Zakazu postoju nie zauważyli, o odholowaniu aut nie wiedzieli. "Za małe te znaki"
O rozszerzaniu Strefy Płatnego Parkowania pisaliśmy już na tokfm.pl. Prace ruszyły tuż po Świętach Wielkanocnych. 11 i 12 kwietnia na ulicy Jackowskiego, Siemiradzkiego, Granicznej, Długosza i Dolina na Okolu nie powinno być ani jednego auta. Kilka dni temu drogowcy postawili znaki zakazu postoju między godziną 7 a 21 - pod groźbą odholowania auta - by gdańska firma Saferoad Kabex Sp. z o.o. mogła wymalować nowe miejsca parkingowe.
W poświąteczny wtorek sprawdziliśmy, jak idą prace. O godzinie 9 na ulicy Jackowskiego stało mnóstwo aut, zaparkowanych po jednej i drugiej stronie.
- Powiem szczerze, że w ogóle nie słyszałam o tej nowej strefie, bo dopiero wróciłam ze świąt. Zaskoczyła mnie pani - przyznała pani Zosia, która mieszka w bloku przy Jackowskiego. - Ja mam szczęście, bo akurat mam auto w garażu, więc nie martwię się, ale gdzie sąsiedzi się przeparkują, to nie wiem - zastanawiała się kobieta.
Znaki zakazu postoju - postawione przez drogowców - są na pierwszy rzut oka mało widoczne. - Jest świeży piasek pod spodem, tu na chodniku, więc jak szłam ze sklepu, to zauważyłam nowy znak, ale sądzę, że część mieszkańców na pewno nie zauważy - mówiła nam pani Paulina. - Od 7 miało być pusto, a jak pani widzi, jest mnóstwo samochodów. Myślę, że gdyby każdy kierowca dostał karteczkę za wycieraczkę, to poszłoby to sprawniej - twierdziła nasza rozmówczyni.
"Mamy tu mnóstwo partyzantów z innych dzielnic"
Większość samochodów zaparkowanych na ulicy Jackowskiego nie należy do mieszkańców okolicznych bloków i kamienic. - Mamy tutaj mnóstwo partyzantów korzystających z tego, że jest to jedna z niewielu ulic, która nie jest obciążona płatnym parkowaniem. Kierowcy parkują i idą do pracy, a cała ulica jest zastawiona przez cały dzień - nie krył irytacji pan Patryk, mieszkaniec pobliskiego bloku. - Dzisiaj to jest jeszcze luźno. Cieszę się, że będzie tu Strefa Płatnego Parkowania, bo może wreszcie będzie można normalnie przejechać - dodał.
- Od kilku lat jest tu masakra. Kierowcy parkują, gdzie popadnie. Czasami duże auta nie mogą przejechać - powiedziała z kolei pani Paulina. - Nie wiem, czy zrobienie tu płatnych miejsc coś da. Mam nadzieję, że tak - dodała.
Pan Patryk parkuje swoje auto w garażu, ale inni mieszkańcy, którzy nie mają takiej możliwości, będą musieli zapłacić za postój w Strefie Płatnego Parkowania. - Wykupię za 20 złotych miesięczny abonament dla siebie i żony, bo nie mam innego wyjścia - zapowiadał pan Jacek. - Nie wiedziałem, że już dziś będą malować nowe miejsca parkingowe, bo jakiś mały ten znak jest i można go nie zauważyć. Zaniosę zakupy do domu i pójdę przeparkować auta, żeby mnie nie odholowali - dodał, znikając za drzwiami kamienicy.
Po naszej interwencji Zarząd Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej obiecuje lepszą komunikację z mieszkańcami. - Wydrukujemy ulotki i umieścimy je za wycieraczkami - zapewnia Tomasz Okoński, rzecznik Zarządu Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej. - Być może przydadzą się też większe, lepiej widoczne tablice - dodaje.
Wyznaczanie półtora tysiąca nowych miejsc parkingowych w całym mieście potrwa do wakacji.