Lekcje nawet w archiwum. "Wykorzystujemy wszystkie zakamarki, żeby młodzież mogła się pomieścić"
Dyrektorzy bydgoskich liceów, techników i szkół branżowych przeszli w tym tygodniu szkolenie z elektronicznej rekrutacji, która w mieście ruszy 15 maja. Największym zmartwieniem nie jest jednak obieg dokumentów i sam proces rekrutacyjny, lecz to, jak pomieścić uczniów, by nie musieli kończyć lekcji o godzinie 19.
O logistycznych i lokalowych problemach rozmawiamy między innymi z dyrektorką III Liceum Ogólnokształcącego, które w ubiegłym roku było najchętniej wybieranym 'ogólniakiem' w Bydgoszczy. - Początkowo mieliśmy mieć pięć klas pierwszych, ale chętnych było tylu, że dołożyliśmy jeszcze dwa oddziały - wspomina Grażyna Dziedzic. - W nadchodzącym roku szkolnym będziemy mieć pięć klas pierwszych, bo technicznie nie jesteśmy w stanie przyjąć więcej w naszym budynku - tłumaczy nasza rozmówczyni.
Sale lekcyjne w szkolnym archiwum
Bydgoskie szkoły ponadpodstawowe już od ubiegłego roku szukają każdej możliwej przestrzeni do zaadaptowania na sale lekcyjne. W Zespole Szkół Budowlanych jest teraz aż osiem klas pierwszych, a od września znowu zapuka tu półtora rocznika. - Budynek nie jest z gumy, ale udało się nam dostosować dodatkowe przestrzenie na potrzeby sal lekcyjnych - cieszy się dyrektorka Magdalena Popielewska. - Jest ciasno, ale jakoś sobie radzimy - dodaje.
W III LO ławki staną w szkolnym archiwum. - Wykorzystujemy wszystkie zakamarki w szkole, żeby cała młodzież mogła się pomieścić. Zlikwidowaliśmy archiwum. To znaczy ono nadal jest, ale w bardziej utrudnionych warunkach, bo chcemy, żeby lepsze pomieszczenia były dla młodzieży - tłumaczy Grażyna Dziedzic. - Oprócz tego stowarzyszenie absolwentów naszego liceum postanowiło oddać swoje pomieszczenie dla młodzieży do czasu, aż ten wyż demograficzny minie - dodaje. Remont sal odbędzie się w wakacje.
To będzie trudny rok dla szkół
Problemy z przeładowaniem placówek spędzają też sen z powiek bydgoskim urzędnikom. - Już mamy sytuację gardłową w wielu szkołach ponadpodstawowych. Ciężko będzie dokładać klasy na przykład w technikach, bo młodzież kończyłaby lekcje późnym wieczorem, a tak być nie może - mówiła nam niedawno wiceprezydent Bydgoszczy Iwona Waszkiewicz. - W części liceów mamy jeszcze jakieś przestrzenie, ale niewykluczone, że będziemy szukać lokalizacji także poza budynkami szkolnymi - tłumaczyła nam urzędniczka.
Zdaniem Grażyny Dziedzic dla każdego ucznia będzie miejsce, ale niekoniecznie tam, gdzie chce. - Dla młodzieży w ósmych klasach jest to duże wyzwanie. Muszą jak najlepiej przygotować się do egzaminów, by dostać się do wymarzonej szkoły. Konkurencja będzie ogromna - przewiduje nasza rozmówczyni.
Rekrutacja elektroniczna rozpocznie się w Bydgoszczy 15 maja i potrwa do 16 czerwca.