Coraz mniej chętnych na pobyt w sanatorium. Kuracjusze mówią, co im przeszkadza
Coraz więcej pacjentów rezygnuje z wyjazdu do sanatorium, mimo że zimą pobyty są tańsze - potwierdza Narodowy Fundusz Zdrowia. Przyczyny - jak czytamy na łamach portalu Money.pl - są dość prozaiczne.
- Sanatoria odnotowują coraz więcej rezygnacji z turnusów, zwłaszcza w miesiącach zimowych;
- Kuracjuszy przed wyjazdem do sanatorium powstrzymują mrozy, krótszy dzień, obowiązki domowe, a nawet brak bezpłatnego wi-fi;
- Zimowe pobyty w sanatoriach są tańsze - stawki niższe o ok. 175 zł za turnus, jednak zwolnienia z opłat przysługują jedynie wybranym grupom.
Jak wskazuje łódzki oddział NFZ, powodem są m.in. mrozy, obowiązki domowe i brak udogodnień. - Niektórzy rezygnują, argumentując to koniecznością palenia zimą w piecu, obowiązkiem opiekowania się bliskimi, a seniorzy narzekają na zbyt krótki dzień i mrozy - poinformowała Anna Leder, rzeczniczka prasowa łódzkiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ cytowana przez Money.pl. Zdarzają się też bardziej nietypowe przypadki. - Jeden z kuracjuszy zwrócił skierowanie na leczenie, bo w sanatorium, w którym miał się leczyć, nie było bezpłatnego wi-fi - dodała Leder.
Quiz: Sprawdź, czy jesteś na bieżąco! Quiz o ważnych i ciekawych wydarzeniach minionego tygodnia
Ile kosztuje pobyt w sanatorium zimą?
Z danych NFZ wynika, że od 1 października do 30 kwietnia obowiązują niższe stawki za pobyt w sanatoriach współpracujących z Funduszem - opłaty wahają się od 10,60 zł do 32,60 zł za dzień, co daje średnio o 175 zł mniej za 21-dniowy turnus. Dla przykładu, pokój jednoosobowy z pełnym węzłem sanitarnym kosztuje zimą 684,60 zł, podczas gdy latem 858,90 zł.
Zwolnienie z opłat przysługuje wyłącznie w określonych przypadkach - pracownikom związanym z produkcją wyrobów zawierających azbest, dzieciom i młodzieży do 18. roku życia (lub do 26. roku życia, jeśli się uczą), a także dzieciom ze znacznym stopniem niepełnosprawności.
Posłuchaj:
Źródło: Money.pl