Wind jeszcze nie ma, a już się o nie kłócą. Ważne rondo w Bydgoszczy czeka przebudowa
Rondo Jagiellonów to jedno z bardziej ruchliwych skrzyżowań w Bydgoszczy. Razem z przejściem podziemnym powstało w 1974 roku i nie spełnia potrzeb osób niepełnosprawnych. Nie ma wind, a podjazdy na schodach są strome i niefunkcjonalne. Dlatego miasto bierze się za jego gruntowny remont. - Zleciliśmy wykonanie koncepcji, by przebudować to rondo i dostosować je do poruszania się osób z niepełnosprawnościami - mówił wiceprezydent Bydgoszczy Mirosław Kozłowicz. - Pod rondem znajdują się przestrzenie handlowe i nowa koncepcja zakłada, że zostaną one zachowane - dodał.
Osiem nowych wind i mniej pasów dla samochodów
Urzędnicy chcą wybudować osiem wind. - Będą cztery windy w każdej ćwiartce ronda, żeby z każdego kierunku można było się dostać oraz cztery na przystanki tramwajowe - zapowiadał Marek Stanek, naczelnik wydziału przygotowania inwestycji w Zarządzie Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej w Bydgoszczy. - Windy będą odpowiedniej szerokości, by zmieścił się wózek dziecięcy i wózek osoby niepełnosprawnej. Bez problemu wejdzie tam też rower - dodał urzędnik.
By zmieścić windy - na powierzchni ronda - konieczne będą zmiany w układzie drogowym. - Rondo będzie ograniczone dla pojazdów indywidualnych. Na każdym z wlotów planujemy trzy pasy ruchu. Odzyskaną przestrzeń mamy zamiar przeznaczyć dla rowerzystów oraz na większą ilość zieleni - wyjaśniał Stanek. - Wszystkie wyjścia będą przebudowane i będą miały nowe zadaszenia. Planujemy też zielone przystanki - zapowiadał.
Ruszają konsultacje społeczne
We wtorek (18 kwietnia) ruszają konsultacje społeczne dotyczące inwestycji. - Projekt można konsultować na kartach dostępnych na stronie internetowej miasta, podczas spotkania on-line, które zorganizujemy, a także na wspólnym spacerze badawczym - zachęcał Mirosław Kozłowicz.
Konsultacje z mieszkańcami potrwają do 9 maja, ale już wiadomo, że koncepcja zaprezentowana przez miasto nie wszystkim się podoba.
- 'Jestem osobą niepełnosprawną i dla mnie windy to nie jest rozwiązanie. Dość często się psują. Nie tędy droga' - mówił podczas briefingu miasta społecznik Paweł Piątkowski, cytując osoby z niepełnosprawnościami. - Jaki poziom awaryjności wind jest przez państwa akceptowalny i co ma zrobić osoba niepełnosprawna, która przyjedzie na rondo ostatnim tramwajem, a winda będzie popsuta - pytał przedstawiciel stowarzyszenia Bydgoski Ruch Miejski. Społecznik podawał też przykład ronda Dmowskiego w Warszawie, jako udanego wytyczenia przejść naziemnych, z korzyścią dla osób niepełnosprawnych.
- My nie zakładamy takich scenariuszy, że windy są nieczynne - odpowiedział Mirosław Kozłowicz. - Technologia wykonywania tego typu urządzeń jest na takim poziomie, że ta awaryjność naprawdę jest znikoma. Na pewno będzie szybki serwis, będą przeglądy, monitoring. Zadziała też czynnik społeczny, bo jest tu bardzo duża liczba pieszych i patroli straży miejskiej. Jestem przekonany, że unikniemy takich awarii - dodał wiceprezydent.
A może przejścia naziemne?
W 2015 roku urzędnicy analizowali możliwość wytyczenia naziemnych przejść dla pieszych na rondzie Jagiellonów, ale badania potoków ruchu samochodowego i pieszego pokazały, że nie jest to możliwe.
Przygotowanie projektu i dokumentacji technicznej przebudowy ronda Jagiellonów potrwa około roku. Na razie nie wiadomo, kiedy inwestycja miałaby się rozpocząć oraz ile będzie ostatecznie kosztować. Miasto chce pozyskać na ten cel 27 mln złotych z unijnego programu FenIKS.