol Nawrocki i PiS to koniec Polski. Dlatego uważa, że popieranie kogoś innego niż Trzaskowski jest samobójcze. W wieczór wyborczy trochę biadoliła, że ja głosuję na skrajną lewicę, a Dawid na skrajną prawicę. I że jak tak dalej pójdzie, to rozedrzemy Polskę - przytacza 29-latka.
Weronika odpowiedziała, że chce po prostu innej polityki, a zmienić mogą ją tylko skrajności. - One czasem są dobre. Bez nich robi się w kółko to samo. Nie można wtedy liczyć, że to przyniesie inny efekt - tłumaczy moja rozmówczyni.
Co po następnych wyborach? "Mentzen wygryzie Kaczyńskiego"
Z lewicową Weroniką zgadza się konfederata Karol Malczyński. Ma dość starej polityki PO i PiS, dlatego podoba mu się rezultat niedzielnych wyborów. Zwłaszcza Sławomira Mentzena, którego wynik wydaje się dobrym punktem wyjścia do sukcesu w wyborach parlamentarnych. - Wiem, że Konfederacja musi wtedy zacząć rządzić z PiS, bo sama nie dopcha się do władzy. Ale moim zdaniem Mentzen skompromituje komunistyczny mental partii Kaczyńskiego i w końcu ją wygryzie. A wtedy koniec z pompowaniem biurokracji i podatków, rozdawaniem kasy wszystkim na wszystko - opisuje 26-latek.
Pytam Karola, czy nie boi się, że Mentzen zrealizuje swoją „piątkę": "Nie chcemy Żydów, homoseksualistów, aborcji, podatków i Unii Europejskiej". Mój rozmówca śmieje się, jakby właśnie przyłapał mnie na boomerskim strachu.
Żołnierze z nerwicami i atakami paniki. 'Dramatyczne historie' w polskiej armii
- Wiem, że Sławek o tym wszystkim mówił. Był wtedy jak Grzegorz Braun, który zachowuje się, jakby mylił jakieś mocne pigułki. Ale Mentzen już z tym skończył. Nie po to objechał ponad 300 gmin w kampanii, żeby teraz strzelać sobie w stopę walką z Żydami albo występowaniem z Unii. Nie będzie też zakazywał aborcji ani odbierał praw gejom czy Ukraińcom. To tylko cyrk pod publiczkę. Tak naprawdę chce doładować ten kraj wolnością. Dam mu szansę. Zrobię jak Trump: spróbuję zmiany, gdy wszystko stare zawodzi i zobaczę, co się stanie - stwierdza mój rozmówca.
Na kogo zagłosują? "To skończy się crossowaniem prawaków"
O pięć lat młodsza Karolina Jagielska też chce zmiany w polskiej polityce, ale zupełnie innej niż proponuje Sławomir Mentzen. - Jestem pewna, że on z tą swoją "piątką" wyjechał na poważnie. W dodatku wyśmiewa fakty, które mówią, że planeta płonie. Głosowałam na Zandberga, bo nie da się mocniej sprzeciwić Konfie. Ale też rządowi. Ten, co prawda, nie neguje zmian klimatu ani praw kobiet do aborcji, osób nieheteronormatywnych do związków czy w ogóle ludzi do mieszkań, ale ma to wszystko w d...pie - ocenia.
Jak dodaje studentka, dla jej rodziców liberalne rządy to gwarancja bezpieczeństwa. Z kolei dla niej to dryf w stronę oddania władzy radykalnej prawicy, jaką jest Konfederacja. - Donald Tusk coraz bardziej przymila się do wyborców Konfy, którzy zresztą mają z niego bekę. To samo zresztą robi Nawrocki. Gdyby Trzaskowski wygrał, to też będzie wysyłał polityczne tipy Mentzenowi, żeby ratować swój rząd. Dlatego w drugiej turze nie mam już nic do roboty. Nie wybiorę „mniejszego zła", bo to i tak skończy się crossowaniem prawaków. Poczekam do następnych wyborów i zagłosuję na Razem - podsumowuje moja rozmówczyni.