Sebastian M. usłyszał zarzut ws. wypadku na A1. Materiał dowodowy "obszerny i szczelny"
- Sebastian M. usłyszał zarzut spowodowania wypadku na A1, w którym zginęła trzyosobowa rodzina. Jak przekazała katowicka prokuratura, 34-latek przyznał się do winy i złożył 'bardzo ogólne wyjaśnienia';
- Podejrzany w poniedziałek wieczorem został sprowadzony do Polski ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich w policyjnym konwoju;
- Wobec podejrzanego stosowany jest tymczasowy areszt. Prokuratora w złoży w sądzie w Piotrkowie wniosek o utrzymanie aresztu dla Sebastiana M.
Mężczyzna nie przyznał się do winy i złożył jedynie "bardzo ogólne wyjaśnienia" - przekazała podczas konferencji prasowej prokurator Izabela Knapik z Zespołu Prasowego katowickiej prokuratury. 34-letni Sebastian Majtczak został we wtorek około godziny 10.00 doprowadzony do prokuratury i niezwłocznie skierowany do aresztu.
Podejrzany został sprowadzony do Polski w poniedziałek wieczorem ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, gdzie uciekł tuż po wypadku. Przyleciał rejsowym samolotem w konwoju policyjnym, a po lądowaniu na lotnisku w Warszawie w eskorcie policji został przewieziony na Śląsk, gdzie spędził noc w areszcie śledczym.
Pełnomocnik rodziny ofiar: Materiał dowodowy jest obszerny
Na przesłuchanie przybył pełnomocnik rodziny ofiar mec. Łukasz Kowalski, który podkreślił, że "śledztwo prowadzone było rzetelnie i skrupulatnie", a materiał dowodowy jest "obszerny i tak szczelny, że ciężko będzie wdawać się w polemikę obrońcom i panu Sebastianowi Majtczakowi". Mecenas dodał, że rodzina ofiar nadal korzysta z terapii psychologicznej, a ich ból i cierpienie spotęgowała ucieczka Majtczaka oraz przewlekanie procesu ekstradycyjnego. Jak zaznaczył, "zachodziła obawa, że sprawca uniknie odpowiedzialności"
Wobec podejrzanego Sebastiana M. stosowany jest tymczasowy areszt. W związku z tym dzisiaj prokurator niezwłocznie złoży w sądzie w Piotrkowie wniosek o utrzymanie stosowania tego środka wobec Sebastiana M. - poinformowała we wtorek prokurator Izabela Knapik z Prokuratury Okręgowej w Katowicach.
Podkreśliła, że dalsze czynności w tej sprawie będą zależały od postawy podejrzanego.
Awantura i 'ustawka' z Bąkiewiczem w Zamościu. 'Na miejscu pojawiła się TV Republika'
Wypadek na A1
Do wypadku na A1 doszło we wrześniu 2023 r. w Sierosławiu niedaleko Piotrkowa Trybunalskiego (woj. Łódzkie). W samochodzie Kia zginęli rodzice i ich pięcioletni syn; za kierownicą BMW siedział Sebastian M.
Po wypadku mężczyzna uciekł z Europy. Na polecenie ówczesnego prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry wydano za nim list gończy. M. był też poszukiwany na podstawie czerwonej noty Interpolu.
Został znaleziony w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Polska prokuratura w ramach procedury ekstradycyjnej wnioskowała o wydanie Sebastiana M. do Polski. 15 maja władze ZEA zgodziły się na jego ekstradycję, a 26 maja samolotem rejsowym konwojowany przez policję przyleciał do Polski.
Posłuchaj: