Strzelanina we Wrocławiu. "Bandzior złapany". Grozi mu dożywocie
Asp. sztab. Łukasz Dutkowiak, oficer prasowy KWP we Wrocławiu, podczas konferencji prasowej powiedział, że jeszcze w sobotę prawdopodobnie odbędzie się przesłuchanie zatrzymanego mężczyzny. Dodał, że może mu grozić kara dożywotniego pozbawienia wolności.
Policja potwierdza, że mężczyzna w momencie zatrzymania miał przy sobie broń. Stan zdrowia postrzelonych policjantów jest ciężki, ich rodziny otrzymały pomoc psychologiczną - wyjaśnił Dutkowiak.
"Bandzior złapany. Teraz pozostaje modlić się o zdrowie chłopaków" - napisał w mediach społecznościowych prezydent Wrocławia Jacek Sutryk.
Policjanci są w stanie krytycznym
Przez kilka godzin trwała policyjna obława na Maksymiliana Faściszewskiego, w związku z postrzeleniem dwóch policjantów we Wrocławiu. Jak podawała policja, ich "stan jest bardzo ciężki".
Do postrzelenia policjantów doszło w piątek ok. godz. 22.42 przy ul. Sudeckiej 90 we Wrocławiu. Jeden z przechodniów zauważył mężczyznę uciekającego z samochodu, wcześniej słychać było strzały.
W nieoznakowanym radiowozie odnaleziono dwóch policjantów z ranami postrzałowymi głowy, obaj są w stanie krytycznym.
Wcześniej mężczyzna był poszukiwany przez policjantów z komisariatu Wrocław Fabryczna. Wiadomo, że był zameldowany przy ul. Osiedlowej 8 na Muchoborze Wielkim. Faściszewski miał odbyć karę 6 miesięcy pozbawienia wolności na podstawie art. 286 Kodeksu karnego, czyli za oszustwo.
’Śmierć Natalii w Andrychowie. Bliscy 14-latki zabrali głos. Inna wersja niż policji