Kard. Ryś zareagował na historię dotyczącą molestowania. "Jest szansa, że otrzymam wsparcie"
Kard. Grzegorz Ryś spotkał się z kobietą, która oskarżyła biskupa Jana Szkodonia o molestowanie - poinformowała "Gazeta Wyborcza". Tydzień po spotkaniu z Agnieszką - w pierwszym dniu urzędowania jako metropolita krakowski - kard. Ryś skontaktował się z Fundacją Świętego Józefa, by pomogła skrzywdzonej.
Kard. Grzegorz Ryś spotkał się z Agnieszką - kobietą oskarżającą biskupa Jana Szkodonia o molestowanie - poinformowała we wtorek "Gazeta Wyborcza". Historię Agnieszki, która pracuje dla krakowskiej kurii, w październiku 2025 roku opisał w reportażu "Zimne dłonie biskupa z Krakowa" Marcin Wójcik.
Po tekście do Agnieszki odezwał się kard. Ryś i zaproponował spotkanie. Doszło do niego w Krakowie u jezuitów, a nie w kurii, bo chodziło o neutralny grunt. Kobieta jednak nie wie, czy spotkania oznaczało formalne zgłoszenie molestowania przez Szkodonia.
– Byłam tak przejęta, że nie zapytałam. Chciałam się spotkać z przedstawicielem Kościoła, powiedzieć, że jestem, że nikt mnie nie wymyślił. Wiem tylko, że dzięki rozmowie z kardynałem jest szansa, że otrzymam wsparcie finansowe na terapię z Fundacji Świętego Józefa - mówi kobieta, cytowana przez "GW"
Dziennikarz spytał więc o to kard. Rysia. Nowy metropolita krakowski odmówił komentarza czy złożył w kurii krakowskiej oficjalne zawiadomienie o molestowaniu i czy kuria krakowska poinformowała o sprawie Watykan.
"Tydzień po spotkaniu z Agnieszką kardynał Grzegorz Ryś zostaje metropolitą krakowskim. W pierwszy dzień urzędowania skontaktował się z Fundacją Świętego Józefa, by ta pomogła Agnieszce" - czytamy w "GW".
Kim był bp Szkodoń?
Biskup Jan Szkodoń był w latach 1988-2022 biskupem pomocniczym Archidiecezji Krakowskiej. Zmarł 28 sierpnia 2025 roku w wieku 78 lat.
Agnieszka to już druga osoba, która oskarża go o molestowanie seksualne. W 2020 roku "GW" opisała historię innej kobiety - Moniki molestowanej przez bp. Szkodonia, kiedy miała 15 lat. Mimo tych oskarżeń biskup miał uroczysty pogrzeb na Wawelu, a w życiorysie na stronie diecezji nie ma ani słowa o oskarżeniach.
Źródło: "Gazeta Wyborcza"