"Kościół zgotował nam piekło". W Poznaniu lokatorzy wyszli na ulice
- Mieszkańcy Osiedla Maltańskiego czują się oszukani;
- W sobotę zorganizowali protest ulicami Poznania;
- W wydarzeniu wziął udział m.in. Piotr Ikonowicz oraz Adrian Zandberg.
Patrycja Bartoszewska, mieszkanka Osiedla Maltańskiego w Poznaniu, mówi wprost, że czuje się oszukana przez władze miasta. - Bo przez lata miasto pobierało od mojej rodziny podatek od nieruchomości, potwierdzając w ten sposób własność obiektu. Teraz prezydent Jacek Jaśkowiak odwraca się plecami i mówi, że to nie jego sprawa - opowiada pani Patrycja. - Podobnie działa Kościół. Proboszcz parafii mówił mi nie tak dawno, że swoją "betlejemkę" to będę musiała na plecach wynieść. To jest miłosierdzie? To jest dialog? Tak wygląda współpraca? - dodaje.
Osiedle Maltańskie. "Kościół próbuje wyeksmitować ponad 650 osób"
Nie ona jedna stawia takie pytania. W proteście, który przeszedł w sobotę (22 marca) ulicami Poznania, wzięło udział kilkaset osób. Mieli transparenty z napisami: "Kościół zgotował nam piekło" czy "Inwestycje na ludzkiej krzywdzie". Oprócz mieszkańców osiedla i aktywistów pojawił się tam także działacz społeczny Piotr Ikonowicz.
- Mamy wagę i na tej wadze społeczeństwo sprawdza, czy Kościół idzie za mamoną, czy za swoim przesłaniem - mówił Ikonowicz. Oprócz niego przez centrum miasta przechodziło wiele osób, które po prostu zainteresowały się protestem, a co za tym idzie, sytuacją mieszkańców Osiedla Maltańskiego.
- Protestujemy, bo miasto unika odpowiedzialności, a Kościół próbuje wyeksmitować ponad 650 osób. Walczymy o godność mieszkańców Osiedla Maltańskiego i do tej walki zapraszamy wszystkich poznaniaków i poznanianki. Do końca marca będziemy zbierać podpisy pod projektem uchwały. Chcemy, aby miejscy radni powołali komisję doraźną, która zajmie się systemowym rozwiązaniem kryzysu mieszkaniowego na tym osiedlu - mówiła Anna Pieciul z partii Razem.
Adrian Zandberg krytykuje władze miasta
Działania władz miasta i Kościoła krytykował też kandydat na prezydenta partii Razem Adrian Zandberg, który także wziął udział w proteście.
- Nie może być zgody na likwidację osiedla. Takich działań nie podejmują przyzwoici ludzie. Nie może być tak, że prezydent odwraca się od tej sprawy plecami. Niech się pan ogarnie i usiądzie do normalnych rozmów z mieszkańcami. Niech pan się zajmie tym, co należy do pana obowiązków - mówił Zandberg, zwracając się do prezydenta Poznania.
To kolejna wizyta polityka partii Razem w stolicy Wielkopolski, która dotyka sprawy Osiedla Maltańskiego. W działkowej świetlicy na spotkaniu z mieszkańcami zainaugurował on swoją kampanię prezydencką.
O co chodzi w sprawie Osiedla Maltańskiego?
O problemie mieszkańców Osiedla Maltańskiego w Poznaniu pisaliśmy na naszym portalu już wielokrotnie. Lokatorzy muszą opuścić działki i domy, w których mieszkają często od kilkudziesięciu lat. Poznańska kuria - do której należy ten teren - wypowiedziała im umowy dzierżawy. Kościół chce odzyskać grunt.
Co ma Kościół do Osiedla Maltańskiego?
Teren osiedla od XII wieku należał najpierw do zakonu Joannitów, a potem parafii św. Jana Jerozolimskiego. Przed wojną został udostępniony niezamożnym osobom, by mogły uprawiać tu warzywa i owoce. Po wojnie komunistyczne władze bezprawnie przejęły teren i utworzyły tam ogródki działkowe. 30 lat temu ogródki zostały wykreślone z rejestru. Od lat większość umów dzierżawy była przedłużana okresowo z zastrzeżeniem, że prędzej czy później nadejdzie moment, że trzeba będzie się wyprowadzić. Teren osiedla przeznaczony jest w miejskich planach zagospodarowania pod zabudowę wielorodzinną.
Jak informowaliśmy ostatnio, miasto oferuje lokatorom z Osiedla Maltańskiego ubieganie się o mieszkania komunalne lub socjalnie i wzięcie udziału w miejskim programie "Mieszkanie do remontu".