,
Obserwuj
Polska

Dlaczego prezes Zondacrypto zmienia prawników? "Nagle wychodzi z tego sprawa czysto polityczna"

jsx
2 min. czytania
24.08.2026 14:35
Obserwuj nas na Google

- Nagle ze sprawy wielkiego oszustwa, które doprowadziło do straty rzędu 2,5 mld złotych, sprawy, która zahaczała o mafię polską, wpływy rosyjskie, robi się sprawa, w której jeden z bohaterów miałby przede wszystkim dostarczać prokuraturze informacje na temat PiS - tak w TOK FM Agata Kołodziej mówiła o nowych informacjach ws. prezesa Zondacrypto. 

Logo Zondacrypto
Logo Zondacrypto
fot. Fot . Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co nowego wiemy o prezesie Zondacrypto Przemysławie Kralu?
  • Na co - zdaniem dziennikarki Agaty Kołodziej - warto zwrócić uwagę ws. Zondacrypto?

TVP Info poinformowało w niedzielę, że prokuratura podjęła decyzję i prezes Zondacrypto Przemysław Kral może ubiegać się o status tzw. małego świadka koronnego.

- Prawdopodobnie wiemy, że Przemysław Kral zdecydował się zmienić stronę, współpracować z polską prokuraturą. Jednocześnie zmienił stronę w sensie politycznym. Dotąd reprezentował go mecenas (Bartosz) Lewandowski, który słynie z tego, że broni znanych polityków prawicy w różnych sprawach. Między innymi Marcina Romanowskiego, Tomasza Szmydta. Natomiast nagle wokół (Krala) pojawili się nowi prawnicy, również bardzo znane nazwiska. Roman Giertych i Jacek Dubois zresztą nie potwierdzają tego, ale też nie zaprzeczają. Kojarzeni są oni z drugą stroną sceny politycznej - mówiła w "TOK 360" Agata Kołodziej.

Jak oceniła dziennikarka OKO.press, "nagle ze sprawy wielkiego oszustwa, które doprowadziło do straty prawdopodobnie rzędu 2,5 mld złotych, ze sprawy gospodarczej, która zahaczała o mafię polską, wpływy rosyjskie, robi się sprawa, w której jeden z bohaterów miałby przede wszystkim dostarczać prokuraturze informacje na temat PiS - stwierdziła gościni Filipa Kekusza.

Choć Kołodziej przyznała, że to oczywiście ważne - Zondacrypto finansowała m.in. konferencję CPAC, która nieoficjalnie była elementem kampanii Karola Nawrockiego, miała finansować dwie fundacje związane ze Zbigniewem Ziobrą oraz Przemysławem Wiplerem. 

Redakcja poleca

Gościni TOK FM zwracała też uwagę na to, że skoro według najnowszych doniesień medialnych Kral nie dostał statusu małego świadka koronnego, oznaczać mogłoby to, że mógł być zamieszany w zaginięcie swojego poprzednika Sylwestra Suszka.

Dziennikarka przypomniała też doniesienia medialne, że Kral to człowiek Mariana W. ps. "Maniek", właściciela stacji benzynowej w Czeladzi, na terenie której zaginął Suszek. - Nie wiadomo, kto był mózgiem operacji, ale panowie są związani. "Maniek" jest podejrzewany przez prokuraturę, że to on odpowiada za zaginięcie Suszka - mówiła. 

Redakcja poleca

- Nagle wychodzi nam z tego sprawa czysto polityczna. Na bok odeszły zarzuty morderstwa, prania pieniędzy - podsumowała gościni Filipa Kekusza.

Redakcja poleca

Źródło: TOK FM