,
Obserwuj
Polska

Bąkiewicz z zarzutami. "Hucpa i próba zastraszenia"

źródło: TOK FM, PAP
1 min. czytania
18.08.2025 12:04

Robert Bąkiewicz usłyszał zarzut znieważenia mundurowego. Grozi mu kara grzywny, ograniczenia wolności albo do roku pozbawienia wolności. Przed budynkiem gorzowskiej prokuratury protestowali zwolennicy Ruchu Obrony Granic.

Robert Bąkiewicz
Robert Bąkiewicz
fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Jak donosi "Fakt", sprawa dotyczy "znieważenia słownego". Jednak pełnomocnik narodowca mec. Krzysztof Wąsowski twierdzi, że jego klient "takiego słowa nie wypowiedział, natomiast ono zostało usłyszane przez jednego z funkcjonariuszy, który uznał, że to jest słowo od pana Roberta Bąkiewicza".

Według adwokata Bąkiewicz nie mógł zapoznać się z pełną dokumentacją z postępowania, więc odmówił składania wyjaśnień.

Przed siedzibą prokuratury w  Gorzowie Wielkopolskim zgromadzili się zwolennicy ruchu Bąkiewicza. Sam narodowiec stwierdził, że śledztwo to "hucpa, próba zastraszenia i zdezorganizowania działań Ruchu Obrony Granic i w ogóle działań antyimigracyjnych w Polsce".

Zarzuty dotyczą znieważenia czterech funkcjonariuszy straży granicznej i Żandarmerii Wojskowej pracujących na granicy. 29 czerwca na przejściu granicznym w Słubicach w województwie lubuskim Bąkiewicz nazwał strażników i żandarmów "zdrajcami".

Bąkiewicz pojawiał się na granicy polsko-niemieckiej w ramach tzw. patroli obywatelskich. Działacz powołał Ruch Obrony Granic - "ogólnopolską inicjatywą społeczną", której celem jest "obrona Polski przed masową migracją i zagrożeniami z nią związanymi". ROG organizował kontrowersyjne patrole na granicy z Niemcami, podczas których bezprawnie zatrzymywano samochody do kontroli.