"Jan Paweł II to nie są tylko kremówki". Dlaczego list polskiego episkopatu wywołał takie oburzenie?
- Mnie, jako katolika, ten raban ucieszył - tak w "Poranku TOK FM" list Episkopatu Polski na temat judaizmu komentował prof. Sławomir Sowiński. W niedzielę biskupi opublikowali list do wiernych, który miał być przeczytany we wszystkich kościołach podczas mszy. Spotkał się on z gorącą reakcją m.in. ze strony polityków prawicy.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co wywołało kontrowersje wokół listu Episkopatu Polski?
- Kto skrytykował list polskich biskupów?
- Co - według komentatorów "Poranka TOK FM" - oznacza dyskusja wokół odczytanego w kościołach listu polskiego episkopatu?
W liście polskich biskupów, który odczytano w minioną niedzielę w kościołach, mowa o tym, że źródłem "duchowej śmierci" jest brak miłości, a "jednym z jej najbardziej bolesnych przejawów był - i nadal bywa - antysemityzm."
- Autorzy tekstu podkreślają, że w ostatnich dekadach Kościół katolicki przeszedł głęboką drogę nawrócenia w relacjach z judaizmem, przypominają przełomową wizytę świętego Jana Pawła II w rzymskiej synagodze, która stała się symbolem nowego etapu dialogu i pojednania. Ten list bardzo wzburzył skrajną prawicę - wyjaśniła prowadząca "Poranek TOK FM" Dominika Wielowieyska, wskazując, że list został upubliczniony w sytuacji, gdy w siłę rośnie antysemicki ruch Grzegorza Brauna.
Dziennikarka cytowała komentarz jednego z liderów Konfederacji. Krzysztof Bosak stwierdził: "Szkoda, że żaden biskup nie zablokował" listu. "Może jeszcze jakiś biskup odetnie się od jego formy i jego treści" - napisał we wpisie opublikowanym w social mediach. "Nie jestem teologiem więc nie oceniam ile w tym liście prawdy, a ile herezji, błędu, zamętu, niejasności, a ile dopuszczalnego żonglowania cytatami, faktami i koncepcjami po to żeby możliwie mocno zjudaizować przekaz wiary katolickiej, ale sam fakt że te pytania musimy sobie zadawać jest żenujący. Ekscelencje, ogarnijcie się!" - apelował polityk Konfederacji.
Prof. Sławomir Sowiński z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie stwierdził, że - nie wchodząc w meritum sporu - zgadza się z treścią listu biskupów. - To wrzenie po różnych stronach w sprawie tego listu pokazuje, że Kościół ciągle Polaków obchodzi - ocenił gość "Poranka TOK FM". A dla Kościoła - jak ocenił - najgorsza byłaby obojętność.
Jak wytłumaczył prof. Sowiński, list jest oparty na nauczaniu Jana Pawła II. - Przypomina, że Jan Paweł II to nie są tylko kremówki, ale też, że jego nauczanie uwiera i stawia wysoką poprzeczkę - komentował rozmówca Dominiki Wielowieyskiej. I dodał, że odczytany w niedzielę list pokazuje, iż Kościół nie jest sklejony z polską prawicą.
- Episkopat w ważnej, budzącej kontrowersje sprawie, powiedział jednym głosem. To chyba najbardziej boli polityków, że nie da się polskiego episkopatu rozgrywać w tej sprawie - dodał ekspert, według którego "Kościół popiera mądry chrześcijański patriotyzm".
Potępienie antysemityzmu nie powinno być kontrowersyjne
- Nie chcę was urazić, ale ja nie mam poczucia, żeby wrzawa dookoła listu była dowodem na to, o czym mówi pan profesor - przyznała Magdalena Chrzczonowicz. Redaktorka naczelna OKO.press wskazała, że dla większości wiernych i niewierzących w Polsce - od 2020 roku i wyroku Trybunału Konstytucyjnego, którym kierowała Julia Przyłębska (zaostrzającym przepisy antyaborcyjne w Polsce) nie ma znaczenia, co mówi Kościół.
- Cieszy mnie, kiedy jakakolwiek grupa odcina się od czegoś tak strasznego, jak antysemityzm i rewiduje sposób myślenia. Natomiast dla osób nie ze skrajnej prawicy to, że należy potępić antysemityzm, nie jest niczym kontrowersyjnym, tylko oczywistością - zaznaczyła. Dziennikarka podkreśliła, że nie nazwałaby antysemityzmem głosy potępienia Izraela w związku z jego działaniami wojennymi.
Źródło: TOK FM