,
Obserwuj
Polska

Kiedy zmiana pogody? "Sytuacja będzie trudna"

4 min. czytania
31.12.2025 08:24

- Warunki na drogach nadal mamy trudne w dwóch województwach: warmińsko-mazurskim i mazowieckim. Najtrudniejsza sytuacja jest wciąż na drodze ekspresowej S7 między Ostródą a Olsztynkiem oraz na wysokości Mławy - poinformował w TOK FM rzecznik GDDKiA Szymon Piechowiak. Dodał, że ruch na wysokości Mławy jest całkowicie zablokowany. Kiedy pogoda się poprawi? Rzeczniczka IMGW nie miała dobrych informacji.

Zima na drogach
Zima na drogach
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER
  • Obfite opady śniegu doprowadziły m.in. do utrudnień na drogach. Najtrudniejsza sytuacja jest na waznej trasie - S7;
  • Rzeczniczka IMGW poinformowała w TOK FM, że nie ma co oczekiwać radykalnej zmiany pogody. Przed nami więc - poza opadami śniegu - także gołoledź.

Z powodu obfitych opadów śniegu od wtorku od godzin popołudniowych trasa S7 w powiecie ostródzkim była zablokowana. Korek z Gdańska w stronę Warszawy miał prawie 7 km - ciągnął się od MOP Grabin do Rychnowa. W odwrotną stronę, z Warszawy do Gdańska, auta stały na długości prawie 16 km - od Olsztynka do Rychnowa. Utknęło w nim kilkaset aut. 

O to, jak teraz wygląda sytuacja, mówił w TOK FM rzecznik Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. 

- Warunki na drogach nadal mamy trudne w dwóch województwach: warmińsko-mazurskim i mazowieckim. Najtrudniejsza sytuacja jest wciąż na drodze ekspresowej S7 między Ostródą a Olsztynkiem oraz na wysokości Mławy. Tam ze względu na to, że samochody ciężarowe nie były w stanie podjechać pod wzniesienia ruch momentami był zablokowany nawet w obu kierunkach na całej szerokości jezdni - mówił Szymon Piechowiak. 

Jak dodał, nadal ruch na wysokości Mławy jest całkowicie zablokowany. Choć, jak od razu zastrzegł, to się zmienia.  - Jeżeli udaje się nam udrożnić drogę, to np. jednym pasem przepuszczamy samochody osobowe, by wypuścić je z zatorów - zastrzegł w rozmowie z Wojciechem Muzalem.

Zapewnił, że na miejscu służby działały "całą noc, by ruch mógł zostać przywrócony". - Momentami się to udawało, ale podjeżdżała kolejna ciężarówka, to znów nie mogła podjechać pod górę i tak w kółko - dodał.

Rzecznik GDDKiA  zaapelował też - przede wszystkim do kierowców samochodów ciężarowych - by omijać ten odcinek ekspresowej "siódemki" i wybrać alternatywne drogi, np. A1. - Nie ma tam w ogóle żadnych utrudnień związanych z zimą - zapewnił.

"Z opon wystają druty, a bieżnik płaski jak nawierzchnia drogi"

Gość TOK FM przekonywał, że kryzysu nie dało się uniknąć, bo opady były wyjątkowo obfite. 

- Zrobiliśmy działania prewencyjne, ale mieliśmy do czynienia z naprawdę wyjątkowymi warunkami, których nie spotyka się często. Mówimy o kilkudziesięciu centymetrach śniegu, który spadł w dość krótkim czasie. Do tego doszły zawieje i zamiecie śnieżne, które niejako zniweczyły nasze działania - ocenił. 

Tłumaczył przy tym, że służby mogą "jedynie minimalizować skutki zimy, ale kiedy warunki są ekstremalne, to realizacja zadań jest bardzo mocno utrudnione". - De facto jesteśmy najbardziej skuteczni w momencie, kiedy opady ustają - dodał. 

Wskazał też na brak przygotowania kierowców do jazdy w trudnych warunkach. Przypomniał w tym kontekście pierwszy atak zimy, do którego doszło pod koniec  listopada. -  Wtedy były przypadki, że samochody ciężarowe nie były w stanie podjechać pod wzniesienia. A gdy przyjeżdżała policja, by sprawdzić, dlaczego tak się stało, okazywało się, że z opon wystają druty, a bieżnik jest tak płaski jak nawierzchnia drogi - mówił. I od razu podkreślił, że nie zrzuca odpowiedzialności za to, co się dzieje na drogach na kierowców.

"Warunki trudne, ale drogi przejezdne"

Niektóre drogi wojewódzkie na Warmii i Mazurach także są zamknięte - obfite opady śniegu zasypały trasy. Nieprzejezdne są m.in. 515 Susz - Dzierzgoń, 541 Lubawa - Kaplewo, 513 Babiak - Lidzbark Warmiński oraz 604 Nidzica - Wielbark- podały służby wojewody

A jak wygląda sytuacja w pozostałej części kraju? 

- Pozostałe odcinki dróg są przejezdne, natomiast występują na nich dość trudne warunki, bo jest ślisko. To dotyczy wszystkich dróg krajowych w województwie warmińsko-mazurskim oraz dodatkowo dróg w okolicach Warszawy - mówił rzecznik GDDKiA. Chodzi zarówno o odcinki dróg na na północ od Warszawy - nie tylko S7, ale też drogę krajową 62 w okolicach Nowego Dworu Mazowieckiego, jak również o odcinki dróg na południe od Warszawy - w tym w okolicach Grójca czy Góry Kalwarii. 

Synoptyczna i rzeczniczka IMGW Agnieszka Prasek przypomniała w TOK FM, że cały czas obowiązują ostrzeżenia trzeciego stopnia (Warmia i Mazury, województwo pomorskie) oraz drugiego stopnia (województwo mazowieckie) w związku z intensywnymi opadami śniegu.  - Na tę chwilę w rejonach Olsztyna spadło 40 cm świeżego puchu - relacjonowała.

I choć, jak dodała, strefa opadów w godzinach popołudniowych nieco się uspokoi, to w noc sylwestrową od północnego zachodu będzie kierował się kolejny głęboki niż z frontami atmosferycznymi, który  początkowo przyniesie marznące opady powodujące gołoledź - drogi będą mokre i śliskie. - Po tym zaczną pojawiać się opady śniegu, na południowym zachodzie i zachodzie lokalnie intensywne. Ta strefa będzie kierowała się ku centrum i północy. Łącznie z Nowym Rokiem może jeszcze dopadać w rejonach najbardziej zagrożonych, czyli na Warmii i Mazurach, ponad 50 cm śniegu. Do tego porywisty wiatr, zawieje i zamiecie, więc sytuacja będzie trudna - skwitowała. 

Źródło: TOK FM

Redakcja poleca