,
Obserwuj
Polityka

Będzie dymisja Pełczyńskiej-Nałęcz? "Premier musi poznać fakty"

tokfm.pl, oprac. AS tokfm.pl
2 min. czytania
12.08.2025 09:45
Min. Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz ma wyjaśnić na posiedzeniu rządu wątpliwości dotyczące KPO. Czy afera zakończy się dymisją polityczki Polski 2050? - Premier jest dość twardo stąpającym po ziemi człowiekiem i nie będzie dymisjonował ministra za doniesienia w social mediach - ocenił w TOK FM wiceminister kultury Maciej Wróbel.
|
|
fot. Filip Naumienko/REPORTER / East News

 

  • Min. Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz wróciła z urlopu i - jak zapowiedział premier Tuska - ma na wtorkowym posiedzeniu rządu przedstawić informacje na temat KPO;
  • Wiceminister kultury Marcin Wróbel w TOK FM mówił, że nie spodziewa się dymisji ministry;
  • Jego zdaniem ministerstwo funduszy powinno było szybciej informować o sytuacji związane z rozdziałem pieniędzy dla firm z branży HoReCa.

 

- Ewentualne decyzje - w tym personalne - w sprawie przyznawania środków z KPO w ramach inwestycji HoReCa zostaną podjęte po wtorkowej informacji minister funduszy Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz - poinformował w poniedziałek premier Donald Tusk. Ministra, której podlega m.in. KPO, po powrocie z urlopu, na posiedzeniu rządu ma wyjaśnić sytuację, dotycząca podziału pieniędzy z Krajowego Planu Odbudowy. Sprawa - przypomnijmy - wywołała oburzenie nie tylko wśród internautów.

Wiceminister Kultury Maciej Wróbel w 'Poranku TOK FM' pytany był o ewentualną dymisję Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz. Polityk zapewnił, że Donald Tusk "twardo stąpa po ziemi". - Nie będzie dymisjonował ministra, za doniesienia w social mediach, musi przede wszystkim poznać fakty, dane, liczby, skalę ewentualnych nieprawidłowości i musi wiedzieć, jakie resort wprowadził rozwiązania naprawcze - podkreślił rozmówca Macieja Kluczki. Dodał, że zakłada, iż na dzisiejszym posiedzeniu rządu, takie "informacja pan premier uzyska".

Wiceszef resortu kultury ocenił, że ministerstwo funduszy, którym kieruje Pełczyńska-Nałęcz powinno wcześniej przekazać wszystkie informacje na temat ewentualnych nieprawidłowości w dzieleniu pieniędzy z KPO. - Powiedzieć od razu, co jest nie tak w danym programie i dlaczego następuje dymisja szefowej PARP-u, aby przeciąć wszelkie spekulacje i przygotować Polaków na to, że rząd i ministerstwo panują nad sytuacją - stwierdził.

'Sytuacja jest dramatyczna. Łamiemy wszystkie przepisy prawa'

Według wiceministra kultury można było szybciej i sprawniej informować o całej sytuacje. Ale jego zdaniem "nie jest to wina (całego) rządu". - Pamiętajmy, że to jest kompetencja resortu, który odpowiada za KPO i skoro wiadomo było już pod koniec lipca, że są pewne wątpliwości, to należało o nich informować - argumentował.

Jako przykład podał sytuację z programem "Czyste Powietrze". - Ministra klimatu Paulina Hening-Kloska komunikowała z wyprzedzeniem, że są problemy z tym programem, będzie on modyfikowany - powiedział Wróbel w TOK FM.