Dwa samoloty przeleciały nisko nad Pomorzem. To reakcja na działania lotnictwa Rosji
Dwa wojskowe samoloty przeleciały w czwartek rano nad północną częścią woj. pomorskiego. Jak dowiedział się Tokfm.pl, loty wykonywały NATO-wskie maszyny w związku z "oddziaływaniem na lotnictwo wojskowe Federacji Rosyjskiej, które operowało w okolicach granic naszej przestrzeni powietrznej".
Samoloty rosyjskie w pobliżu polskiej granicy. Natychmiastowa reakcja wojska
Niepokojące huki mieli usłyszeć w czwartek rano mieszkańcy północnej części województwa pomorskiego. Pojawiły się informacje, że w rejonie operowały dwa myśliwce.
Serwis Gp24.pl informował, że mieszkańcy odczuli wstrząsy, zaobserwowano również niski przelot dwóch samolotów. Rzecznik prasowy 22 Bazy Lotnictwa Taktycznego w Malborku zaprzeczył w rozmowie z serwisem, by były to samoloty z tej jednostki. Według nieoficjalnych informacji Gp24.pl mogły to być niemieckie Eurofightery stacjonujące w Polsce w ramach NATO.
- Potwierdzam, że w rejonie Bałtyku południowego były realizowane loty operacyjne wojskowych statków powietrznych - mówi w rozmowie z Tokfm.pl mjr Ewa Złotnicka, zastępca rzecznika prasowego Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych.
- Ze względu na bezpieczeństwo wykonywanej operacji nie mogę podać, jakie to były typy statków powietrznych - dodaje Złotnicka.
Co robiły samoloty? - Loty były związane z oddziaływaniem na lotnictwo wojskowe Federacji Rosyjskiej, które operowało w okolicach granic naszej czy NATO-wskiej przestrzeni powietrznej - informuje zastępca rzecznika DORSZ.
Jak dodaje, takie sytuacje co jakiś czas "niestety się zdarzają". - Kiedy w pobliżu naszych granic powietrznych operują statki powietrzne, które na przykład niezgodnie z procedurami wykonują loty. Wtedy profilaktycznie, zgodnie z procedurami, musimy aktywować nasze sojusznicze wojskowe lotnictwo, kiedy musimy dokonać rozpoznania tych obiektów, identyfikacji, ewentualnie eskorty w wyznaczone rejony. To były tego typu loty - mówi Złotnicka.
Szczegółów operacji jednak nie zdradza. - Loty były wykonywane zgodnie z procedurami, które obowiązują w tego typu przypadkach - ucina.
Złotnicka dodała, że działania prawdopodobnie już się zakończyły.
Źródło: Tokfm.pl, Gp24.pl