,
Obserwuj
Polska

Konfederacja chce zmian w kwestii dostępu do broni. Co na to inne partie?

4 min. czytania
06.09.2025 07:00

Konfederacja chce ułatwień w dostępie do broni. Jak mówią posłowie ugrupowania - przyświeca im chęć popularyzacji strzelectwa. Dlatego przygotowują projekt nowelizacji ustawy o broni i amunicji, który do laski marszałkowskiej ma trafić na przełomie września i października.

Konfederacja chce łatwiejszego dostępu do broni
Konfederacja chce łatwiejszego dostępu do broni
fot. Wojciech Olkusnik/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego Konfederacja chce łatwiejszego dostępu do broni?
  • Dlaczego jesteśmy mniej uzbrojeni niż mieszkańcy innych krajów Europy?
  • Co o pomyśle Konfederacji sądzą inne partie?  

- Środowisko strzeleckie zauważyło istotne braki lub dysfunkcje w obecnej ustawie, dlatego trzeba ją poprawić - przekonuje Krzysztof Szymański, poseł Konfederacji, szef Parlamentarnego Zespołu ds. Posiadania Broni. Jak mówi, ważne zmiany zawarte w projekcie dotyczą organu wydającego decyzję o pozwoleniu na posiadanie broni.

- Obecnie jest to komendant wojewódzki policji. My chcemy zmienić to na organ administracji samorządowej. W tym przypadku chodzi nam o starostę powiatowego - informuje Szymański.

Poseł przedstawia to jako analogię do kwestii wydawania prawa jazdy. - Przecież istnieją wydziały ruchu drogowego, ale to nie policja wydaje nam prawo jazdy. Możemy go uzyskać w ramach postępowania administracyjnego. Uważamy, że policja poniekąd jest stroną w sprawie ustalenia przyznania takiego pozwolenia na broń. Natomiast policji zależy na tym, żeby broni było jak najmniej, w związku z tym nie wydają tych pozwoleń - ocenia poseł.

Rekreacja z bronią 

Konfederacja chciałaby też wprowadzić nowy typ pozwolenia na broń. Chodzi o użytek rekreacyjny.

- Obecnie funkcjonuje kilka typów pozwoleń: do użytku sportowego, myśliwskiego, do ochrony osobistej, kolekcjonerskie - wymienia Szymański, który przekonuje, że patrząc na takie zwykłe życie codzienne, brakuje w tym zestawie „użytku rekreacyjnego”. - Czyli w przypadku, gdy ktoś ani nie chce być aktywnym sportowcem, ani nie chce jeździć na zawody strzeleckie, ani nie chce być myśliwym, nie jest kolekcjonerem, ale po prostu chce mieć broń, z której może strzelać i tym samym zwiększać potencjał obronnościowy Rzeczypospolitej, powinien mieć ku temu taką sposobność - dodaje.

Kolejnym pomysłem byłoby stworzenie katalogu chorób dyskwalifikujących możliwość posiadania broni w miejsce obecnie stosowanych orzeczeń lekarskich. - Lekarz, widząc dokumentację medyczną pacjenta, miałaby tu bardziej automatyczną decyzję do podjęcia - wyjaśnia poseł.

Zmiany dotyczyć miałyby również klasyfikacji broni. W Polsce obecnie mamy około 2,5 sztuki broni na 100 mieszkańców. Dla porównania, w Szwajcarii ten wskaźnik wynosi ok. 40, w Finlandii 30, a w Niemczech ok. 17 . - Jesteśmy najbardziej rozbrojeni w Europie - uważa adwokat Krzysztof Kuczyński, ekspert ds. prawa o broni palnej, właściciel Gdańskiej Szkoły Strzelectwa.

W wyliczeniach trzeba pamiętać o tym, że jedna osoba może mieć pozwolenia na kilka rodzajów broni, więc liczba pozwoleń nie jest równa liczbie posiadaczy. Z danych, które podaje Kuczyński wynika, że średnia europejska to ok. 15 sztuk broni na 100 obywateli danego państwa.

- Patrząc tylko na średnią widzimy, że jesteśmy kilkukrotnie mniej nasyconym krajem, niż w ogóle Europejczycy - zauważa.

Zdaniem eksperta w krajach Unii Europejskiej dostęp do broni wcale nie jest łatwiejszy niż w Polsce. - W Anglii broń jest bardzo trudno dostać. W Niemczech też te procedury nie są prostsze niż u nas. My na tle krajów europejskich, jeśli chodzi o prawo, nie wpadamy źle. Natomiast problemem jest sposób jego stosowania - wyjaśnia.

Zbyt dużo odmów

To, że jesteśmy mniej uzbrojeni, wynika z tego, że wiele osób spotyka się z odmową wydania pozwolenia. - Dochodzi do takich sytuacji, że ludzie, którzy mają wiele mandatów drogowych po prostu spotykają się z odmową. Częstym mechanizmem jest np. sprawa rozwodowa, w której pojawia się niebieska karta, która de facto jest zakładana na oświadczenie - tłumaczy Kuczyński. Kolejną przeszkodą w uzyskaniu pozwolenia - zdaniem adwokata - jest sytuacja, w której komendant wojewódzki policji lub żandarmerii wojskowej (w przypadku żołnierzy) ma prawo do odwołania się od badań psychologicznych, czy psychiatrycznych. - Policja przygotowuje pewnego rodzaju laurkę. Ten pan zrobił kiedyś to, a zachował się tak. I teraz lekarz czy psycholog co mają zrobić? Oczywiście taka osoba dostaje orzeczenie negatywne. To jest po prostu powszechne - opisuje Kuczyński.

Właściciel Gdańskiej Szkoły Strzelectwa nie ukrywa, że zależy mu na tym, by każdy odpowiedzialny i bezpieczny Polak miał prawo do posiadania broni. Kuczyński chciałby rozpocząć dyskusję na ten temat.

Które siły polityczne chcą największych zmian w ustawie o broni i amunicji? Wiadomo, że Konfederacja jest ugrupowaniem o liberalnym podejściu do posiadania broni. - Korzystanie z broni to jest też naturalny sposób obrony człowieka. Uważamy, że ten dostęp ma prawo być poszerzony - mówi Michał Urbaniak z biura prasowego partii. 

Jeśli chodzi o Prawo i Sprawiedliwość, to grupa posłów tej partii złożyła w kwietniu w Sejmie projekt ustawy o ograniczeniu biurokracji i barier prawnych. A co z ugrupowaniami, które są przy władzy?

- Koalicja Obywatelska nie planuje popierać żadnych zmian, które miałyby na celu liberalizację przepisów zwiększających dostęp do broni - wyjaśnia Dorota Łoboda, rzeczniczka klubu KO.

- Im więcej broni w społeczeństwie, tym tego bezpieczeństwa jest mniej. To jest prosta droga do eskalacji przemocy, samosądów i tragicznych wypadków - podkreśla Łukasz Michnik, rzecznik Nowej Lewicy.

Źródło: TOK FM