"Nie ma zgody na antysemickie hasła". W Bydgoszczy nie odbędzie się marsz Kamratów. Miasto zakazało, sąd podtrzymał
Marsz ulicami Bydgoszczy w celu "promowania polskiej postawy patriotycznej" miał odbyć się w sobotę 11 marca. Stowarzyszenie Bydgoscy Kamraci Rodacy złożyło wniosek o zgodę na przejście 1000 uczestników ulicami: Wełniany Rynek, Wierzbickiego, Nowy Rynek, Wały Jagiellońskie, Zbożowy Rynek, mostem Bernardyńskim, rondem Jagiellonów, Jagiellońską na plac Wolności.
Pismo wpłynęło do ratusza 14 lutego 2023 roku. Po analizie dokumentów prezydent miasta zdecydował, że zgody na marsz nie będzie. - Podczas poprzednich zgromadzeń praktycznie za każdym razem łamane było prawo. Było to nawoływanie do nienawiści, antysemityzmu i wielu innych sprzecznych z normami zachowań, stąd decyzja, którą podjąłem - mówi nam Rafał Bruski. - Przy tego typu sprawach to są zawsze trudne decyzje, ale dla mnie nie było wątpliwości, że jest ona słuszna i prawidłowa - podkreśla samorządowiec.
"Polska dla Polaków"
W latach 2021-2022 w Bydgoszczy odbyły się trzy marsze stowarzyszenia i kilkanaście mniejszych zgromadzeń organizowanych m.in. przez osoby sympatyzujące z Kamratami. Jak czytamy w uzasadnieniu decyzji, między innymi podczas spotkania 29 stycznia 2022 roku łamane były przepisy prawa.
Uczestnik publicznie wykrzykiwał antysemickie i ksenofobiczne hasła, i używał gróźb wobec posłów RP. "To jest kij na poselski ryj", "Śmierć wrogom ojczyzny!" - dało się słyszeć podczas manifestacji. W trakcie innych zgromadzeń uczestnicy głosili też hasła antyukraińskie: "Nie ma zgody na Ukropolin!" czy "Nasza polska bez banderowców".
Kamraci idą do sądu
Po decyzji prezydenta Bruskiego stowarzyszenie złożyło odwołanie do Sądu Okręgowego w Bydgoszczy. Ten - w sobotę 4 marca - przychylił się do decyzji miasta.
Kamraci nie złożyli jednak broni i skorzystali z prawa do apelacji. W poniedziałek - 6 marca - Sąd Apelacyjny w Gdańsku podtrzymał jednak decyzję bydgoskich urzędników. Marsz się nie odbędzie. Wyrok gdańskiego sądu jest ostateczny.