,
Obserwuj
Polska

W księżach budzą "reakcję lękową". "Oddolnie robimy sobie Kościół"

oprac. Katarzyna Rogowska tokfm.pl
4 min. czytania
23.08.2026 08:04
Obserwuj nas na Google

Oficjalne struktury Kościoła katolickiego podchodzą do nich z "rezerwą", a nawet z "lękiem". - Nie ma w Warszawie takiego kościoła, gdzie obrus oblamowany tęczową lamówką nie byłby problemem - mówiła w "Tajemnicach Kościoła" wolontariuszka Fundacji Wiara i Tęcza Ushi Pawlik.

Marsz Równości w Krakowie. Logo Fundacji Wiara i Tęcza
Marsz Równości w Krakowie. Logo Fundacji Wiara i Tęcza
fot. Dawid Wolski/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • czym jest Fundacja "Wiara i Tęcza";
  • jak Kościół katolicki reaguje na działalność "Wiary i Tęczy";
  • czy Biblia rzeczywiście potępia homoseksualność;
  • jakie zmiany - zdaniem Ushi Pawlik - powinien przejść Kościół katolicki.

"Jesteśmy ekumeniczną grupą chrześcijan LGBTQ+ (lesbijek, gejów, osób biseksualnych, transpłciowych i queerowych) oraz ich rodzin i przyjaciół. Tworzymy otwartą przestrzeń dialogu ponad podziałami wyznaniowymi, w której polscy chrześcijanie LGBT+ są w pełni akceptowani – także ze swoją seksualnością - i mogą wspólnie rozwijać wiarę oraz duchowość w atmosferze wzajemnego szacunku" - czytamy na stronie Fundacji "Wiara i Tęcza", której początki sięgają 2010 roku.

Wolontariuszka Wiary i Tęczy Ushi Pawlik szacuje liczbę jej członków na "kilkaset". Nie mają one jednak one swojego miejsca w oficjalnych strukturach Kościoła. - Zdarza nam się spotykać na przykład na nabożeństwie, na modlitwie, na mszy. Natomiast nie mamy takiej przestrzeni w Kościele rzymskokatolickim. Kiedy warszawska grupa Wiary i Tęczy organizuje sobie raz na kwartał mszę świętą, to korzystamy z zaprzyjaźnionej przestrzeni świeckiej. Nie ma w Warszawie takiego kościoła, gdzie obrus oblamowany tęczową lamówką nie byłby problemem. (...) Mamy obrus, chleb i wino i osobę duchowną i tyle tak naprawdę potrzeba do Eucharystii. (...) Oddolnie robimy sobie Kościół. (...) W każdym kraju Europy jest kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt (tego typu organizacji - red.), w Polsce jest wielka biała plama - mówiła gościni "Tajemnic Kościoła" w tokfm.pl.

Wiara i Tęcza ma wsparcie kilku zaprzyjaźnionych księży. Reszta podchodzi do jej działalności "z rezerwą". - Kiedy poznają oficjalną deklarację Fundacji Wiara i Tęcza, w której jest wyraźnie mowa, że nauczanie Kościołów powinno zmienić się w kierunku pełnego włączenia osób nieheteronormatywnych i związków jednopłciowych w życie sakramentalne, to od razu powoduje reakcję lękową - wskazała rozmówczyni Marty Zdanowskiej.

Osoby LGBTQ+ w Kościele "budzą zgorszenie"? "Nie na tym polega chrześcijaństwo"

Ushi Pawlik jest biseksualna i od ponad 20 lat jest w związku z kobietą. Razem przyjmują księdza po kolędzie. - Myślę, że już od bardzo dawna ma wpisane w swoim kajeciku: "Tutaj mieszkają te złe lesbijki" - żartowała, podkreślając jednocześnie, że duchowni podczas wizyty "starają się zachowywać maksymalnie naturalnie" i nigdy nie słyszała z ich ust żadnych "niestosownych" komentarzy.

