,
Obserwuj
Polska

Dramatyczna sytuacja w służbie zdrowia. Zabiegi są przekładane. "Przynajmniej kilkanaście szpitali"

oprac. Anna Siek
2 min. czytania
06.11.2025 18:14

Brakuje pieniędzy dla służby zdrowia, co boleśnie odczuwają pacjenci. Szef Naczelnej Izby Lekarskiej mówił o odwoływanych i przekładanych na przyszły rok zabiegach. - Ale już wiadomo, że w przyszłym roku również zabraknie pieniędzy. My mamy najgorzej finansowany system niemal w całej Unii Europejskiej - alarmował gość "Wywiadu politycznego" w TOK FM. 

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Ile jest szpitali, w których - z braku pieniędzy - zaplanowane zabiegi są odwoływane i przesuwane na 2026 rok
  • Co o polskim systemie ochrony zdrowia i politykach myśli szef Naczelnej Izby Lekarskiej Łukasz Jankowski

Karolina Lewicka pytała swojego gościa - Łukasza Jankowskiego o sytuację w szpitalach. Bo - jak mówiła - Naczelna Izba Lekarska, którą gość TOK FM kieruje -  alarmuje, że w szpitalach dochodzi do "wstrzymywania przez szpitale przyjęć pacjentów także onkologicznych". Powodem są kłopoty z pieniędzmi, bo kończą się środki Narodowego Funduszu Zdrowia.

- Mówimy o przynajmniej kilkunastu szpitalach, w których takie praktyki mają miejsce. To praktyki wymuszone sytuacją finansową, w której znalazły się te szpitale i niewydolnością systemu ochrony zdrowia. Dotychczas mieliśmy do czynienia z pojedynczymi przypadkami. W tym roku ten kryzys ma zdecydowanie inny charakter i trzeba powiedzieć, że on przybiera formę kryzysu permanentnego - mówił gość "Wywiadu politycznego". 

Jankowski podkreślił, że zabiegi "przekładane są na przyszły rok, ale już wiadomo, że w przyszłym roku również zabraknie pieniędzy". - My mamy najgorzej finansowany system niemal w całej Unii Europejskiej i wśród krajów OECD. Z takim finansowaniem nie da się dalej utrzymywać systemu na dobrym poziomie - podkreślił.

Co się dzieje w służbie zdrowia? 

Rzecznik rządu w środę w rozmowie w Radiu Zet zapewniał, że "najważniejsze sprawy są opanowane" i "szpitale nie upadną".  Adam Szłapka deklarował też, że ewentualne ograniczenia nie dotyczą pacjentów onkologicznych. 

Zdaniem Jankowskiego słowa rzecznika rządu są dowodem na to, że mamy "doświadczenie dwóch rzeczywistości", czyli "politycznej i realnej". - Sytuacja jest dramatyczna również z tego powodu, że mamy do czynienia z pudrowaniem rzeczywistości. Gdyby dzisiaj wyszedł minister obrony i powiedział: "Drodzy obywatele, zabrakło nam pieniędzy na obronność (...), ale będziemy was bronić od stycznia", to nikt nie przeszedłby obojętnie nad takim komunikatem. Tymczasem przychodzi czas, kiedy do mediów wychodzi pani minister zdrowia i mówi: "Skończyły się pieniądze, nie leczymy was (...). Zawsze tak jest, że w listopadzie i grudniu raczej nie leczymy wielu z naszych pacjentów, bo skończyły się pieniądze (w nowym roku)". My nie akceptujemy takiej retoryki - mówił szef NIL. 

Redakcja poleca

Rozmówca Karoliny Lewickiej dodał, że z cała polską klasą polityczną nie jest dobrze. - Ten bal na Titanicu ma barwy apolityczne. Pomimo niedofinansowania systemu kolejne rządy - chyba już od 20 lat - starały się nas przekonać, że jest świetnie. Przed wyborami troszkę dosypywano pieniędzy, a potem mamiono nas, że jest tak wspaniale, że limitów żadnych na leczenie nie będzie - stwierdził. 

Źródło: TOK FM