Gizela Jagielska traci pracę w szpitalu. "Ten system jest chory"
Zdaniem adwokata Grzegorza Ilnickiego zatrudnianie lekarzy na kontraktach to "patologia". - Wyobraźmy sobie, że mamy sędziów, którzy są opłacani nie w ramach czasu, w którym orzekają, tylko np. Ministerstwo Sprawiedliwości wycenia procedury sądowe w ten sposób, że ogłoszenie wyroku to "x" złotych, a przeprowadzenie postępowania to "y" - mówił w TOK FM.
- "Tworzenie systemu, w którym mamy tysiące jednoosobowych firm w zorganizowanej strukturze jest po prostu niezgodne z prawem" - podkreślił w "TOK 360" mec. Grzegorz Ilnicki, komentując sprawę lekarki Gizeli Jagielskiej;
- Ginekolożka nie pracuje już w szpitalu w Oleśnicy, bo jej kontrakt nie został przedłużony.
We wtorek dr Gizela Jagielska poinformowała w rozmowie z "Gazetą Wyborczą", że z końcem grudnia kończy pracę w szpitalu w Oleśnicy. Jak podkreśla, decyzja nie ma - wbrew pozorom - podłoża politycznego. "To szpital ze mnie zrezygnował" - powiedziała ginekolożka.
Na początku grudnia prokuratura umorzyła śledztwo w jej sprawie. Chodziło o wykonanie pacjentce aborcji ze wskazań medycznych w dziewiątym miesiącu ciąży. Historię opisała "Gazeta Wyborcza". Z tego powodu lekarkę zaatakował m.in. Grzegorz Braun, a pod szpitalem zbierały się demonstracje przeciwników aborcji.
Jagielska pół roku temu zrezygnowała ze stanowiska wicedyrektorki szpitala. Teraz, wraz z mężem, dr. Łukaszem Jagielskim - ordynatorem oddziału położniczo-ginekologicznego - odejdzie z placówki.
"31 grudnia kończą nam się kontrakty. Przygotowaliśmy oferty, by je przedłużyć. Nasi zastępcy, znając je, przygotowali swoje i złożyli je dyrekcji. Z premedytacją wysadzili nas w ten sposób ze stanowisk" - relacjonuje lekarka. Dyrekcja zdecydowała, że umowy nie przedłuży. Stanowiska przejmą dotychczasowi zastępcy kierownictwa oddziału.
"Ten system jest chory"
Jak podkreślił w “TOK 360” dr Grzegorz Ilnicki, adwokat i specjalista prawa pracy z OPZZ, lekarzowi zatrudnionemu w szpitalu na kontrakcie nie przysługują żadne prawa pracownicze. A takie umowy są z nimi zawierane pomimo tego, że realnie pracują w warunkach charakterystycznych dla umowy o pracę.
- Tu oczywiście czasami wskazuje się na to, że to obchodzenie umów o pracę miałoby rzekomo ratować system ochrony zdrowia. Dlatego, że lekarzy mamy za mało. Ale rzeczywistość jest chyba trochę inna - mamy cały system finansowania opieki zdrowotnej, w ramach którego lekarze tak naprawdę nie są kontraktowani w przypadku takich umów, jak miała pani Jagielska na czas, tylko na pewne procedury. Ten system jest chory - ocenił prawnik w rozmowie z Filipem Kekuszem.
Aby to zobrazować, porównał to do sądownictwa. - Wyobraźmy sobie, że mamy sędziów, którzy są opłacani nie w ramach czasu, w którym orzekają, tylko np. Ministerstwo Sprawiedliwości wycenia procedury sądowe w ten sposób, że ogłoszenie wyroku to "x" złotych, przeprowadzenie postępowania to "y", a sporządzenie protokołu postępowania to "z". To są absurdalne sytuacje jednak - wskazał.
Jak dodał, "lekarze powinni zarabiać dużo, bo wartość społeczna ich pracy jest ogromna". - Ale tworzenie systemu, w którym mamy tysiące jednoosobowych firm w zorganizowanej strukturze, w której jest nadzór, jest po prostu niezgodne z prawem - zaznaczył dr Ilnicki.
Lekarze na kontraktach to "patologia ochrony zdrowia" i systemowe nieporozumienie
Prawnik wskazał przy tym, że popiera działania rządu w związku z reformą PIP, które mają zmierzać do tego, żeby skończyć z fikcją indywidualnych jednoosobowych działalności.
- One powinny być zarezerwowane dla pewnych wolnych elektronów, a w służbie zdrowia być może do prywatnych gabinetów, które lekarze prowadzą sami, a nie do stosowania tego typu rozwiązań w szpitalach. Najlepszym przykładem tego jest to, że gdyby pani dr Jagielska miała umowę o pracę, to po 10 latach w szpitalu pracodawca, gdyby chciał się z nią rozstać, musiałby jej podać konkretne przyczyny. Co więcej, te przyczyny podlegałyby sądowej kontroli, gdyby lekarka sobie tego życzyła - tłumaczył dr Ilnicki.
- To rozżalenie, które bije z ust pani doktor, które jest przecież wyraźne, jest skutkiem także stosowania patologicznych form zatrudnienia. A kontrakty lekarzy w szpitalach uważam za patologiczną formą zatrudnienia - podsumował adwokat.
Źródło: TOK FM