,
Obserwuj
Lubelskie

To polska rakieta zniszczyła dom w Wyrykach? Właściciel zabrał głos: To byłby wstyd dla państwa

oprac. Katarzyna Rogowska tokfm.pl
2 min. czytania
18.09.2025 12:37

Według ustaleń "Rzeczpospolitej" to polska rakieta miała zniszczyć dom w Wyrykach-Woli podczas odpierania rosyjskiego nalotu dronów. Choć oficjalnego potwierdzenia tych informacji wciąż brak, Żandarmeria Wojskowa skontaktowała się już z poszkodowanym gospodarzem Tomaszem Wesołowskim. - Jesteśmy umówieni na czwartek -  powiedział mężczyzna w rozmowie z Wirtualną Polską.

fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza
  • Według źródeł "Rzeczpospolitej" rakieta AIM-120 AMRAAM z polskiego F-16 miała ulec awarii układu naprowadzania i spaść na dom w Wyrykach-Woli;
  • Publikacja dziennika wywołała polityczny spór między BBN, prezydentem Karolem Nawrockim a rządem, lecz żadna ze stron nie potwierdziła oficjalnie tych doniesień;
  • MON zapowiedziało, że zniszczony dom zostanie odbudowany na koszt państwa, a wcześniejsza zbiórka społeczna - zakończona na kwocie ok. 50 tys. zł - została zamknięta.

"Rzeczpospolita", powołując się na źródło w najważniejszych strukturach państwa zajmujących się bezpieczeństwem, podała, że zniszczeń budynku w Wyrykach-Woli na Lubelszczyźnie dokonał nie jeden z kilkunastu dronów, które w nocy z 9 na 10 września znalazły się w polskiej przestrzeni powietrznej, a rakieta powietrze-powietrze AIM-120 AMRAAM z naszego F-16, która w trakcie lotu miała dysfunkcję układu naprowadzania i nie zadziałała. Pocisk nie eksplodował, ponieważ zadziałały zabezpieczenia zapalnika.

Publikacja "Rzeczpospolitej" stała się zarzewiem sporu między Biurem Bezpieczeństwa Narodowego, prezydentem Karolem Nawrockim a rządem. W wymianie oskarżeń zabrakło jednak potwierdzenia doniesień dziennika.

Tomasz Wesołowski, właściciel uszkodzonego budynku w Wyrykach na Lube w rozmowie z Wirtualną Polską podkreślił, że on i żona uniknęli śmierci tylko dlatego, że opuścili sypialnię. Obecnie mieszkają w lokalu zastępczym zapewnionym przez gminę. - Na dziś nie mamy żadnych konkretnych wiadomości - mówił we wtorek w rozmowie z WP. Dzień później relacjonował już pierwsze kontakty ze służbami. - Odezwała się do mnie Żandarmeria Wojskowa. Jesteśmy umówieni na jutro. Odezwali się chyba też z Ministerstwa Obrony Narodowej, ale nie zapamiętałem nazwiska. Zobaczymy. Też na jutro - powiedział.

Redakcja poleca

Właściciel zniszczonego domu w Wyrykach zapowiada: Będę domagał się odbudowy

Poszkodowany zaznaczył, że jeśli informacje o polskiej rakiecie się potwierdzą, będzie domagał się pełnej odbudowy domu. - Jeżeli będę miał oficjalne informacje, to wtedy będę się wypowiadał. Jeżeli to jest prawda, to nie pozostanie bez odpowiedzi. Będę się domagał, żeby mi państwo odbudowało dom - mówił w środę.

Ministerstwo Obrony Narodowej jeszcze tego samego dnia ogłosiło, że niezależnie od ustaleń śledztwa zniszczony dom w m. Wyryki zostanie odbudowany na koszt państwa. Wesołowski liczy, że jego nieruchomość zostanie przywrócona do pierwotnego stanu. - Inaczej to byłby wstyd dla państwa - ocenił.

Jeszcze przed deklaracją resortu powstała społeczna zbiórka na pomoc rodzinie. Do jej zamknięcia udało się zebrać około 50 tys. zł, jednak MON poinformowało, że taka forma wsparcia nie jest potrzebna.

Posłuchaj:

Źródła: Rp.pl/Wirtualna Polska