Pawlik również regularnie przystępuje do sakramentów i jako osoba mieszkająca - jak to sama określiła - w "w warszawskiej bańce", nie spotkała się z tego powodu z nieprzychylną reakcją. Marta Zdanowska zastanawiała się, jak to jest w przypadku osób wierzących osób LGBTQ +, które żyją w małych miejscowościach. - Jeśli tam ludzie wiedzą, że to jest para homoseksualna i ten ktoś idzie do komunii, to może wywołać publiczne zgorszenie - wskazała.

Wolontariuszka Wiary i Tęczy oceniła taką hipotetyczną sytuację jako "straszną". - Z jednej strony rozumiem kategorię zgorszenia publicznego, bo chodzi o trzymanie społeczności w kupie. Muszą być reguły, żeby społeczność wiedziała, czego się ma trzymać. Natomiast nie na tym polega chrześcijaństwo. Chrześcijaństwo ma być otwierające i włączające. Poza tym to dosyć obrzydliwe, jeżeli pomyśleć, że ktoś patrzy na mnie, jak przystępuję do komunii i zastanawia się, co robiłam w łóżku i z kim. To jest niesmaczne - komentowała gościni "Tajemnic Kościoła".

Redakcja poleca

Homoseksualność w Biblii. Nie taka "jak rozumiemy ją dzisiaj"

W rozmowie poruszony został także wątek homoseksualności w Biblii. Według Ushi Pawlik tezy o tym, że potępia ona homoseksualność, są nieprawdziwe. - W Biblii nie ma mowy o takiej homoseksualności, jak rozumiemy ją dzisiaj. Biblia była napisana w innym kontekście historycznym, społecznym, kulturowym. Biblia jest też zbiorem ksiąg pisanych pod natchnieniem Ducha Świętego przez różnych ludzi, przez wiele epok, wiele kultur i te kilka cytatów biblijnych, które często są wyciągane jako, jak się mówi po angielsku - "clobber passages", czyli dowalenie pałką po głowie, są zazwyczaj prymitywnie interpretowane bez żadnego zrozumienia (...) - mówiła wolontariuszka Wiary i Tęczy.

Quiz: Ważne wydarzenia mijającego tygodnia. Trudny quiz TOK FM dla śledzących newsy uważnie

Ukończ quiz i odbierz nagrodę do -40% na TOK FM Premium!

Zniżka zależy od uzyskanego wyniku.

Poprawnych odpowiedzi Zniżka
  • 100% -40%
  • 81-99% -30%
  • 61-80% -25%
  • 41-60% -20%
  • 0-40% -10%
  • Promocje nie łączą się.

    Progi nagród Strzałka rozwiń
    1/10 Który z przedstawicieli rządu stanął w obronie prezydenta Karola Nawrockiego po jego wpadce z "obrońcami Monte Cassino"?

    Pytana o to, kiedy - jej zdaniem - w Polsce odbędzie się pierwszy kościelny ślub pary jednopłciowej, Ushi Pawlik wskazała, że "rewolucje w Kościele trwają setki lat". - Nie wiem, czy w to wierzę. (...) Pewnie kiedyś do tego dojdzie. (...) Kościół rzymskokatolicki przechodzi teraz bardzo radykalne zmiany. (...) Myślę, że jest nie do uratowania w takim kształcie, w jakim jest w tej chwili - zhierarchizowanym, opartym na władzy i przemocy. Jeżeli ma przetrwać, to musi być oparty na relacjach partnerskich, zaufaniu, walczyć z nadużyciami i przemocą. Bez tego Kościół, przynajmniej w Polsce, będzie zjawiskiem kulturowym, które będzie się rozmywało. Być może świątynie będą pełne, natomiast pytanie, co będzie w sercach i w sumieniach tych ludzi i na ile dobra nowina ewangelii będzie miała przełożenie na ich życie - analizowała gościni podcastu tokfm.pl.

    Działaczka Wiary i Tęczy wyznała też, że nigdy nie przyszło jej do głowy, by odejść z Kościoła. - Można być osobą tęczową i wierzącą, nie ma w tym sprzeczności (...). Kościół to toksyczny dom, ale mam poczucie, że jeżeli ja w nim jestem i chcę w nim być, to nie mogę siedzieć z założonymi rękami i nic z tym nie robić - powiedziała Ushi Pawlik.

    Źródło: tokfm.pl, wiaraitecza.pl