,
Obserwuj
Lubelskie

Co spadło na pole? Są wstępne ustalenia prokuratury

źródło: TOK FM, PAP
2 min. czytania
20.08.2025 13:53

Obiekt, który spadł i eksplodował pod Osinami w województwie lubelskim, to dron wojskowy, ale pozbawiony głowicy bojowej, najprawdopodobniej tak zwany wabik - przekazało w PAP źródło zbliżone do resortu obrony. Także prokuratura poinformowała, że według wstępnej opinii biegłego sądowego, był to dron, który wybuchł.

fot. Anna Gmiterek-Zabłocka, TOK FM

Nieznany obiekt w nocy z wtorku na środę spadł i eksplodował na polu kukurydzy w okolicy miejscowości Osiny w powiecie łukowskim na Lubelszczyźnie. Jak dowiedziała się nieoficjalnie PAP w źródłach zbliżonych do MON, obiekt ten był dronem wojskowym, ale pozbawionym głowicy bojowej, zawierającym jedynie niewielką ilość materiałów wybuchowych. 

Jak wskazano, dron był najprawdopodobniej tzw. wabikiem, czyli dronem, którego zadaniem jest angażowanie systemów obrony przeciwlotniczej i odciąganie ich "uwagi" od dronów stricte bojowych.

Prokuratura: Wstępnie to dron

Czynności w sprawie prowadzi prokuratura. - Szef prokuratury okręgowej w Lublinie, który to nadzoruje, potwierdził nam, że według wstępnej opinii biegłego sądowego był to najprawdopodobniej dron, który wybuchł i wszystko wskazuje na to, że tak było. Być może przyczyną wybuchu było to, że zahaczył o linie energetyczne, choć to na razie wstępna hipoteza - powiedziała reporterka TOK FM Anna Gmiterek-Zabłocka, która zajmuje się tą sprawą.

Postępowanie prowadzone jest wstępnie w kierunku art. 163 kodeksu karnego, czyli przestępstwa sprowadzenia bezpośredniego zagrożenia dla życia i zdrowia człowieka.

Służby zabezpieczyły obszar około 200-300 metrów kwadratowych. W miejscu eksplozji pole jest wypalone na średnicy około 8-10 metrów.

Wybuch w Osinach 

Po godzinie 2 w nocy z wtorku na środę policjanci otrzymali zgłoszenie na temat „eksplozji, wybuchu” w miejscowości Osiny w pow. łukowskim. Funkcjonariusze znaleźli na miejscu nadpalone szczątki metalowe i plastikowe. Wskutek wybuchu w kilku domach powybijane zostały szyby.
Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało w środę na portalu X, że minionej nocy nie zarejestrowano naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej ani z kierunku Ukrainy, ani Białorusi. "Informacja o znalezieniu obiektu, który według wstępnych ocen może stanowić element starego silnika ze śmigłem, została przekazana do Centrum Operacji Powietrznych - Dowództwa Komponentu Powietrznego" - wskazało DORSZ.