,
Obserwuj
Lubelskie

Jednorazowa pościel i plecaki pierwszej pomocy. Czerwony Krzyż w Lublinie szkolił wolontariuszy

3 min. czytania
22.03.2022 19:30
Przedstawiciele Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca z 13 krajów odwiedzili we wtorek Lublin. Obserwowali, jak organizowana jest pomoc dla Ukrainy i uczyli polskich wolontariuszy, jak dobrze ją skoordynować. - Chcemy kopiować najlepsze rozwiązania z innych krajów - mówił dyrektor PCK w Lublinie Maciej Budka.
|
|
fot. Anna Gmiterek-Zabłocka

- Międzynarodowe struktury pomocą na tak dużą skalę, jak my obecnie, zajmują się już od lat i mają w tym duże doświadczenie. Dlatego są z nami w kontakcie po to, abyśmy mogli się od nich uczyć i nie wymyślać prochu. Chcemy kopiować najlepsze rozwiązania z innych krajów - mówi dyrektor PCK w Lublinie Maciej Budka.

Jednym z pomysłów, który będzie wprowadzany, jest zaopatrzenie punktu recepcyjnego w Hrubieszowie w jednorazową pościel. To niezwykle ważne, by uchodźcom zapewnić dobre warunki odpoczynku choćby na krótki czas i by nie musieli spać pod pościelą, pod którą spał już ktoś inny. - Punkt recepcyjny w Hrubieszowie jest punktem bardzo dynamicznym. Tam uchodźcy nie zostają dłużej niż 3-4 godziny, a pościel nie jest wymieniana codziennie, bo to z logistycznego punktu widzenia jest niemożliwe. Dlatego padł pomysł, by zaopatrywać ten punkt w pościel jednorazową - mówi Ewelina Jocek z lubelskiego PCK.

Kolejny pomysł to plecaki pierwszej pomocy, które będą rozdawane ukraińskim rodzinom na przejściu granicznym w Zosinie. W plecaku znajdzie się coś do zjedzenia, a do tego środki higieny pierwszej potrzeby (mokre chusteczki, żel czy szampon w małych butelkach i pasta do zębów).

Dwa tiry darów dziennie

 

Polski Czerwony Krzyż pomaga Ukrainkom i Ukraińcom od początku wojny. Cały czas ściśle współpracuje też z Ukraińskim Czerwonym Krzyżem. Organizowane są m.in. transporty darów. Z Lublina jadą na Wołyń, z Podkarpacia - do Lwowa.

- W naszym Centrum Pomocy Humanitarnej w Lublinie codziennie mamy mnóstwo wolontariuszy, którzy przyjeżdżają sortować i pakować dary. Są to uczniowie ze szkół, seniorzy, ale też przedstawiciele różnych firm i instytucji, którzy też się włączają. Dziennie jest tak, że z Lublina odprawiamy dwa tiry darów - mówi Maciej Budka.

Dodaje, że w skali kraju było to już ponad 100 tirów PCK, a do tego m.in. busy z pomocą humanitarną. - Są to konwoje przede wszystkim ze środkami opatrunkowymi, z żywnością i ze środkami higienicznymi. Tam, gdzie jest taka potrzeba, dokładamy łóżka i koce. Są pomocne przy tworzeniu miejsc pobytu dla uchodźców wewnętrznych - wyjaśnia Budka. Chodzi o tworzone na szybko miejsca pobytu w zachodniej Ukrainie dla uciekinierów z miast wschodniej Ukrainy.

PCK w Lublinie
PCK w Lublinie
Anna Gmiterek-Zabłocka

- Współpracujemy też z punktami recepcyjnymi w Polsce i z miejscami wydawania darów dla osób, które wynajęły mieszkania bądź są przygarnięte przez polskie rodziny - mówi Budka. Dodaje też, że obecnie zaczynają być też realizowane inne programy wsparcia, w tym programy integracyjne dla uchodźców. - Chodzi o to, by Ukrainki i Ukraińcy mogli zacząć w naszym społeczeństwie funkcjonować. Choćby programy, które mają wspierać dzieci chociażby w postaci podstawowego ekwipunku, potrzebnego do szkoły. Pamiętajmy, że wsparcie będzie potrzebne na pewno przez najbliższe miesiące, a zapewne i lata - dodaje szef lubelskiego PCK.

- Zasięg pomocy jest ogromny. W samym naszym magazynie w Lublinie dziennie przewija się około 50 wolontariuszy. Ale mamy też osoby m.in. na MOSiRze i na ul. Elsnera, gdzie wolontariusze mają dyżury nocne i pomagają gościom w zakwaterowaniu i pobycie - mówi Ewelina Jocek.

Jak dodaje, od początku działań wojennych w Ukrainie jest delegacja niemieckiego Czerwonego Krzyża. - Pomagają nam, organizują naszą pracę, udzielają nam wsparcia merytorycznego, ponieważ są to osoby bardzo doświadczone w pomocy humanitarnej. My znaleźliśmy się w takiej sytuacji po raz pierwszy i dlatego czerpiemy wiedzę z tej siły międzynarodowej rodziny - podkreśla Jocek.

PCK w Lublinie
PCK w Lublinie
Anna Gmiterek-Zabłocka

PCK przypomina, że cały czas trwa ogólnopolska zbiórka darów pod hasłem 'Na pomoc Ukrainie'. Do magazynów codziennie trafiają tony żywności, kosmetyków, chemii, materiałów opatrunkowych, kocyków czy śpiworów. Wszystkie rzeczy są na bieżąco segregowane i wysyłane do ośrodków w Ukrainie.