,
Obserwuj
Polityka

Co zostanie z ustawy o związkach partnerskich? "Kompromis dla polityków"

3 min. czytania
15.10.2025 14:37

W piątek rząd ma przedstawić szczegóły projektu ustawy dotyczącej związków partnerskich. - To nie będzie ustawa godnościowa. Nie potwierdzi czy w pełni uzna przed polskim prawem, że osoby LGBT+ żyją w tym kraju, tworzą pary, rodziny i chcą być traktowane z należytym szacunkiem - oceniał w TOK FM Przemek Walas z Kampanii Przeciw Homofobii.

fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl
  • Pod koniec tygodnia poznamy szczegóły projektu ustawy o "formalizacji związków, których dziś państwo nie widzi" - poinformowała Lewica;
  • Tymczasem Uruszula Pasławska z PSL poinformowała, że "to nie będzie ustawa o związkach partnerskich";
  • "Obawiam się, że to co zostanie zaproponowane, mimo szczytnych idei, będzie tak naprawdę kompromisem dla sceny politycznej" - powiedział w TOK FM Przemek Walas z Kampanii Przeciw Homofobii.

Lewica w środę w mediach społecznościowych poinformowała, że koalicja 15 października "wypracowała dobre porozumienie" dotyczące "formalizacji związków, których dziś państwo nie widzi". W opublikowanym przez Lewicę na platformie X nagraniu, wystąpili wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Katarzyna Kotula, wiceprzewodnicząca PSL Urszula Pasławska, a także wicemarszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. Politycy poinformowali, że w piątek zostaną przedstawione szczegóły oraz nazwa projektu ustawy.

W październiku ubiegłego roku projekty - ustawy o związkach partnerskich i ustawy wprowadzającej związki partnerskie zostały opublikowane na stronach Rządowego Centrum Legislacji. Nie zostały jednak poddane pod głosowanie Rady Ministrów. W czerwcu tego roku klub Lewicy złożył do Sejmu te projekty jako poselskie. Z kolei PSL przygotowało alternatywny projekt o statusie osoby najbliższej. We wrześniu kwestia uregulowania związków partnerskich pojawiła się w wykazie priorytetów rządu.

"To nie będzie ustawa godnościowa"

Jak ocenił w TOK FM Przemek Walas, kierownik rzecznictwa z Kampanii Przeciw Homofobii, to będzie w dużym stopniu okrojona ustawa. Powątpiewał, czy w tym projekcie przetrwa cokolwiek z idei związków partnerskich. - Związek partnerski to łączność przede wszystkim emocjonalna, deklaracja, że wspólnie chce się budować życie. Natomiast, z tego co słyszymy, regulacje które zostaną zawarte w propozycji PSL i Lewicy, skupiają się na kilku obszarach: podatkach, ubezpieczeniu, dziedziczeniu oraz prawie do pochówki i informacji medycznej - powiedział.

Rozmówca Filipa Kekusza przyznał, że "to coś, o co ludzie zabiegają każdego dnia i co powoduje, że nie są pewni o swoje jutro". Jak jednocześnie podkreślił, "zapowiedzi Urszuli Pasławskiej, że każda z par będzie wybierała sobie regulacje, które chce przyjąć, pokazuje, że to nie będzie ustawa godnościowa". - Ona nie potwierdzi czy w pełni uzna przed polskim prawem, że osoby LGBT+ żyją w tym kraju, tworzą pary, rodziny i chcą być traktowane z należytym szacunkiem, jaki należy się każdej innej osobie - mówił Walas.

Jak zapowiedziała w środę w Radiu ZET wiceprezeska PSL Urszula Pasławska, "nie będzie ustawy o związkach partnerskich, będzie ustawa, która reguluje i ochrania związki nieformalne". - Przygotowaliśmy projekt, gdzie ludzie będą decydować, jaką umowę chcą zawrzeć, na jaki okres i będą ją mogli dowolnie kształtować - wyjaśniła.

"Kompromis dla sceny politycznej"

Według aktywisty, polscy politycy "zupełnie nie widzą tego, czego potrzebuje społeczeństwo". Przywołał przy tym opublikowany w środę przez TVN24 sondaż, z których wynika, że 54 procent Polaków jest za wprowadzeniem związków partnerskich w naszym kraju. Przeciwnego zdania jest 34 proc. ankietowanych, a 12 proc. wybrało odpowiedź "nie wiem/trudno powiedzieć" lub odmówiło odpowiedzi. - To nie jest więc tylko wymysł wąskiej grupy osób LGBT+, a realna potrzeba społeczeństwa - skomentował gość TOK FM.

- Obawiam się, że to co zostanie zaproponowane w piątek, mimo szczytnych idei, będzie tak naprawdę kompromisem dla sceny politycznej, natomiast to nie kompromis, który został wypracowany ze społeczeństwem - podsumował.

Redakcja poleca

Źródło: TOK FM, Radio ZET, PAP